Kłaniam się, mam tu temacik na małe konsylium
:
Canon NP6216 co jakiś czas (ok 5-8ooo kopii) zaczyna kopiować z jasnymi pasami. Źródłem pasów jest wywoływaczka. Toner układa się na WM (wałku magnetycznym) nierównomiernie, bardzo nierównomiernie. Coś jakby się przemagnesowywał miejscowo, śniedział WM. Pomaga opróżnienie wywoływaczki z toneru i zasypanie nowym. Nic więcej nie trzeba robić tylko odessać całość i zasypać świeżą tubę.
Kopiarka ma teraz ok. 400.000 kopii. Pracowała w dwóch różnych miejscach, jedno suche, ciepłe, drugie wilgotne, ciepłe/zimne.
Usterka od nowości;
Pracowała na różnych tonerach: oryginał, intergral, katun, TONER
Zmieniane moduły/bębny (oryginały, katuny, fuji, AEG, noname /zwykle oryginał/);
Zmieniane WM;
Zmieniane kompletne wywoływaczki;
Zmieniony generator;
Zmieniona listwa lampek kasujących;
Zmieniana elektroda transferowa.
Może ktoś ma ciekawą teorię...
Żal mi wysysać i wywalać tubę toneru co kilka tysięcy...
p.s.
Proszę sobie darować uwagi typu "duży przebieg i wymień na nową"
Canon NP6216 co jakiś czas (ok 5-8ooo kopii) zaczyna kopiować z jasnymi pasami. Źródłem pasów jest wywoływaczka. Toner układa się na WM (wałku magnetycznym) nierównomiernie, bardzo nierównomiernie. Coś jakby się przemagnesowywał miejscowo, śniedział WM. Pomaga opróżnienie wywoływaczki z toneru i zasypanie nowym. Nic więcej nie trzeba robić tylko odessać całość i zasypać świeżą tubę.
Może ktoś ma ciekawą teorię...
Żal mi wysysać i wywalać tubę toneru co kilka tysięcy...
p.s.
Proszę sobie darować uwagi typu "duży przebieg i wymień na nową"