janstop84 napisał: pani powiedziała ,że mogę zdjąć plombę ale bedę za nią płacił. (...)teraz czekam aż mi dom pójdzie z dymem
Mając do wyboru pożar chałupy albo opłatę w wysokości 32,91 netto*, wybrałbym to drugie, nawet jeśli to z winy monterów.
*) Nie wiem jak to w końcu jest z VAT na dystrybucję (5 czy 23%), brutto będzie 34,56 albo 40,48 zł.
Jeśli na tyle wyceniasz wartość swojej chałupy, to... nie skomentuję.
Nie wspomnę, że dwa miesiące zwlekasz z rozwiązaniem problemu, czekając na cud (albo faktycznie na pożar i odszkodowanie**).
Nie mniej, jeśli chcesz uniknąć tej opłaty,
choćby "w imię zasad", to proponuję:
a) zgłoś dostawcy zamiar zerwania plomby opisując całą sytuację, nie przejmując się tym, co twierdzi pani na infolinii (zapisz datę i godzinę zgłoszenia oraz imię i nazwisko osoby przyjmującej - rozmowy są rejestrowane),
b) nakręć filmik (w jednym kawałku, bez montażu) obejmujący:
- pomiar zaniżonego napięcia w miejscu dostępnym,
- zbliżenie na licznik, aby był czytelny jego numer,
- czynność zdejmowania plomby (zachowaj ją!),
- pomiar napięcia na dopływie i odpływie zabezpieczenia przedlicznikowego, oraz powrót napięcia do normy po dokręceniu główki,
- udostępnij go publicznie,
c) wyślij dostawcy pismo (elektroniczne lub papierowe) z żądaniem odstąpienia od opłaty i opisujące wszystko od kontroli do usunięcia usterki, poinformuj także, że masz materiał filmowy.
PS. Na marginesie - kiedy instalacja została wykonana i oddana do eksploatacji?
Oraz kiedy przeszła ostatni przegląd 5-letni wykonany przez uprawnioną osobę i potwierdzony protokołem?
**) Bez tego ubezpieczyciel nie wypłaci ani jednej złotówki.
PS2. Jeśli nie pokażesz filmiku, to chociaż zamieś fotki tych niedokręconych zabezpieczeń. Ale takie wyraźne i dokładne, pokazujące gwinty podstaw i główek, także wstawek kalibrowych i zacisków przyłączeniowych.