W załączniku niezły rosyjski program do liczenia toroidów z anizotropowych blach magnetycznych walcowanych na zimno. Dla mojego przykładu
autotransformatora (jedno uzwojenie z 16 odczepami) zbudowanego z 2 rdzeni RZO - 170/100/30 T-19 o wymiarach rdzenia:
D=170
d=100
h=30
widzimy: dla 10A nawijamy 383 zwoje drutu o średnicy 2mm (wtórne dla autotrafo pomijamy) W praktyce nawinąłem 400 zw. by mieć również wyższe napięcie (niespełna 100 m drutu*2 bo podwójnym) Moc strat przy pracy jałowej na ciepło J-L mierzona licznikiem elektronicznym to tylko 6W (4,8W przy zasilaniu na pełne 400 zw). Moc całego autotrafo prawie 2,5 kVA dla S1.
Ten drugi zalany transformator prądowy z 6 zw. 100mm^2 o napięciu 2V i 300A prądu S1 oraz dorywczo 1000A (~1.6V) jest zasilany właśnie z autotransformatora i służy do wygrzewania odcinków drutu miedzianego do 10 mm^2 radzi sobie extra. Hartowanie rozgrzanego pow 600 st C drutu Cu powoduje, ze jest miękki i można go niemal opleść na palec
Ale wracając do nawijania toroidów jeszcze: Metoda czółenka jest pracochłonna. Ja to robię na starym stalowym kole 20-ce od roweru rozciętym z wyściełaną i przyklejoną oraz wywiniętą dętką by drut się dobrze układał, miał miękkie i antypoślizgowe podłoże. Wychodzi extra, Idealnie równo, naciąg kontroluję w rękawicach, kolega trzyma trafo. 400 zwojów da radę nawinąć w niespełna godzinę (przy wprawie 15 zw na minutę to i poniżej pół godz).