Cześć,
Zauważyłem ostatnio, że mój laptop (Lenovo Y540-17) po ok 2h niezbyt intensywnej pracy (95% czasu użycie procesora poniżej 5%, 5% - kompilacja - blisko max) wkręca się na wysokie obroty i dmucha zimnym powietrzem. HWMonitor pokazywał temp Max na CPU na 4 z 6 rdzeni 95st C, te aktualne odczyty zazwyczaj ok 50-80 st C, średnio bym powiedział ok 75st C).
Poczytałem, że jest potrzebna wymiana pasty termoprzewodzącej. Laptop ma ok 2,5 roku, nic nie było w nim grzebane dotychczas.
Zrobiłem co trzeba, ale chyba trochę poniosło mnie z ilością pasty... Obawiam się, że dałem jej zbyt dużo. Niestety dopiero po skręceniu laptopa poczytałem jaka jest zasada działania pasty termoprzewodzącej oraz że rekomenduje się aplikację "ziarna grochu". U mnie tych ziarenek to by było w przeliczeniu ze 3-4. Załączam zdjęcie:
Chciałbym prosić Was o ocenę, czy powinienem to jeszcze raz rozmontować i zaaplikować tego mniej. Przed wymianą wyglądało to tak:
Aktualnie komputer działa w podobnym trybie pracy jak opisany wyżej prze 3,5h i dane z HWMonitor prezentują się dużo lepiej (załączam dwa screeny dla porównania: przed wymianą pasty z czerwonymi wpisami w kolumnie Max:
i po wymianie pasty:
Temp "aktualna" jest przez większość czasu poniżej 50st C a max zanotowana 90st C. Nie ma też dziwnej pracy wentylatorów.
To by wskazywało, że jest OK, ale obawiam się, czy pasta termoprzewodząca, która zapewne została rozprowadzona daleko poza package CPU i GPU, nie będzie stanowiła "zagrożenia" dla innych komponentów. O ile wokół GPU jest aluminiowa folia, tak wokół CPU jest płyta drukowana - czy pasta nie będzie przenosiła wysokich temperatur na płytę prowadząc do jej uszkodzenia?
Zauważyłem ostatnio, że mój laptop (Lenovo Y540-17) po ok 2h niezbyt intensywnej pracy (95% czasu użycie procesora poniżej 5%, 5% - kompilacja - blisko max) wkręca się na wysokie obroty i dmucha zimnym powietrzem. HWMonitor pokazywał temp Max na CPU na 4 z 6 rdzeni 95st C, te aktualne odczyty zazwyczaj ok 50-80 st C, średnio bym powiedział ok 75st C).
Poczytałem, że jest potrzebna wymiana pasty termoprzewodzącej. Laptop ma ok 2,5 roku, nic nie było w nim grzebane dotychczas.
Zrobiłem co trzeba, ale chyba trochę poniosło mnie z ilością pasty... Obawiam się, że dałem jej zbyt dużo. Niestety dopiero po skręceniu laptopa poczytałem jaka jest zasada działania pasty termoprzewodzącej oraz że rekomenduje się aplikację "ziarna grochu". U mnie tych ziarenek to by było w przeliczeniu ze 3-4. Załączam zdjęcie:
Chciałbym prosić Was o ocenę, czy powinienem to jeszcze raz rozmontować i zaaplikować tego mniej. Przed wymianą wyglądało to tak:
Aktualnie komputer działa w podobnym trybie pracy jak opisany wyżej prze 3,5h i dane z HWMonitor prezentują się dużo lepiej (załączam dwa screeny dla porównania: przed wymianą pasty z czerwonymi wpisami w kolumnie Max:
i po wymianie pasty:
Temp "aktualna" jest przez większość czasu poniżej 50st C a max zanotowana 90st C. Nie ma też dziwnej pracy wentylatorów.
To by wskazywało, że jest OK, ale obawiam się, czy pasta termoprzewodząca, która zapewne została rozprowadzona daleko poza package CPU i GPU, nie będzie stanowiła "zagrożenia" dla innych komponentów. O ile wokół GPU jest aluminiowa folia, tak wokół CPU jest płyta drukowana - czy pasta nie będzie przenosiła wysokich temperatur na płytę prowadząc do jej uszkodzenia?