Witam wszystkich.
Mam taki problem... Chcialem podlaczyc wzmak do mojego pionka, okazalo sie ze wzmacniacz jest niesprawny (przebicie na obudowe i stad 30V na line-in). Zrobilo sie zwarcie, smrod i radio przestalo grac, zero dzwieku. Po rozebraniu radia pierwsze co rzucilo sie w oczy to spalona minusowa sciezka. Polaczylismy mase (przylutowalismy kabelek z jednej strony do drugiej strony sciezki). Zero efektu, na wyjsciu koncwoki mocy stale ale niskie napiecie (ok. 3,8V). Po podlaczeniu glosnikow od kompa do wyjscia na wzmak radio zagralo, kompakt niestety nie. Zamowilem koncowke i na w razie czego przedwzmacniacz (myslalem ze przez niego nie ma dzwieku na CD). Przelutowalismy TDA i ten przedwzmacniacz, po tym wszystkim radio gra a kompakt wcale... Spotkal sie ktos z czyms podobnym? Gdzie szukac przyczyny ?
Z gory dzieki za odpowiedz.
Mam taki problem... Chcialem podlaczyc wzmak do mojego pionka, okazalo sie ze wzmacniacz jest niesprawny (przebicie na obudowe i stad 30V na line-in). Zrobilo sie zwarcie, smrod i radio przestalo grac, zero dzwieku. Po rozebraniu radia pierwsze co rzucilo sie w oczy to spalona minusowa sciezka. Polaczylismy mase (przylutowalismy kabelek z jednej strony do drugiej strony sciezki). Zero efektu, na wyjsciu koncwoki mocy stale ale niskie napiecie (ok. 3,8V). Po podlaczeniu glosnikow od kompa do wyjscia na wzmak radio zagralo, kompakt niestety nie. Zamowilem koncowke i na w razie czego przedwzmacniacz (myslalem ze przez niego nie ma dzwieku na CD). Przelutowalismy TDA i ten przedwzmacniacz, po tym wszystkim radio gra a kompakt wcale... Spotkal sie ktos z czyms podobnym? Gdzie szukac przyczyny ?
Z gory dzieki za odpowiedz.