Odpuszczamy dalsze działanie. Rozłożyłem termostat, wyczyściłem wszystkie styki, poskładałem na nowo, zrobiłem próbne prania na pusto, obserwując termostat, ze sondą temperatury multimetru w pralce, i amperomierzem na grzałce żeby wiedzieć kiedy dostaje prąd, a kiedy jest wyłączona. Na razie wszystko działa pięknie.
Jednak gdy padnie to wiem, że będę musiał zacząć od termostatu.
Reasumując, twoja pomoc była na największym poziomie i twoje zaangażowanie. Przez całe swoje życie nikt mi tyle nie podpowiedział przy naprawie czegokolwiek, ile ty przy tej pralce, i tak szczegółowo przeprowadziłeś mnie krok po kroku, że bez ciebie bym tego nie dokonał. Oby więcej było tu takich użytkowników jak Ty.
PS. Jednak z wężykiem od hydrostatu był jednak problem, dmuchając w niego był drożny, ale gdy wprowadziłem w niego bardzo gruba żyłkę i wyciągnąłem i dmuchnąłem, to wtedy dopiero zobaczyłem co to znaczy drożny wężyk.
Zatem sumując trzeba było wymienić grzałkę, udrożnić wężyk hydrostatu, naprawić upalone przewody, wymienić konektory. Przy czym w moim przypadku zakończyłem naprawę na wyczyszczeniu wewnętrznych styków termostatu,
ale należało by wymienić termostat na nowy.
Poprawiłem TONI_2003