Witam,
Żelazko załącza się, elektrozawór pyka, bojler nagrzewa się ale nie działa pompka wody. Pompka jest załączana przez tyrystor BT168G. Na bramce tyrystora pojawia się napięcie 0,4V i tyrystor zaczyna przewodzić ale jakby nie całkowicie. Na Anodzie napięcie z 230v spada do 120V (a powinno spadać do kliku voltów) a to za mało aby uruchomić pompkę na 230V. Wymieniłem tyrystor i tranzystory na bramce ale bez pozytywnego rezultatu. sprawdziłem wszystkie elementy przy sterowaniu tyrystora. Tranzystor na bramce tyrystora zasilany jest z 5V ale napięcie po rezystorze 10k spada do 0,4v. Zaczynam podejrzewać uszkodzony wsad w procku ale on jednak wystawia napięcie do sterowania pompką.
Wymieniłem spuchnięte elektrolity i wypalone kondensatorki foliowe 100n i 470n
Może ktoś miał już taki przypadek bo mi się skończyły pomysły- oprócz jednego - wymiana płytki.
Żelazko załącza się, elektrozawór pyka, bojler nagrzewa się ale nie działa pompka wody. Pompka jest załączana przez tyrystor BT168G. Na bramce tyrystora pojawia się napięcie 0,4V i tyrystor zaczyna przewodzić ale jakby nie całkowicie. Na Anodzie napięcie z 230v spada do 120V (a powinno spadać do kliku voltów) a to za mało aby uruchomić pompkę na 230V. Wymieniłem tyrystor i tranzystory na bramce ale bez pozytywnego rezultatu. sprawdziłem wszystkie elementy przy sterowaniu tyrystora. Tranzystor na bramce tyrystora zasilany jest z 5V ale napięcie po rezystorze 10k spada do 0,4v. Zaczynam podejrzewać uszkodzony wsad w procku ale on jednak wystawia napięcie do sterowania pompką.
Wymieniłem spuchnięte elektrolity i wypalone kondensatorki foliowe 100n i 470n
Może ktoś miał już taki przypadek bo mi się skończyły pomysły- oprócz jednego - wymiana płytki.