Witam Serdecznie.
Posiadam kompresor walizkowy i na pistolet poprzez opaski zaciskowe nałożyłem wąż 1/2 i jeszcze połączyłem ten wąż z 3/4 aby założyć końcowkę, która pasuje do wejścia na puszkę startować.
W puszkach odbiorowych poprzez złączki 3/4 i powiedzmy 40cm węża 3/4 wpiąłem w każdą puszkę aby odbezpieczyć blokadę start/stop w puszczkach.
Mam instalację skłądającą się z 4 nitek na jej końcach są puszki odbiorowe - na każdej nitce mam zawór odwadniający - odporny na mróz (https://www.gardenshop.pl/gardena-sprinklersystem-zawor-odwadniajacy-2760-37-p-1309.html) - wszystkie nitki łącznie dają około 70mb.
Co robiłem?
Zacząłem od nabicia kompresora do 8barów(sam się wyłacza przy tym ciśnieniu),.
Następnie podłączałem pistolet i wpompowywałem powietrze do puszki startowej i widziałem, jak na jednej z puszek w weżu unosiłą się woda, ale po spadku ciśnienia do około 2Bar ta woda wracała
. Tak kilka razy i niestety bez skutku wypompowania wody na zewnątrz z układu.
Następnie robiłem przez około 30min - na ciśnieniu jakie kompresor jest w stanie podać podczas ciągłej pracy czyli około 2,2Bar ale tylko widziałem w jednej puszcze że woda bulgocze, ale też bez skutku aby została wyrzucona na zewnątrz.
Również próbowałem aby rozkręcić puszki i zdemontować zawór start/stop - wtedy widać jak woda jest w pusczcze.
Co robię źle?
Proszę o wkazówki, czy moja samoróbka jest tutaj problemem, czy kompresor/instalacja?
Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
Łukasz
Posiadam kompresor walizkowy i na pistolet poprzez opaski zaciskowe nałożyłem wąż 1/2 i jeszcze połączyłem ten wąż z 3/4 aby założyć końcowkę, która pasuje do wejścia na puszkę startować.
W puszkach odbiorowych poprzez złączki 3/4 i powiedzmy 40cm węża 3/4 wpiąłem w każdą puszkę aby odbezpieczyć blokadę start/stop w puszczkach.
Mam instalację skłądającą się z 4 nitek na jej końcach są puszki odbiorowe - na każdej nitce mam zawór odwadniający - odporny na mróz (https://www.gardenshop.pl/gardena-sprinklersystem-zawor-odwadniajacy-2760-37-p-1309.html) - wszystkie nitki łącznie dają około 70mb.
Co robiłem?
Zacząłem od nabicia kompresora do 8barów(sam się wyłacza przy tym ciśnieniu),.
Następnie podłączałem pistolet i wpompowywałem powietrze do puszki startowej i widziałem, jak na jednej z puszek w weżu unosiłą się woda, ale po spadku ciśnienia do około 2Bar ta woda wracała
Następnie robiłem przez około 30min - na ciśnieniu jakie kompresor jest w stanie podać podczas ciągłej pracy czyli około 2,2Bar ale tylko widziałem w jednej puszcze że woda bulgocze, ale też bez skutku aby została wyrzucona na zewnątrz.
Również próbowałem aby rozkręcić puszki i zdemontować zawór start/stop - wtedy widać jak woda jest w pusczcze.
Co robię źle?
Proszę o wkazówki, czy moja samoróbka jest tutaj problemem, czy kompresor/instalacja?
Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
Łukasz