Witam,
Sytuacja wyglądała tak, że telefon miał 3% baterii, był pod ładowarką i był na nim włączony film gdy nagle zaczął cicho piszczeć, zawiesił się i na ekranie pokazał się mały zielony pasek, a po może 10 sekundach się wyłączył.
Odłączyłem go od ładowarki na parę minut, podłączyłem go z powrotem ale bez reakcji (dosłownie nic) - zostawiłem go tak i po może 10 minutach się włączył i widziałem jak bateria naładowała się z 5% na 6% i go zostawiłem - ale teraz gdy chciałem go odłączyć to zauważyłem, że telefon znów nie reaguje (tylko górna, tylna część telefonu jest lekko ciepła).
Pierw myślałem, że padła bateria ale zastanawiało mnie czemu telefon nie reaguje na podłączenie do ładowarki (krótka wibracja), a teraz już sam nie wiem bo telefon po 15 minutach od pierwszego wyłączenia, włączył się (i się ładował), by znów się wyłączył.
Co w końcu mogło się wydarzyć?
Z góry dziękuje za pomoc.
Sytuacja wyglądała tak, że telefon miał 3% baterii, był pod ładowarką i był na nim włączony film gdy nagle zaczął cicho piszczeć, zawiesił się i na ekranie pokazał się mały zielony pasek, a po może 10 sekundach się wyłączył.
Odłączyłem go od ładowarki na parę minut, podłączyłem go z powrotem ale bez reakcji (dosłownie nic) - zostawiłem go tak i po może 10 minutach się włączył i widziałem jak bateria naładowała się z 5% na 6% i go zostawiłem - ale teraz gdy chciałem go odłączyć to zauważyłem, że telefon znów nie reaguje (tylko górna, tylna część telefonu jest lekko ciepła).
Pierw myślałem, że padła bateria ale zastanawiało mnie czemu telefon nie reaguje na podłączenie do ładowarki (krótka wibracja), a teraz już sam nie wiem bo telefon po 15 minutach od pierwszego wyłączenia, włączył się (i się ładował), by znów się wyłączył.
Co w końcu mogło się wydarzyć?
Z góry dziękuje za pomoc.