Witam.
Od wczoraj borykam się z problemem wyłączającego się laptopa.
Początkowo była to mieszanka blue screenow z zwykłym gaszeniem się laptopa - jakby całkowicie tracił zasilanie.(chwilę przed pierwszym wywaleniem lapka aktualizowałem sterowniki karty graficznej). Blue screeny zniknęły, natomiast nagłe shut downy pozostały.
Po jakimś czasie przeglądania internetu w poszukiwaniu solucji natknąłem się na post, w którym ktoś napisał, żeby powyciągać wszelkie kable usb etc. - tak się składa, że jeden zawsze miałem wolny żeby w razie czego podłączyć coś do ładowania. Wyjąłem ten kabel i rzeczywiście wydawało się, że mogło to coś pomóc, jednak problem powrócił.
Przegrzewanie się procesora może być powodem, ponieważ ten potrafił zakręcić się nawet w tych granicach 95 do 100 stopni Celsjusza, natomiast nigdy wcześniej się spowodowało to zgaszenia laptopa i nie wykluczałem (i w sumie dalej nie wykluczam) tego do momentu aż nie zobaczyłem ze temperatura procesora jest w okolicach <70 stopni, sekundy przed wyłączeniem lapka (może podskoczyła wyżej i nie zdążyła zaktualizować się w programie).
Drugą sprawą jest sama bateria laptopa.
Podczas gry zauważyłem, że ta zaczęła się samoistnie podłączać i odłączać. Myśląc, że wszystko może być winą baterii, odłączyłem ją całkowicie, ale problem wyłączania się laptopa pozostał.
Pomysłów więcej nie mam, dlatego zwracam się w poście do was.
Może mieliście ten sam problem? Co było u was lub co może być u mnie przyczyną?
Laptop to Dell Inspirion 15-5577.
W poniedziałek oddaję go do serwisu na wymianę pasty i ogólne przeczyszczenie.
Od wczoraj borykam się z problemem wyłączającego się laptopa.
Początkowo była to mieszanka blue screenow z zwykłym gaszeniem się laptopa - jakby całkowicie tracił zasilanie.(chwilę przed pierwszym wywaleniem lapka aktualizowałem sterowniki karty graficznej). Blue screeny zniknęły, natomiast nagłe shut downy pozostały.
Po jakimś czasie przeglądania internetu w poszukiwaniu solucji natknąłem się na post, w którym ktoś napisał, żeby powyciągać wszelkie kable usb etc. - tak się składa, że jeden zawsze miałem wolny żeby w razie czego podłączyć coś do ładowania. Wyjąłem ten kabel i rzeczywiście wydawało się, że mogło to coś pomóc, jednak problem powrócił.
Przegrzewanie się procesora może być powodem, ponieważ ten potrafił zakręcić się nawet w tych granicach 95 do 100 stopni Celsjusza, natomiast nigdy wcześniej się spowodowało to zgaszenia laptopa i nie wykluczałem (i w sumie dalej nie wykluczam) tego do momentu aż nie zobaczyłem ze temperatura procesora jest w okolicach <70 stopni, sekundy przed wyłączeniem lapka (może podskoczyła wyżej i nie zdążyła zaktualizować się w programie).
Drugą sprawą jest sama bateria laptopa.
Podczas gry zauważyłem, że ta zaczęła się samoistnie podłączać i odłączać. Myśląc, że wszystko może być winą baterii, odłączyłem ją całkowicie, ale problem wyłączania się laptopa pozostał.
Pomysłów więcej nie mam, dlatego zwracam się w poście do was.
Może mieliście ten sam problem? Co było u was lub co może być u mnie przyczyną?
Laptop to Dell Inspirion 15-5577.
W poniedziałek oddaję go do serwisu na wymianę pasty i ogólne przeczyszczenie.