trojan 12 napisał: Tylko skąd ma wiedzieć jakie ciśnienie ma być w naczyniu przeponowym i czym uzupełnić
W danych technicznych kotła jest to podane i zwykle jest to wartość 0,75 bar.
Ale ja u siebie w mieszkaniu pompuję do 0,95-1,0 bar bo mam 2 manometry do mierzenia ciśnienia w kołach samochodowych i każdy pokazuje inną wartość różniącą się o 0,05 bar.
W większości przypadków fabrycznie ciśnienie 0,75 bar będzie wystarczające, w kilku piętrowych budynkach 0,75 może być za mało.
Zawór powietrza w naczyniu przeponowym to taki sam jak w kołach samochodowych, więc pompujesz pompką samochodową, czy nawet rowerową jeśli masz zawór samochodowy i wężyk by było dojście do naczynia.
Naczynie wypełniasz mieszaniną azotu i tlenu, czyli powietrzem.
WAŻNE: ciśnienie w naczyniu przeponowym sprawdza się po spuszczeniu wody z kotła i na otwartym zaworze spustowym. Po sprawdzeniu i ewentualnym uzupełnieniu powietrza w naczyniu zamykamy zawór spustowy i możemy przystąpić do dolewania wody.
trojan 12 napisał: Dobijanie wody (ciśnienie) jest zabezpieczone zaworem bezpieczeństwa.
Zawór bezpieczeństwa dotyczy wody kotłowej i zabezpiecza układ przed niekontrolowanym wzrostem ciśnienia wody kotłowej.
Nominalnie zawory w kotłach mają 3,0 bar co oznacza, że już od 2,5 bar zawór może zacząć popuszczać wodę by ciśnienie dalej nie rosło.
Ciśnienie powietrza w naczyniu przeponowym to zupełnie inna bajka.
Ponieważ naczynie przeponowe ma w środku a la dętkę to samoistnie traci powietrze i cyklicznie najlepiej przy okazji rocznego przeglądu należy sprawdzać to ciśnienie i w razie potrzeby uzupełnić braki.
Przykładowo u siebie zauważam spadek ciśnienia na poziomie w zaokrągleniu 0,2 bar rocznie, czyli jeśli dam 1,0 bar to po roku będę miał 0,8 bar, więc nadal powyżej fabrycznej wartości podawanej przez producenta kotła.
Jak ktoś nie umie tego ogarnąć to od tego są serwisanci, którzy powinni zrobić to co trzeba i użytkownik ma problem z głowy.