Moją wypowiedzią narażę się Tobie i opinii publicznej, ale trudno. To są moje doświadczenia, nie napiszę po ilu latach pracy przy konsolach - większość i tak nie uwierzy, że ludzie żyją tak długo.
Pracownikom, którzy stosują komputery, jako główne składniki środowiska pracy (np. urzędnicy, programiści, graficy, systemowcy itd.), potrzebne są ergonomiczne warunki pracy. Ich główne składniki, to m.in.:
- monitor, który jak najmniej niszczy wzrok (np. obecnie minimum 24 cale, matowy, 16:10);
- klawiatura i mysz, które jak najmniej niszczą delikatny kościec dłoni, zwłaszcza nadgarstków
(przy zespole cieśni nadgarstkowej właściwie trzeba mieć na sobie pampers lub wyłączony ośrodek bólu);
- stół o wymiarach co najmniej jak do tenisa (ping-ponga) - wiem, zwykle ludzie gnieżdżą się pokurczeni;
- krzesło o szerokich podłokietnikach, oparciu sięgającym powyżej głowy i podparciu lędźwi - wiem, zwykle ludzie siedzą na czym popadnie;
- przyda się zestaw głośników, które nie brzęczą, ponieważ niektórzy ludzie przy muzyce w tle są efektywni.
Jak widać, jednostka centralna ma tu niewielkie znaczenie, bo już w momencie wdrożenia nowej - jest ona przestarzała i straciła 30-50% wartości. Użytkownik branżowy (czyli "informatyk") i tak będzie stale narzekał, że sprzęt się "muli".
Właściwie trzeba mieć dwa zestawy komputerowe - stacjonarny sensu stricto i laptop stacjonarny. Każdy z peryferiami, które opisałem wyżej. Oczywiście połączone w sieć LAN, najlepiej przewodową.
- Komputer stacjonarny-stacjonarny pozwala łatwo grzebać, jeżeli trzeba coś zmienić w konfiguracji sprzętowej.
- Laptop stacjonarny to laptop "mobilny" dołączony do stacji dokującej i z zamkniętym wyświetlaczem - zalety dopowiedzcie sobie sami.
Jak widać taki zestaw daje redundancję - jak się jedna maszyna zepsuje, to można pracować na drugiej. Jeżeli obie się zepsują, to znaczy, że czas odpocząć.
Ja mam dwa zestawy, ale niestety bez wymienionych peryferii i mebli. Dlatego właśnie zmieniam zawód, ponieważ oczy i kręgosłup powiedziały "już dość".
Dlatego, drogi Autorze - masz dużą szansę na przedwczesne zużycie organizmu, jeżeli jako informatyk nie zadbasz odpowiednio o siebie, a skupisz się np. na liczbach opisujących taktowanie procesora, pojemności RAM i HDD, liczbie rdzeni itp.
Krzysztof Podstawa