Podpowiedzi wszystkie są dobre ale nie dokładne
Do młota mechanicznego trzeba albo dokupić albo znajomy tokarz dorobi przejściówkę i dobijak. Pręt wbijany z jednej strony zakończony ostrzem(grotem) / lub karbowanym trzpieniem ; a drugiego końca "tulejka" w którą albo łącznik albo karbowany trzpień się zagłębia i klinuje w czasie wbijania. (są też "gwinty" do dobijaków - systemów jest kilka)
Wbijając w "tulejkę" należy wsadzić dobijak by tejże tulejki nie zniszczyć. Ale żeby było to dobijać to w dobijak musi mieć odpowiednią dziurę - i takie coś albo się kupuje albo "toczy" ze starego przecinaka. (na portalu widziałem taki dobijak z coś koło 60 zł)
Młotkiem nie polecam bo zbyt szybko pręty się gną - maszynowo naście można wbić a ręcznie chyba ze 3 i zaczynają się wyginać.
Wcześniej było info o tym, że samemu to się nie da wbić "szpilki" czy to młotkiem czy mechanicznie musi być ekipa 2 osoby.
ps.
Samemu da się mechanicznie - ale trzeba mieć duży zapas siły