Bez różnicy, czy to styki w lodówce, czy samodzielnie wtykana wtyczka do gniazda - w obu przypadkach pojawia się nagły przepływ prądu i łuk elektryczny - który z kolei jest źródłem szerokopasmowych zakłóceń. Zakłócenia te wpływają na sygnał przesyłany kablem HDMI, DP i każdym innym, który jest nieodpowiednio zaekranowany. Jeśli zaś monitor otrzyma sygnał z zakłóceniami, traci, nazwijmy to, synchronizację i wygasza obraz do czasu, gdy nie otrzyma z pełni "zrozumiałej" dla niego ramki.
Oczywiście, czasem wystarczy także wyładowanie elektrostratyczne (ESD) w pobliżu (np. człowiek rozładowuje się o metalową furtynę drzwi) do zakłócenia pracy monitora.
Myślę, że w takich przypadkach trzeba skupić się na dwóch kwestiach:
- by kabel sygnałowy był dobrej jakości
- by instalacja elektryczna miała ciągłość przewodu ochronnego aż do przewodu zasilającego monitor.
Czy u autora to jest powód, to nie wiadomo. Niemniej, 90% znanych mi przypadków gaśnięcia monitora w ten sposób, miało podłoże przenikania zakłóceń elektromagnetycznych do sygnału w kablu.