Witam. Od pewnego czasu grając w jedną grę wyrzucało mi blue screeny. Dodam, że tylko grając w tą grę. Traktowałem to normalnie bo wiedziałem, że dyski mam już do wymiany i to chyba wina tego. Zawsze komputer się restartował i wszystko znów działało. Jednak wczorajszej nocy znów dostałem blue screena po którym komputer już nie wstał. Komputer się uruchamia wszystko świeci na płycie głównej, wentylatory chodzą ale jednak nie mam żadnego obrazu. Nie wczytuje się windows ani nie widzę nawet loga marki płyty głównej więc nie mogę wejść do biosu. Po prostu nie dzieje się nic tylko sam czarny ekran. Dysk sprawdziłem w innym komputerze działa. Jaki może być powód takiej awarii? Gdyby dysk padł to mógłbym widzieć dalej logo biosu a nie widzę nic.
Sprawdzałem ledy na płycie głównej i na początku świeciło się VGA ale później znikło wiec chyba karta graficzna się nie spaliła. Komputer jest jeszcze do odratowania?
Sprawdzałem ledy na płycie głównej i na początku świeciło się VGA ale później znikło wiec chyba karta graficzna się nie spaliła. Komputer jest jeszcze do odratowania?