Witam Forumowiczów,
Mam takie pytanie odnośnie żarówek w aucie VW Caddy Life silnik 2 litry diesel z roku 2007.
Od pewnego czasu mam kłopot z żarówkami. Co dwa, trzy tygodnie pojawia się na tablicy rozdzielczej ikonka żółtej żarówki informująca o awarii jednej żarówek. Tak stało się i tym razem dwa dni temu.
Z racji, że mój wyświetlacz komunikuje się ze mną po niemiecku, a ja w ząb nie kumam języka do współpracy zaprosiliśmy jeszcze tłumacza google i jakoś dajemy radę się dogadać. Tym razem pokazał błąd żarówki hamowania z prawej strony auta, oczywiście chodzi o tył.
Wysiadłem z auta. Poprosiłem żonę, żeby przycisnęła hamulec, podszedłem do klosza i delikatnie zapukałem w okolice tej konkretnej żarówki. Po dwóch stuknięciach żarówka ożyła i przez kolejne dwa dni pracowała. Dziś wieczorem jak wstawiałem auto do garażu już nie miałem kogo poprosić żeby sprawdzić.
Lecz tak dzieje się co pewien czas z różnymi żarówkami. Stąd moje pytania.
Czy to jest wina żarówek? A przyznaję się od razu, że kupiłem je w markecie. Czy może być to oznaka kłopotu z instalacją? Jeśli tak jak potwierdzić tę teorię?
Co radzicie sprawdzić w aucie?
Z góry bardzo dziękuję za Wasze podpowiedzi.
Mam takie pytanie odnośnie żarówek w aucie VW Caddy Life silnik 2 litry diesel z roku 2007.
Od pewnego czasu mam kłopot z żarówkami. Co dwa, trzy tygodnie pojawia się na tablicy rozdzielczej ikonka żółtej żarówki informująca o awarii jednej żarówek. Tak stało się i tym razem dwa dni temu.
Z racji, że mój wyświetlacz komunikuje się ze mną po niemiecku, a ja w ząb nie kumam języka do współpracy zaprosiliśmy jeszcze tłumacza google i jakoś dajemy radę się dogadać. Tym razem pokazał błąd żarówki hamowania z prawej strony auta, oczywiście chodzi o tył.
Wysiadłem z auta. Poprosiłem żonę, żeby przycisnęła hamulec, podszedłem do klosza i delikatnie zapukałem w okolice tej konkretnej żarówki. Po dwóch stuknięciach żarówka ożyła i przez kolejne dwa dni pracowała. Dziś wieczorem jak wstawiałem auto do garażu już nie miałem kogo poprosić żeby sprawdzić.
Lecz tak dzieje się co pewien czas z różnymi żarówkami. Stąd moje pytania.
Czy to jest wina żarówek? A przyznaję się od razu, że kupiłem je w markecie. Czy może być to oznaka kłopotu z instalacją? Jeśli tak jak potwierdzić tę teorię?
Co radzicie sprawdzić w aucie?
Z góry bardzo dziękuję za Wasze podpowiedzi.