Naukę zacznij od literatury... Polecam książki serii Kwalifikacje E 12...13..14... Potem od tego co cię interesuje i co Ci sprawia przyjemność, potem od tego co Ci sprawia trudności. Napisałeś o nich a nie napisałeś z czym masz trudności, czyli czego nie potrafisz ugryźć? Polecę Ci książkę jeszcze: Jak naprawiać sprzęt elektroniczny, autor: Michael Jay Geier - czyta się to lekko jak książkę przygodową z życia elektronika, ale wiele rzeczy oczywistych dla mnie, a nie dla Ciebie, zostanie Ci tam wyjaśnione w sposób bardzo przystępny... Mogę Ci ją tanio odsprzedać bo już przeczytałem... Fascynacja elektroniką i informatyką jest jak narkotyk w moim wydaniu, początki sięgają ubiegłego wieku, gdy na kursie RTV i TV wykładowca opowiadał o konkurencji Popowa i Marconiego w tworzeniu pierwszego radioodbiornika to mi się gęba otworzyła i do dzisiaj nie mogę jej zamknąć tak to ciekawie opowiadał... A więc dobrze jest znaleźć takiego wykładowcę, przy którym macierze dekodujące kolory i linie opóźniające robią się zwykłą pestką... Nie wiem, czy dzisiaj znajdziesz takie kursy w Zakładach Doskonalenia Zawodowego jak dawniej, ale polecam Ci na przykład (nie wiem gdzie mieszkasz) ale w rożnych rejonach Polski są chyba jeszcze takie twory jak Centrum Kształcenia Ustawicznego w którym w soboty i niedziele można zdobywać wiedzę prawie za darmo, przynajmniej tak było jeszcze kilka lat temu, że dwa lata nauki w soboty i niedziele kosztowały dwa razy po około 30-50 złotych za ubezpieczenie na cały rok (reszta dotowana była z UNII)... To stąd posiadam jeszcze podręczniki typu Kwalifikacje E..12, 13, 14... Mogę Ci je wypożyczyć na jakiś czas... Co prawda jest to szkoła policealna, ale gdyby dopytać... ? Sobota i niedziela przecież nie kolidowałaby z nauką w tygodniu... Nie wiem jak to jest teraz w dobie koronawirusa... Trzeba dopytać... U nas dochodziły czasem osoby na wybrane zajęcia, na przykład na samo rozbieranie i składanie laptopów czy inne: bazy danych, czy tworzenie stron internetowych itd itp...