Witam serdecznie forumowiczów
Wpadlem na pomysl, aby w pomieszczeniu przykleić listwy przysufitowe, a w nich dać LEDy. Ze względu, że mieszkaniem steruje AVR (malina) - to aż prosi się zastosować paski adresowalne i napisać kilka ciekawych programów w oparciu o istniejące już czujniki.
Plan: 18m LED, 30 diod na 1m / 7.2W, sterowana malina 20m dalej.
W mojej ocenie najlepiej byłoby zastosować WS2811, a bo to 12V. Przyłączyć zasilanie co 5m i spokój. Natomiast ta taśma ma pojedyncza scieżke danych (nie ma "bypassa" jak w WS2813 5V) - czyli awaria jednej diody spowoduje awarie reszty paska (od tej diody do końca).
No dobra, to weźmy WS2813 na 5V, ale przy 18m jak policze amperaz, to robi się coś “lekko nienormalnego” - odpycha mnie to rozwiązanie. Natomiast jeżeli co roku bede musial paski wymieniać na suficie - to dopiero mnie coś trafi.
To jak Panowie, WS2811 czy WS2813, a moze jeszcze inne rozwiązanie? Majac na względzie montaż na stałe i bezpieczeństwo działania. A może są lepsze rozwiązania do tego co planuje i powinienem obrać inną technologie?
P.S. Pytanie dość prozaiczne, ale jak właściwie rozwiązać kwestie on/off LEDy vs zasilanie? W przypadku nieadresowalnych LEDów rozłączam zasilacz aby uzyskać funkcjonalność on/off. W przypadku adresowalnych mogę programem wygasić wszystkie diody. Stąd rodzi się pytanie, czy bezpiecznym i rozsądnym jest podłączenie zasilacza na stałe do 230V, a do niego taśmy LED która będzie włączona/wyłączona z poziomu maliny, a nie odcięcia zasilania? Czy jednak rozsądniejszy jest po dłuższym czasie spoczynku/bezczynności odłączać na przekaźniku zasilacz i włączyć go ponownie, np. <N>ms przed wyzwoleniem włączenia LED ów?
P.S.2. Nie przeprowadzałem jeszcze prób i nie mierzyłem też przewodow - ale zastanawiam się, czy przewód UTP długości 20m od maliny do pasków adresowalnych (mowa oczywiście o sygnale cyfrowym / sterującym) byłby właściwym, czy jednak zakłócenia, pojemność, oporność przewodu mnie pokonają, a może rozwiąże je stosując filtry dolnoprzepustowe i/lub łączenie par w skrętce?
Wpadlem na pomysl, aby w pomieszczeniu przykleić listwy przysufitowe, a w nich dać LEDy. Ze względu, że mieszkaniem steruje AVR (malina) - to aż prosi się zastosować paski adresowalne i napisać kilka ciekawych programów w oparciu o istniejące już czujniki.
Plan: 18m LED, 30 diod na 1m / 7.2W, sterowana malina 20m dalej.
W mojej ocenie najlepiej byłoby zastosować WS2811, a bo to 12V. Przyłączyć zasilanie co 5m i spokój. Natomiast ta taśma ma pojedyncza scieżke danych (nie ma "bypassa" jak w WS2813 5V) - czyli awaria jednej diody spowoduje awarie reszty paska (od tej diody do końca).
No dobra, to weźmy WS2813 na 5V, ale przy 18m jak policze amperaz, to robi się coś “lekko nienormalnego” - odpycha mnie to rozwiązanie. Natomiast jeżeli co roku bede musial paski wymieniać na suficie - to dopiero mnie coś trafi.
To jak Panowie, WS2811 czy WS2813, a moze jeszcze inne rozwiązanie? Majac na względzie montaż na stałe i bezpieczeństwo działania. A może są lepsze rozwiązania do tego co planuje i powinienem obrać inną technologie?
P.S. Pytanie dość prozaiczne, ale jak właściwie rozwiązać kwestie on/off LEDy vs zasilanie? W przypadku nieadresowalnych LEDów rozłączam zasilacz aby uzyskać funkcjonalność on/off. W przypadku adresowalnych mogę programem wygasić wszystkie diody. Stąd rodzi się pytanie, czy bezpiecznym i rozsądnym jest podłączenie zasilacza na stałe do 230V, a do niego taśmy LED która będzie włączona/wyłączona z poziomu maliny, a nie odcięcia zasilania? Czy jednak rozsądniejszy jest po dłuższym czasie spoczynku/bezczynności odłączać na przekaźniku zasilacz i włączyć go ponownie, np. <N>ms przed wyzwoleniem włączenia LED ów?
P.S.2. Nie przeprowadzałem jeszcze prób i nie mierzyłem też przewodow - ale zastanawiam się, czy przewód UTP długości 20m od maliny do pasków adresowalnych (mowa oczywiście o sygnale cyfrowym / sterującym) byłby właściwym, czy jednak zakłócenia, pojemność, oporność przewodu mnie pokonają, a może rozwiąże je stosując filtry dolnoprzepustowe i/lub łączenie par w skrętce?