Cześć. Nie mogłem znaleźć odpowiedniego tematu, dlatego założyłem nowy. Otóż mam problem z ekspresem DeLonghi Magnifica ESAM4300. Po uruchomieniu winda zjeżdża na sam dół, zaparzacz blokuje się a silnik dalej kręci aż iskry idą. Myślałem, że jak wjadę windą na samą górę, to czujnik policzy obroty i ekspres zacznie działać. Ale efekt jest ten sam. I tu moje pytanie, co może być uszkodzone, od czego zacząć? Widzę tam tylko jeden czujnik obrotów koła zębatego. Tylko z drugiej strony różne są sytuacje. Czasami winda jest w połowie (zbrakło prądu ekspres się uruchomił ponownie) i mimo to silnik wie ile razy się okręcić... Czy jest tam jeszcze jakiś czujnik który przeoczyłem? Czy raczej coś z elektroniką, padł jakiś przekaźnik czy coś?