Witam
Mam pytanie (troche naiwne, ale...), czy mozna w jakis sposob naprawic uszkodzony dysk. Prawde mowiac nie wiem, co sie z nim stalo, pewnego dnia po prostu przestal chodzic. Jak jest podlaczony pod jedna tasme z innym dyskiem lub CD, bios nie widzi anni jednego, ani drugiego, a jezeli dysk jest podlaczony samodzielnie, to bios tez go nie widzi, i podczas przeszukiwania blokuje sie, jakby wiedzial, ze tam cos jest, ale tego nie moze wykryc. Czy jest mozliwosc w jakis sposob naprawic ten dysk. NIby mam juz drugi, wiekszy, ale jakos nie mam serca pozbyc sie 40GB. Dysk to IBM Deskstar DTLA-305040 (chyba to jest jeden z tych z wadliwej serii, jednak przez jakies 2,5 roku chodzil bez wiekszych problemow)
marquel
Mam pytanie (troche naiwne, ale...), czy mozna w jakis sposob naprawic uszkodzony dysk. Prawde mowiac nie wiem, co sie z nim stalo, pewnego dnia po prostu przestal chodzic. Jak jest podlaczony pod jedna tasme z innym dyskiem lub CD, bios nie widzi anni jednego, ani drugiego, a jezeli dysk jest podlaczony samodzielnie, to bios tez go nie widzi, i podczas przeszukiwania blokuje sie, jakby wiedzial, ze tam cos jest, ale tego nie moze wykryc. Czy jest mozliwosc w jakis sposob naprawic ten dysk. NIby mam juz drugi, wiekszy, ale jakos nie mam serca pozbyc sie 40GB. Dysk to IBM Deskstar DTLA-305040 (chyba to jest jeden z tych z wadliwej serii, jednak przez jakies 2,5 roku chodzil bez wiekszych problemow)
marquel