Telefoniczny & radiowy swata sam projekt był, Telewizyjny & Radiowy swat sam projekt był, Teraz zabieram się za projekt Telefoniczny & internetowy swat, Nie mam pojęcia jaki będzie skutek moich wysiłków i mojego pomysłu, czy będzie się cieszył popularnością, faktem jest że jest taki film na moim koncie (Krzysztof Jerzy Żak) na YouTube który w ciągu 8 lat został wyświetlony 60 tyś. razy, co jest dla mnie sukcesem. chciałbym taki sukces osiągnąć ze swatem co może być bardzo ale to bardzo trudne. Na początek przedstawiam genezę czyli pierwsze rozwiązanie jakie wymyśliłem w 89 roku. Znalazłem chwilę czasu narysowałem schemat pierwowzoru swata.
Numer kierunkowy był z próbnika który był używany jako abonent A.
Różnił się od tego wynalazku poniżej że na niektórych Łączach współpracach między centralowych można było rozmawiać dowolnie długi czas, a np.. na k-66 tylko okres taki jak dzwonienie do ni obecnego abonenta, centrala Pentaconta, E-10 i nowocześniejsze już rozróżniały różnicę między zgłoszeniem rozmową a zaliczaniem i nie zaliczaniem a zgłoszeniem mimo to.
Jak i kiedy powstał pomysł zrobienia takich usług jak:
Z tego powodu że zbrodnia po 25 latach od dokonania morderstwa się przedawnia, a to co opisuje było stanowczo dawniej, doszedłem do wniosku że opiszę małe wykroczenie z telekomunikacji jakie znałem. Darmowe połączenia dzięki pracy.
Od początku jak posiadałem pracowniczy telefon to było tak że nie szło oszukać centrali telefonicznej elektronicznej do której byłem podłączony, ale jako pracownik miałem sto połączeń w ruchu lokalnym darmo co mi w zupełności wystarczało na moje potrzeby, Dorobiwszy się dziewczyny sytuacja się zmieniła, jak już połączyliśmy się telefonicznie to staraliśmy się wykorzystać połączenie jak tylko można było aby dobrze wykorzystać te trzy połączenia dziennie. Potrafiliśmy rozmawiać wieczorami do późnych godzin wieczornych, co się zemściło, bo pewnego dnia [wieczoru], rodzina nie mogła się do telefonować z informacją o śmierci cioci, co moja mama mi do tej pory wypomina. W każdym bądź razie z pracy mogliśmy telefonować z numerów służbowych do woli.
Potem w pewnym okresie [jak służyłem w wojsku] wprowadzono zaliczanie wielokrotne, co trzy minuty impuls w dzień i co sześć minut w nocy i niedziele i święta. Z wojska do pracy dziewczyny mogłem się dotelefonować gratisowo choć rozmowa nie mogła być dłuższa niż czas oczekiwania na zgłoszenie się drugiego abonenta. Bo w roku 1989 właśnie w prowadzano ruch telefoniczny ACMM [Automatyczną Centralę Miedzy Miastową] i Automaty do ruchu telefonicznego najpierw zainstalowano przed jednostką a potem nawet na terenie jednostek wojskowych. Po przysiędze i wizycie mamy na niej rozmawiałem z przepełnionego automatu z dziewczyną z jej domowym numerem kilka godzin, uderzając pięścią w bok aparatu symulując wpadnięcie monety. Podczas wyjazdu w wojsku na poligon miałem każdego wieczoru możliwość na nastu minutową rozmowę z domem mamy i z domem dziewczyny. Wszak byłem dowódcą centrali telefonicznej która była włączona do cywilnej i wojskowej sieci telefonicznej. Jak zostałem przeniesiony do Jednostki wojskowej w mieście Łodzi to nie miałem żadnych problemów z telefonowaniem do domu.
Po powrocie z wojska gdy wprowadzono zaliczanie wielokrotne w ruchu lokalnym, wykorzystałem możliwości obu central elektronicznych i analogowej na której pracowałem. Zrobiłem pod jednym numerem telefonu zbitkę dwóch łączy, którym nadałem kategorię łącza z którymi połączenia są bezpłatne. I jak chciałem do telefonować się za darmo do dziewczyny puszczałem z mojego numeru dzwonek do niej [dając znać że chcę się połączyć] i razem wybieraliśmy numer zbitki telefonicznej która miała kategorię połączenia bezpłatne.
I choć gdy założono kiedyś rejestrację połączeń na nasze numery i było widać połączenia bez płatne to nikt się nie czepiał nas. Dziewczyna w ten sposób łączyła się nawet z bratem telefonicznie z drugim końcem polski.
Potem gdy wprowadzono wybieranie tonowe na centrali elektronicznej wymyśliłem taka przejściówkę gdzie wybierałem numer na mojej centrali [z kategorią bez płatny], ona brała sygnał z centrali elektronicznej i tonowo wybierało się dowolny numer telefoniczny. I można było rozmawiać do woli. Potem gdy wprowadzono wybieranie tonowe na naszej centrali zrobiłem następną przejściówkę która brała sygnał z naszej centrali. Potem wprowadziłem następne ulepszenie kryjące maskujące te numery z darmowymi połączeniami, bo była możliwość ich odkrycia przez przypadkowe osoby przez połączenie zwane pomyłką wszak wpadał sygnał ciągły po wybraniu numeru. Zrobiłem że trzeba było wybrać numer którego nie było, wtedy otwierał się na dwadzieścia sekund numer z przejściówka. A gdy nie był otwarty to też mówił nie ma takiego numeru.
Wszystkie te moje pomysły musiałem zlikwidować jak wprowadzono rejestrację 100% połączeń na centralach telefonicznych abonenckich. Przez ponad dwadzieścia lat po skończeniu pracy miałem abonament telefoniczny darmo i sto jednostek połączeniowych gratis. Po tych dwudziestu latach wprowadzono układem pracowniczym abonament w wysokości 50%. Co w tym roku 2019 sprawiło że wybrałem abonament telefoniczny i wprowadziłem rozmowy do telefonów stacjonarnych i komórkowych bez ograniczeń i niektórych państw w mojej strefie międzynarodowej. Tak oto toczyły się dzieje abym mógł rozmawiać gratis. I zakreśliło się koło z abonamentami kiedyś bardzo dawno za abonament można było dzwonić do woli i teraz tak możliwość powróciła, nie wiem czy ktoś to zauważył.
Pierwsza wersją darmowego telefonowania samo obsługa:
Były czasy w telekomunikacji takie, że były tylko telefony stacjonarne, i za połączenie lokalne trwające obojętnie jak długo, płaciło się jeden impuls telefoniczny czyli jeden impuls licznikowy.
Pracownicy telekomunikacji po pięciu latach pracy w resorcie, posiadali przywilej, że mieli abonament, który zapewniał, sto impulsów licznikowych gratis, na miesiąc. Czyli średnio trzy połączenia lokalne dziennie, co powodowało że jak się nawiązało połączenie telefoniczne, to tak z byle powodu się go nie rozłączało.
Należy dodać że były to czasy kiedy jeden impuls czy też połączenie kosztowało mniej więcej tyle co gazeta dzienna, czy też tyle co woda z sokiem.
Miałem dziewczynę z którą lubiłem rozmawiać długo przez telefon.
Dotychczasowe trzy darmowe połączenia dziennie nam wystarczały. Rozwój techniki w dziedzinie telekomunikacji szedł na przód, i zauważono że takie długie połączenia dla telekomunikacji są nie opłacalne, i wprowadzono sukcesywnie, zaczynając od central elektronicznych (na których było najłatwiej wprowadzić) taryfikację okresową co trzy minuty impuls taryfa dzienna dzień roboczy, i święta i noce taryfa co sześć minut impuls. Niestety dziewczyna jak i ja mieliśmy ochotę na dłuższe rozmowy, a oboje mieliśmy numery z central elektronicznych (co wprowadzenie taryfikacji okresowej nas najszybciej dotknęło).
To że mieliśmy numery z centrali elektronicznej dawało możliwość wybierania tonowego (DTMF), ale nic z tego nie wynikało. Istniała możliwość nadania kategorii połączenia bezpłatne do naszych numerów. Ale pracownicy central elektronicznych byli rozliczani z tych kategorii i nie było możliwości skorzystać z takiego dobrodziejstwa.
Będąc młodym człowiekiem i pracując na konwencjonalnej centrali telefonicznej typu Pentaconta, wymyśliłem sposób na ominięcie systemu central elektronicznych.
Wykorzystałem do swoich celów numer z próbnika i dwa wyposażenia abonenckie spoza strefy numeracyjnej i dodałem dwa przekaźniki. Metoda polegała na daniu znać rozmówcy że się chce z nim rozmawiać przez puszczenie strzałki, a później oboje wybieraliśmy numer próbny (z próbnikiem miał tyle wspólnego że wykorzystało się z niego tylko numer), ten który pierwszy się do telefonował miał sygnał jak by nikt się nie zgłaszał, a gdy druga osoba się do telefonowała byliśmy razem łączeni w rozmowę i wtedy działał ten dodatkowy przekaźnik.
Cały trik polegał na tym, że oba numery miały nadaną kategorię: numer bez płatny, w połączeniach przychodzących. I mogliśmy rozmawiać do woli. Trwało to do momentu wprowadzenia szczegółowych rozliczeń z abonentami,( Bilingi, gdzie takie połączenia były by widoczne w rachunkach). Co ciekawe jak numery inicjujący był z automatów publicznych pod łączonych do innych central to metoda też działała.
Rozwiązanie uniwersalne.
Drugą wersją darmowego telefonowania samo obsługa:
która była możliwa do wprowadzenia dopiero jak wszedł DTMF na naszej centrali Pentaconta. Ta przejściówka była szczególnie ukryta aby nikt się nie zorientował, polegało to na tym że wybrałem dwa numery próbne do tego przedsięwzięcia. Jak chciało się skorzystać z darmowego połączenia to należało zatelefonować pod numer o kilka tysięcy numerów dalej i otrzymać zapowiedź słowną niema takiego numeru, i w tedy należało w ciągu dwudziestu sekund zatelefonować w otwartą bramkę, która po dwudziestu sekundach się zamykała i też mówiła niema takiego numeru. Gdy się do telefonowaliśmy do tej bramki byliśmy łączeni z wyposażeniem abonenckim z którego otrzymywaliśmy ciszę, na tle tej ciszy za pomocą klawiatury mogliśmy wybrać dowolny numer. Efekt ciszy był uzyskany w celu umożliwienia z aparatu na przykład wrzutowego wybierania numeru za pomocą zwykłego TONE DIALER (taki ręczny nadajnik kodu DTMF). Sygnał ciągły był wyeliminowany poprzez nadaną odpowiednią kategorią abonent z klawiaturą. Eliminacja tego sygnału miała na celu nie zakłócanie sygnały pierwszego (zgłoszenia z centrali) z TONE DIALER, gdy telefonowało się i korzystało z tej usługi z aparatu wrzutowego który był wyposażony w obrotową tarcze numerową (która w .tym przypadku prawie nie był przydatna).
Trzecia wersja darmowego telefonowania samo obsługa:
tym razem były to usługi wprowadzone jak jeszcze nie było możliwości telefonowania metodą DTMF. Zacznijmy od tego że był na centrali Pentaconta moduły T8. Z którego realizowali połączenia abonenci centrali CZMP. Były dwa moduły po trzy ramy które umożliwiały stu łączom realizować 90 połączeń. W tych modułach były po trzy sekcje na moduł. Z tego powodu że wybieraki były wyposażone w 52 wejścia wykorzystałem tą możliwość do podłączenia czterech wyposażeń liniowych, przez które były realizowane te dodatkowe połączenia
Możliwość łączenia dałem abonentom którzy mieli kategorię z ograniczeniem ruchu. Co sprawiło że że miały też taką możliwość aparaty samo inkasujące (dla zwykłych abonentów kierunek nie istniał (był nie widoczny), otrzymywali zapowiedź słowną: "Niema takiego numeru", nie licząc tych którzy mieli włączone to ograniczenie. Na tych czterech wyposażeniach zainstalowałem mostki prostownicze aby nie była odwracana biegunowość. Po wybraniu trzy cyfrowego numeru abonent łączył się z wyjściem z pola komutacyjnego i zajmował wejście na wyposażeniu modułu T8. Przewody a i b były przedłużane, natomiast żyła licznikowa była podłączona z jednej strony do tych czterech wyposażeń, a w stronę abonenta była podawana masa w celu aby jego wyposażenie było odpowiednio podtrzymane. Galwaniczne połączenie przewodów a i b umożliwiało wybieranie numerów zwykłą obrotową tarczą numerową. Postarałem się oto by nawet te dodatkowe wyposażenia miały swoje liczniki abonenckie na sali liczników, i przedłużone przewody rozmowne do przełącznicy głównej. Trwało to do momentu, kiedy nie wprowadzono przeliczników elektronicznych i nie można było ukryć, tego dodatkowego kierunku.
Czwarta wersja darmowego telefonowania przez obsługę centrali:
na panelu tysiąca gniazd był przez nas zrobiony panel dziesięciu gniazd który umożliwiał osiągnięcie dowolnego wyposażenia abonenckiego przez pole komutacyjne przychodzące i dalej blok liniowy. Po osiągnięciu abonenta przez to pole była możliwość dołączenia do tego abonenta numeru próbnego na czas kiedy chciał zatelefonować na nr który sam wybierał własną tarczą numerową. Wadą tego wynalazku była możliwość tylko łączenia abonenta z naszej centrali.
Piąta wersja darmowego telefonowania przez obsługę:
Też wiązała się z panelem tysiąca gniazd, operator korzystał z dwóch numerów próbnych, z których wykonywał połączenie do obu łączonych abonentów. W jednym z gniazd włączony był opornik 330 Ohm, który podtrzymywał połączenia po odłączeniu aparatów telefonicznych tak aby nie było możliwości przypadkowego podsłuchania
Zaletą było to że można było łączyć dowolnych abonentów z całej sieci telefonicznej.
Ta metoda stosowana była nawet w biurach gdzie pracownicy firm posiadali dostęp do więcej niż jednego numeru.
Szósta wersja darmowych połączeń dobijanie co miesiąc.:
Na schematach wyposażenia abonenckiego nie było uwzględnione że każda żyła licznikowa schodząca z centrali do licznika była łączona za pomocą specjalnej blaszki, takiej jak obecnie stosowana do zwierania w komputerach tylko nieco większa.
Wystarczyło wyjąć taką blaszkę, była z tyłu ramy, lecz po otwarciu ramy było widać brak takiej blaszki, więc wymyśliliśmy aby ją pomalować bezbarwnym lakierem który nie przewodził prądu.
No ale w tedy licznik stał w miejscu. To w tym przypadku należało zewrzeć diodę z obwodu przez odwinięcie troszkę drutu z tyłu licznika. I wtedy można było raz w miesiącu od przodu przez zwieranie obwodu z zworą (blaszką) która była a nie zwierała trochę nabić licznik do przodu aby było ok.
Siódma wersja darmowych połączeń przychodzących do abonentów centrali Pentaconta:
Można było przez dodanie odpowiedniego wyposażenia (dioda i kondensator) na końcu łącza abonenckiego i dodanie własnego zasilania odbierać połączenia które były darmowe dla telefonującego do nas, czas takiego połączenia był ograniczony przez kontrolę czasową centrali.
Ósma wersja darmowych połączeń automat indywidualny:
Jeden kolega poprosił mnie aby opracować metodę darmowego telefonowania, podpowiedziałem mu że można zrobić tak aby puścić strzałkę pod wybrany numer, a on podstawi powrotem łącze z sygnałem z możliwością dzwonienia, tylko że on pracował na centrali elektronicznej, i nie docenił fachowości kierownictwa centrali na której ten przekręt robił. W dodatku brał pieniądze od abonentów za takie telefonowanie. W dodatku abonenci ci zgłosili reklamacje na zawyżone rachunki, założono na ich numerach obserwacje i od nitki do kłębka afera wyszła, i wykryto głównego nikczemnika, który sporządził te urządzenia. Nikt nie miał pojęcia metody że ją taką wymyśliłem i podpowiedziałem nieszczęśnikowi który wyleciał z pracy za wprowadzenie w życie.
Dziewiąta wersja darmowych połączeń automat:
Ta metoda to stosowana na centralach automatycznych typu K-66, za zaliczanie opłaty za połączenia odpowiadała specjalnie przeznaczona do tego żyła.
Aby obniżyć rachunki za telefon wystarczyło przeciąć tą żyłę na wybieraku liniowym tak by opłata była pobierana co któreś połączenie.
Dziesiąta wersja darmowych połączeń do pracy:
Nadaliśmy kategorię bez płatne połączenia do miejsca naszej pracy, czyli telefon na centrale, ale okazało się że jak abonenci telefonowali z centrali typu K-66, to po minucie byli rozłączani przez kontrolę czasową tejże centrali. Wpadłem na pomysł aby połączyć wyposażenie wolne innego numeru przewody „a” „b” i „c”, i jemu nadanie kategorii połączenie bez płatne. Sprawiło to że gdy pracownicy wybierali ten dodatkowy numer nie płacili za połączenia, a abonentom z reklamacjami nie rozłączało połączeń.
Etyka a darmowe telefonowanie:
Podstawowa zasada była taka: aby nie szkodzić abonentom. Nie można było telefonować na ich koszt. I nie można było brać za takie telefony, od znajomych i nie znajomych żadnych pieniędzy i prezentów.
Znamy takie przypadki, gdzie pracownicy, zwłaszcza sieciowi, którzy zatelefonowali na koszt abonenta prywatnego, i zatelefonowali do swojej rodziny, oni wylatywali z pracy z wielkim hukiem, bo to było nie etyczne i bez rozumne. Wprowadzenie bilingu na stu procentach numerów, a nie poinformowanie wszystkich pracowników spowodowało wpadki.
Instalowałem biling na centralkach wewnątrz zakładowych które płaciły mnóstwo za połączenia, już przy uruchomieniu systemu bilingowego, ukazywały się numery wewnętrzne które non stop telefonowały na różnego rodzaju horoskopy, konkursy i inne rozrywkowe linie telefoniczne.
Było więcej metod telefonowania darmowego.
Obecnie kiedy za stały niski abonament
bez ograniczeń umożliwia telefonowanie po Polsce zarówno na telefony komórkowe jak stacjonarne do woli, te metody stały się nie aktualne i nie przydatne. Można telefonować do też do całej Unii Europejskiej, Stanów zjednoczonych i Kanady w ramach jednej stałej niskiej opłaty abonamentowej.
Oszuści z za oceanów:
Dziwie się że Adwokaci i prawo walczyło z lewymi podłączeniami, które były na koszt abonentów od 1991 aż do 1995. Zajęło to im prawie cztery lata. Chińczykom którzy się zorientowali, zajęło im rozwiązanie problemu w kilka dni.
Adwokatom powinny wszystkie sprawy być wygrane, w sprawach o lewe podłączenie i abonenci nie powinni zapłacić ani złotówki.
Złodzieje i firmy telekomunikacyjne współpracowały w procederze, i chowały się za łańcuszkiem powiązań który sięgał za oceany.
Jak policzyliśmy, z Polski dziennie adekwatną kwotą transferowały za zachodnią granice za którą jechały, odpowiedniki wartości trzech nowych mercedesów.
Osobiście podejrzewam że w Polskich Dyrekcjach firmy telekomunikacyjnych było przyzwolenie i to nie bez interesowne.
Projekt różnych Automatów medialnych w technice studyjnej.
Po pewnych projektach doszedłem do tego że: automatyczne centrale telefoniczne elektroniczne [także w chmurze] należało by połączyć z mediami takimi jak radio, telewizja, internet. Technika studyjna
Numer kierunkowy był z próbnika który był używany jako abonent A.
Różnił się od tego wynalazku poniżej że na niektórych Łączach współpracach między centralowych można było rozmawiać dowolnie długi czas, a np.. na k-66 tylko okres taki jak dzwonienie do ni obecnego abonenta, centrala Pentaconta, E-10 i nowocześniejsze już rozróżniały różnicę między zgłoszeniem rozmową a zaliczaniem i nie zaliczaniem a zgłoszeniem mimo to.
Jak i kiedy powstał pomysł zrobienia takich usług jak:
Z tego powodu że zbrodnia po 25 latach od dokonania morderstwa się przedawnia, a to co opisuje było stanowczo dawniej, doszedłem do wniosku że opiszę małe wykroczenie z telekomunikacji jakie znałem. Darmowe połączenia dzięki pracy.
Od początku jak posiadałem pracowniczy telefon to było tak że nie szło oszukać centrali telefonicznej elektronicznej do której byłem podłączony, ale jako pracownik miałem sto połączeń w ruchu lokalnym darmo co mi w zupełności wystarczało na moje potrzeby, Dorobiwszy się dziewczyny sytuacja się zmieniła, jak już połączyliśmy się telefonicznie to staraliśmy się wykorzystać połączenie jak tylko można było aby dobrze wykorzystać te trzy połączenia dziennie. Potrafiliśmy rozmawiać wieczorami do późnych godzin wieczornych, co się zemściło, bo pewnego dnia [wieczoru], rodzina nie mogła się do telefonować z informacją o śmierci cioci, co moja mama mi do tej pory wypomina. W każdym bądź razie z pracy mogliśmy telefonować z numerów służbowych do woli.
Potem w pewnym okresie [jak służyłem w wojsku] wprowadzono zaliczanie wielokrotne, co trzy minuty impuls w dzień i co sześć minut w nocy i niedziele i święta. Z wojska do pracy dziewczyny mogłem się dotelefonować gratisowo choć rozmowa nie mogła być dłuższa niż czas oczekiwania na zgłoszenie się drugiego abonenta. Bo w roku 1989 właśnie w prowadzano ruch telefoniczny ACMM [Automatyczną Centralę Miedzy Miastową] i Automaty do ruchu telefonicznego najpierw zainstalowano przed jednostką a potem nawet na terenie jednostek wojskowych. Po przysiędze i wizycie mamy na niej rozmawiałem z przepełnionego automatu z dziewczyną z jej domowym numerem kilka godzin, uderzając pięścią w bok aparatu symulując wpadnięcie monety. Podczas wyjazdu w wojsku na poligon miałem każdego wieczoru możliwość na nastu minutową rozmowę z domem mamy i z domem dziewczyny. Wszak byłem dowódcą centrali telefonicznej która była włączona do cywilnej i wojskowej sieci telefonicznej. Jak zostałem przeniesiony do Jednostki wojskowej w mieście Łodzi to nie miałem żadnych problemów z telefonowaniem do domu.
Po powrocie z wojska gdy wprowadzono zaliczanie wielokrotne w ruchu lokalnym, wykorzystałem możliwości obu central elektronicznych i analogowej na której pracowałem. Zrobiłem pod jednym numerem telefonu zbitkę dwóch łączy, którym nadałem kategorię łącza z którymi połączenia są bezpłatne. I jak chciałem do telefonować się za darmo do dziewczyny puszczałem z mojego numeru dzwonek do niej [dając znać że chcę się połączyć] i razem wybieraliśmy numer zbitki telefonicznej która miała kategorię połączenia bezpłatne.
I choć gdy założono kiedyś rejestrację połączeń na nasze numery i było widać połączenia bez płatne to nikt się nie czepiał nas. Dziewczyna w ten sposób łączyła się nawet z bratem telefonicznie z drugim końcem polski.
Potem gdy wprowadzono wybieranie tonowe na centrali elektronicznej wymyśliłem taka przejściówkę gdzie wybierałem numer na mojej centrali [z kategorią bez płatny], ona brała sygnał z centrali elektronicznej i tonowo wybierało się dowolny numer telefoniczny. I można było rozmawiać do woli. Potem gdy wprowadzono wybieranie tonowe na naszej centrali zrobiłem następną przejściówkę która brała sygnał z naszej centrali. Potem wprowadziłem następne ulepszenie kryjące maskujące te numery z darmowymi połączeniami, bo była możliwość ich odkrycia przez przypadkowe osoby przez połączenie zwane pomyłką wszak wpadał sygnał ciągły po wybraniu numeru. Zrobiłem że trzeba było wybrać numer którego nie było, wtedy otwierał się na dwadzieścia sekund numer z przejściówka. A gdy nie był otwarty to też mówił nie ma takiego numeru.
Wszystkie te moje pomysły musiałem zlikwidować jak wprowadzono rejestrację 100% połączeń na centralach telefonicznych abonenckich. Przez ponad dwadzieścia lat po skończeniu pracy miałem abonament telefoniczny darmo i sto jednostek połączeniowych gratis. Po tych dwudziestu latach wprowadzono układem pracowniczym abonament w wysokości 50%. Co w tym roku 2019 sprawiło że wybrałem abonament telefoniczny i wprowadziłem rozmowy do telefonów stacjonarnych i komórkowych bez ograniczeń i niektórych państw w mojej strefie międzynarodowej. Tak oto toczyły się dzieje abym mógł rozmawiać gratis. I zakreśliło się koło z abonamentami kiedyś bardzo dawno za abonament można było dzwonić do woli i teraz tak możliwość powróciła, nie wiem czy ktoś to zauważył.
Pierwsza wersją darmowego telefonowania samo obsługa:
Były czasy w telekomunikacji takie, że były tylko telefony stacjonarne, i za połączenie lokalne trwające obojętnie jak długo, płaciło się jeden impuls telefoniczny czyli jeden impuls licznikowy.
Pracownicy telekomunikacji po pięciu latach pracy w resorcie, posiadali przywilej, że mieli abonament, który zapewniał, sto impulsów licznikowych gratis, na miesiąc. Czyli średnio trzy połączenia lokalne dziennie, co powodowało że jak się nawiązało połączenie telefoniczne, to tak z byle powodu się go nie rozłączało.
Należy dodać że były to czasy kiedy jeden impuls czy też połączenie kosztowało mniej więcej tyle co gazeta dzienna, czy też tyle co woda z sokiem.
Miałem dziewczynę z którą lubiłem rozmawiać długo przez telefon.
Dotychczasowe trzy darmowe połączenia dziennie nam wystarczały. Rozwój techniki w dziedzinie telekomunikacji szedł na przód, i zauważono że takie długie połączenia dla telekomunikacji są nie opłacalne, i wprowadzono sukcesywnie, zaczynając od central elektronicznych (na których było najłatwiej wprowadzić) taryfikację okresową co trzy minuty impuls taryfa dzienna dzień roboczy, i święta i noce taryfa co sześć minut impuls. Niestety dziewczyna jak i ja mieliśmy ochotę na dłuższe rozmowy, a oboje mieliśmy numery z central elektronicznych (co wprowadzenie taryfikacji okresowej nas najszybciej dotknęło).
To że mieliśmy numery z centrali elektronicznej dawało możliwość wybierania tonowego (DTMF), ale nic z tego nie wynikało. Istniała możliwość nadania kategorii połączenia bezpłatne do naszych numerów. Ale pracownicy central elektronicznych byli rozliczani z tych kategorii i nie było możliwości skorzystać z takiego dobrodziejstwa.
Będąc młodym człowiekiem i pracując na konwencjonalnej centrali telefonicznej typu Pentaconta, wymyśliłem sposób na ominięcie systemu central elektronicznych.
Wykorzystałem do swoich celów numer z próbnika i dwa wyposażenia abonenckie spoza strefy numeracyjnej i dodałem dwa przekaźniki. Metoda polegała na daniu znać rozmówcy że się chce z nim rozmawiać przez puszczenie strzałki, a później oboje wybieraliśmy numer próbny (z próbnikiem miał tyle wspólnego że wykorzystało się z niego tylko numer), ten który pierwszy się do telefonował miał sygnał jak by nikt się nie zgłaszał, a gdy druga osoba się do telefonowała byliśmy razem łączeni w rozmowę i wtedy działał ten dodatkowy przekaźnik.
Cały trik polegał na tym, że oba numery miały nadaną kategorię: numer bez płatny, w połączeniach przychodzących. I mogliśmy rozmawiać do woli. Trwało to do momentu wprowadzenia szczegółowych rozliczeń z abonentami,( Bilingi, gdzie takie połączenia były by widoczne w rachunkach). Co ciekawe jak numery inicjujący był z automatów publicznych pod łączonych do innych central to metoda też działała.
Rozwiązanie uniwersalne.
Drugą wersją darmowego telefonowania samo obsługa:
która była możliwa do wprowadzenia dopiero jak wszedł DTMF na naszej centrali Pentaconta. Ta przejściówka była szczególnie ukryta aby nikt się nie zorientował, polegało to na tym że wybrałem dwa numery próbne do tego przedsięwzięcia. Jak chciało się skorzystać z darmowego połączenia to należało zatelefonować pod numer o kilka tysięcy numerów dalej i otrzymać zapowiedź słowną niema takiego numeru, i w tedy należało w ciągu dwudziestu sekund zatelefonować w otwartą bramkę, która po dwudziestu sekundach się zamykała i też mówiła niema takiego numeru. Gdy się do telefonowaliśmy do tej bramki byliśmy łączeni z wyposażeniem abonenckim z którego otrzymywaliśmy ciszę, na tle tej ciszy za pomocą klawiatury mogliśmy wybrać dowolny numer. Efekt ciszy był uzyskany w celu umożliwienia z aparatu na przykład wrzutowego wybierania numeru za pomocą zwykłego TONE DIALER (taki ręczny nadajnik kodu DTMF). Sygnał ciągły był wyeliminowany poprzez nadaną odpowiednią kategorią abonent z klawiaturą. Eliminacja tego sygnału miała na celu nie zakłócanie sygnały pierwszego (zgłoszenia z centrali) z TONE DIALER, gdy telefonowało się i korzystało z tej usługi z aparatu wrzutowego który był wyposażony w obrotową tarcze numerową (która w .tym przypadku prawie nie był przydatna).
Trzecia wersja darmowego telefonowania samo obsługa:
tym razem były to usługi wprowadzone jak jeszcze nie było możliwości telefonowania metodą DTMF. Zacznijmy od tego że był na centrali Pentaconta moduły T8. Z którego realizowali połączenia abonenci centrali CZMP. Były dwa moduły po trzy ramy które umożliwiały stu łączom realizować 90 połączeń. W tych modułach były po trzy sekcje na moduł. Z tego powodu że wybieraki były wyposażone w 52 wejścia wykorzystałem tą możliwość do podłączenia czterech wyposażeń liniowych, przez które były realizowane te dodatkowe połączenia
Możliwość łączenia dałem abonentom którzy mieli kategorię z ograniczeniem ruchu. Co sprawiło że że miały też taką możliwość aparaty samo inkasujące (dla zwykłych abonentów kierunek nie istniał (był nie widoczny), otrzymywali zapowiedź słowną: "Niema takiego numeru", nie licząc tych którzy mieli włączone to ograniczenie. Na tych czterech wyposażeniach zainstalowałem mostki prostownicze aby nie była odwracana biegunowość. Po wybraniu trzy cyfrowego numeru abonent łączył się z wyjściem z pola komutacyjnego i zajmował wejście na wyposażeniu modułu T8. Przewody a i b były przedłużane, natomiast żyła licznikowa była podłączona z jednej strony do tych czterech wyposażeń, a w stronę abonenta była podawana masa w celu aby jego wyposażenie było odpowiednio podtrzymane. Galwaniczne połączenie przewodów a i b umożliwiało wybieranie numerów zwykłą obrotową tarczą numerową. Postarałem się oto by nawet te dodatkowe wyposażenia miały swoje liczniki abonenckie na sali liczników, i przedłużone przewody rozmowne do przełącznicy głównej. Trwało to do momentu, kiedy nie wprowadzono przeliczników elektronicznych i nie można było ukryć, tego dodatkowego kierunku.
Czwarta wersja darmowego telefonowania przez obsługę centrali:
na panelu tysiąca gniazd był przez nas zrobiony panel dziesięciu gniazd który umożliwiał osiągnięcie dowolnego wyposażenia abonenckiego przez pole komutacyjne przychodzące i dalej blok liniowy. Po osiągnięciu abonenta przez to pole była możliwość dołączenia do tego abonenta numeru próbnego na czas kiedy chciał zatelefonować na nr który sam wybierał własną tarczą numerową. Wadą tego wynalazku była możliwość tylko łączenia abonenta z naszej centrali.
Piąta wersja darmowego telefonowania przez obsługę:
Też wiązała się z panelem tysiąca gniazd, operator korzystał z dwóch numerów próbnych, z których wykonywał połączenie do obu łączonych abonentów. W jednym z gniazd włączony był opornik 330 Ohm, który podtrzymywał połączenia po odłączeniu aparatów telefonicznych tak aby nie było możliwości przypadkowego podsłuchania
Zaletą było to że można było łączyć dowolnych abonentów z całej sieci telefonicznej.
Ta metoda stosowana była nawet w biurach gdzie pracownicy firm posiadali dostęp do więcej niż jednego numeru.
Szósta wersja darmowych połączeń dobijanie co miesiąc.:
Na schematach wyposażenia abonenckiego nie było uwzględnione że każda żyła licznikowa schodząca z centrali do licznika była łączona za pomocą specjalnej blaszki, takiej jak obecnie stosowana do zwierania w komputerach tylko nieco większa.
Wystarczyło wyjąć taką blaszkę, była z tyłu ramy, lecz po otwarciu ramy było widać brak takiej blaszki, więc wymyśliliśmy aby ją pomalować bezbarwnym lakierem który nie przewodził prądu.
No ale w tedy licznik stał w miejscu. To w tym przypadku należało zewrzeć diodę z obwodu przez odwinięcie troszkę drutu z tyłu licznika. I wtedy można było raz w miesiącu od przodu przez zwieranie obwodu z zworą (blaszką) która była a nie zwierała trochę nabić licznik do przodu aby było ok.
Siódma wersja darmowych połączeń przychodzących do abonentów centrali Pentaconta:
Można było przez dodanie odpowiedniego wyposażenia (dioda i kondensator) na końcu łącza abonenckiego i dodanie własnego zasilania odbierać połączenia które były darmowe dla telefonującego do nas, czas takiego połączenia był ograniczony przez kontrolę czasową centrali.
Ósma wersja darmowych połączeń automat indywidualny:
Jeden kolega poprosił mnie aby opracować metodę darmowego telefonowania, podpowiedziałem mu że można zrobić tak aby puścić strzałkę pod wybrany numer, a on podstawi powrotem łącze z sygnałem z możliwością dzwonienia, tylko że on pracował na centrali elektronicznej, i nie docenił fachowości kierownictwa centrali na której ten przekręt robił. W dodatku brał pieniądze od abonentów za takie telefonowanie. W dodatku abonenci ci zgłosili reklamacje na zawyżone rachunki, założono na ich numerach obserwacje i od nitki do kłębka afera wyszła, i wykryto głównego nikczemnika, który sporządził te urządzenia. Nikt nie miał pojęcia metody że ją taką wymyśliłem i podpowiedziałem nieszczęśnikowi który wyleciał z pracy za wprowadzenie w życie.
Dziewiąta wersja darmowych połączeń automat:
Ta metoda to stosowana na centralach automatycznych typu K-66, za zaliczanie opłaty za połączenia odpowiadała specjalnie przeznaczona do tego żyła.
Aby obniżyć rachunki za telefon wystarczyło przeciąć tą żyłę na wybieraku liniowym tak by opłata była pobierana co któreś połączenie.
Dziesiąta wersja darmowych połączeń do pracy:
Nadaliśmy kategorię bez płatne połączenia do miejsca naszej pracy, czyli telefon na centrale, ale okazało się że jak abonenci telefonowali z centrali typu K-66, to po minucie byli rozłączani przez kontrolę czasową tejże centrali. Wpadłem na pomysł aby połączyć wyposażenie wolne innego numeru przewody „a” „b” i „c”, i jemu nadanie kategorii połączenie bez płatne. Sprawiło to że gdy pracownicy wybierali ten dodatkowy numer nie płacili za połączenia, a abonentom z reklamacjami nie rozłączało połączeń.
Etyka a darmowe telefonowanie:
Podstawowa zasada była taka: aby nie szkodzić abonentom. Nie można było telefonować na ich koszt. I nie można było brać za takie telefony, od znajomych i nie znajomych żadnych pieniędzy i prezentów.
Znamy takie przypadki, gdzie pracownicy, zwłaszcza sieciowi, którzy zatelefonowali na koszt abonenta prywatnego, i zatelefonowali do swojej rodziny, oni wylatywali z pracy z wielkim hukiem, bo to było nie etyczne i bez rozumne. Wprowadzenie bilingu na stu procentach numerów, a nie poinformowanie wszystkich pracowników spowodowało wpadki.
Instalowałem biling na centralkach wewnątrz zakładowych które płaciły mnóstwo za połączenia, już przy uruchomieniu systemu bilingowego, ukazywały się numery wewnętrzne które non stop telefonowały na różnego rodzaju horoskopy, konkursy i inne rozrywkowe linie telefoniczne.
Było więcej metod telefonowania darmowego.
Obecnie kiedy za stały niski abonament
bez ograniczeń umożliwia telefonowanie po Polsce zarówno na telefony komórkowe jak stacjonarne do woli, te metody stały się nie aktualne i nie przydatne. Można telefonować do też do całej Unii Europejskiej, Stanów zjednoczonych i Kanady w ramach jednej stałej niskiej opłaty abonamentowej.
Oszuści z za oceanów:
Dziwie się że Adwokaci i prawo walczyło z lewymi podłączeniami, które były na koszt abonentów od 1991 aż do 1995. Zajęło to im prawie cztery lata. Chińczykom którzy się zorientowali, zajęło im rozwiązanie problemu w kilka dni.
Adwokatom powinny wszystkie sprawy być wygrane, w sprawach o lewe podłączenie i abonenci nie powinni zapłacić ani złotówki.
Złodzieje i firmy telekomunikacyjne współpracowały w procederze, i chowały się za łańcuszkiem powiązań który sięgał za oceany.
Jak policzyliśmy, z Polski dziennie adekwatną kwotą transferowały za zachodnią granice za którą jechały, odpowiedniki wartości trzech nowych mercedesów.
Osobiście podejrzewam że w Polskich Dyrekcjach firmy telekomunikacyjnych było przyzwolenie i to nie bez interesowne.
Projekt różnych Automatów medialnych w technice studyjnej.
Po pewnych projektach doszedłem do tego że: automatyczne centrale telefoniczne elektroniczne [także w chmurze] należało by połączyć z mediami takimi jak radio, telewizja, internet. Technika studyjna

