Witam,
W dniu wczorajszym spotkała mnie niemiła niespodzianka. Wracam wieczorem do domu, a tu brak prądu. Wywalony wyłącznik różnicowoprądowy i w dodatku nie daje się z powrotem włączyć, bo od razu znowu wybija. Metodą prób i błędów doszedłem szybko do tego, że winowajcą jest niestety moja lodówka.
W momencie jej podłączenia do sieci od razu robi zwarcie i wywala różnicówkę. Wcześniej pracowała bez zarzutu i coś takiego zdarzyło się nagle.
Gniazdko zasilające jest oczywiście ok; mogę bez problemu podłączyć do niego inny sprzęt. Zrobiłem małe dochodzenie co konkretnie w lodówce jest problemem sprawdzając co konkretnie robi zwarcie. Pozwoliłem sobie zrobić zdjęcie, na którym czerwoną strzałką zaznaczyłem winowajcę.
To jakiś kabelek, który idzie gdzieś do góry lodówki. Niestety nie za bardzo mam pomysł jak ją dalej rozebrać, aby zobaczyć gdzie i do czego jest on podłączony.
Czy macie pomysł co konkretnie mogło sie schrzanić i jak się do tego dobrać?
A może ktoś ma instrukcję serwisową do tego modelu?
No i podstawowe pytanie - czy naprawa czegoś takiego będzie miała ekonomiczny sens? Lodówka ma 12 lat. Gdyby udało się to naprawić kosztem 100-300PLN, to pewnie miałoby to sens. Drożej - już niekoniecznie.
Z góry dziękuję za pomoc!
Pozdrawiam,
Artur
W dniu wczorajszym spotkała mnie niemiła niespodzianka. Wracam wieczorem do domu, a tu brak prądu. Wywalony wyłącznik różnicowoprądowy i w dodatku nie daje się z powrotem włączyć, bo od razu znowu wybija. Metodą prób i błędów doszedłem szybko do tego, że winowajcą jest niestety moja lodówka.
W momencie jej podłączenia do sieci od razu robi zwarcie i wywala różnicówkę. Wcześniej pracowała bez zarzutu i coś takiego zdarzyło się nagle.
Gniazdko zasilające jest oczywiście ok; mogę bez problemu podłączyć do niego inny sprzęt. Zrobiłem małe dochodzenie co konkretnie w lodówce jest problemem sprawdzając co konkretnie robi zwarcie. Pozwoliłem sobie zrobić zdjęcie, na którym czerwoną strzałką zaznaczyłem winowajcę.
To jakiś kabelek, który idzie gdzieś do góry lodówki. Niestety nie za bardzo mam pomysł jak ją dalej rozebrać, aby zobaczyć gdzie i do czego jest on podłączony.
Czy macie pomysł co konkretnie mogło sie schrzanić i jak się do tego dobrać?
A może ktoś ma instrukcję serwisową do tego modelu?
No i podstawowe pytanie - czy naprawa czegoś takiego będzie miała ekonomiczny sens? Lodówka ma 12 lat. Gdyby udało się to naprawić kosztem 100-300PLN, to pewnie miałoby to sens. Drożej - już niekoniecznie.
Z góry dziękuję za pomoc!
Pozdrawiam,
Artur