MorsikOWA napisał: Ja potrzebuje czujnik mikroruchów, żeby nie trzeba było machać ręką, nogą i nie wiem czym jeszcze
Takie biurowe czujniki obecności (np. w kiblu) działają właśnie na zasadzie detekcji ruchu, który z kolei wyzwala świecenie na kilka minut. Nie ma w nich większej inteligencji - jak się człowiek zasiedzi, to musi po parunastu minutach poruszyć się z gwałtownością by światło znowu się zapaliło.
MorsikOWA napisał: Tych wcześniej podanych nie umiem porównać - który lepszy / gorszy / sprawniejszy.
Ważne jest, żeby czujka nie generowała zbyt wielu fałszywych alarmów, taką czujką jest przeważnie czujka typu PIR, chociaż inne też pewnie dają radę. Poza tym musi istnieć sposób na regulację czasu pobudzenia - jeśli czas ten można wydłużyć do co najmniej kilku minut, to powinna być Pani zadowolona. Ostatnia ważna sprawa to sposób podłączenia - czujka musi udostępniać wejście typu NO o odpowiedniej obciążalności prądowej, by można było używać jej z żarówką, a nie tylko jako sensora do np. systemu alarmowego.
Siłą rzeczy będzie Pani musiała skontaktować się z elektrykiem w sprawie montażu, więc to on powinien być w stanie ocenić, czy czujka wybrana przez Panią spełni oczekiwania.