Mam dylemat. Szukam coś w okolicach do 500 zł, może z malutkim haczykiem - raczej użytek hobbystyczny, nie do pracy. Z wymagań - wypadałoby, żeby dało radę ciąć twarde drewno(z użyciem dobrej tarczy oczywiście, żeby to nie było źródłem problemów) i tarcza ~190 mm(150 i 160 nie wchodzą w grę). Zasilanie raczej sieciowe, z akumulatorowych za dużo nie ma w tym budżecie(tylko Ryobi, ale akumulatory są drogie). Na chwilę obecną jestem zaklinowany w wyborze, bo z dostępnych są 4 narzędzia i wszystkie mają podobne opinie. Są to:
-Hikoki C7ST,
-Makita HS7611,
-Ryobi RCS1600,
-Bosch PKS 66.
Jakieś sugestie? Na prowadnicy w zestawie jakoś specjalnie mi nie zależy, zawsze można coś doraźnie zastosować.
Chociaż mam jeszcze jeden pomysł, ale trochę średnio porównywalny z wyżej wspomnianymi... Relatywnie tanie są jeszzcze urządzenia Parkside, zarówno sieciowe jak i akumulatorowe(choć tu mam mieszane uczucia). Może lepiej pójść w tym kierunku? Tym bardziej, że teraz w lidlu można kupić pilarkę sieciową za 179 zł... Choć wiem, że to sprzęt tylko na okres gwarancji.
-Hikoki C7ST,
-Makita HS7611,
-Ryobi RCS1600,
-Bosch PKS 66.
Jakieś sugestie? Na prowadnicy w zestawie jakoś specjalnie mi nie zależy, zawsze można coś doraźnie zastosować.
Chociaż mam jeszcze jeden pomysł, ale trochę średnio porównywalny z wyżej wspomnianymi... Relatywnie tanie są jeszzcze urządzenia Parkside, zarówno sieciowe jak i akumulatorowe(choć tu mam mieszane uczucia). Może lepiej pójść w tym kierunku? Tym bardziej, że teraz w lidlu można kupić pilarkę sieciową za 179 zł... Choć wiem, że to sprzęt tylko na okres gwarancji.