Dostałem takie coś do naprawy od znajomego,po naprawie u innego fachowca. Jako że przez kilku pośredników to dokładnie nie mogłem się dowiedzieć o co chodzi. Teraz żałuje że to w ogóle wziąłem, bo myślałem że coś z płytką sterującą ,a tu się okazało, (tak mi potem właściciel doniósł), że słabo spawa/nie ma łuku:
Sprawdziłem wszystko na odłączonym styczniku -posuw drutu i sterowanie ok.
Potem sprawdziłem mostek i jest zwarcie:
1. Uszkodzone dwie ruskie diody D204-20 anoda na obudowie.
2. Właściciel dodał jeszcze, że poprzednik rozbierał transformator ponieważ:
W transformatorze uszkodzone było pierwsze uzwojenie wtórne,urwała się taśma miedziana wychodząca z karkasu, ponoć błąd fabryczny. Wymieniał też chyba jakieś diody, taśmę tylko znitował a nie polutował.
Migomat wytrzymał jedną całodniową sesję spawalniczą.
Teraz mnie właściciel błaga abym to ratował,na dzień dobry rozebrał znowu rdzeń,i polutował to miejsce nitowania.
Zastanawia mnie ponowne uszkodzenie, wina trafa?
Układ jest też inny niż zwykle bo uzwojenia s wtórne są dzielone na dwa,z uzwojeń wychodzą szyny zbiorcze plus i minus a mostek jest wpięty po środku uzwojeń.
Teraz pytania:
Czy wymieniać tylko te dwie diody,czy lepiej komplet(6X5=30 sztuk)?
Problem z dostaniem tych ruskich diod w tej ilości, może lepiej dać komplet mocniejszych KYZ 35A2 lub 4?
Czy wymiar będzie pasował,bo kyz są z tego co widzę 0,3 mm grubsze.
Trzeba by zgrzać do nich plecionki z oczkami,czy można dolutować ?
Na schemacie fabrycznej instrukcji są rezystory i kondensatory na wtórnych uzwojeniach trafa, tu ich niema.
Sprawdziłem wszystko na odłączonym styczniku -posuw drutu i sterowanie ok.
Potem sprawdziłem mostek i jest zwarcie:
1. Uszkodzone dwie ruskie diody D204-20 anoda na obudowie.
2. Właściciel dodał jeszcze, że poprzednik rozbierał transformator ponieważ:
W transformatorze uszkodzone było pierwsze uzwojenie wtórne,urwała się taśma miedziana wychodząca z karkasu, ponoć błąd fabryczny. Wymieniał też chyba jakieś diody, taśmę tylko znitował a nie polutował.
Migomat wytrzymał jedną całodniową sesję spawalniczą.
Teraz mnie właściciel błaga abym to ratował,na dzień dobry rozebrał znowu rdzeń,i polutował to miejsce nitowania.
Zastanawia mnie ponowne uszkodzenie, wina trafa?
Układ jest też inny niż zwykle bo uzwojenia s wtórne są dzielone na dwa,z uzwojeń wychodzą szyny zbiorcze plus i minus a mostek jest wpięty po środku uzwojeń.
Teraz pytania:
Czy wymieniać tylko te dwie diody,czy lepiej komplet(6X5=30 sztuk)?
Problem z dostaniem tych ruskich diod w tej ilości, może lepiej dać komplet mocniejszych KYZ 35A2 lub 4?
Czy wymiar będzie pasował,bo kyz są z tego co widzę 0,3 mm grubsze.
Trzeba by zgrzać do nich plecionki z oczkami,czy można dolutować ?
Na schemacie fabrycznej instrukcji są rezystory i kondensatory na wtórnych uzwojeniach trafa, tu ich niema.