Po kilku latach taśma LED zaczęła mrugać. Zasilacz niestety jest schowany w zabudowie. Na wierzchu mam najtańszy sterownik na pilota którym można zmieniać kolory, albo ustawiać mruganie. Taśma LED czasami działaja ok przez kilka minut. Napięcie na kostce za zasilaczem w przypadku gdy jest ok 12,3V, gdy zaczyna mrugać napięcie skacze od 3V do 8V. Czy możliwe jest, że winny jest sterownik? Czy na pewno winny jest zasilacz i muszę robić dziurę w ścianie? Ewentualnie co jeszcze mogę sprawdzić?