Kluczowy dla działania przetwornika A/C jest R127, który wraz z C107 stanowi układ całkujący przetwornika. Na pin.4 IC102 powinieneś mieć przebieg trójkątny i to samo powtórzone na wyjściu wzmacniacza pin.10. Jeżeli gdzieś należy odlutować wyprowadzenie i dołączyć regulowane źródło napięcia to jest nim R127 od strony IC101. Niestety w V560 jakiś geniusz przeniósł układ zerowania przed wzmacniacz pomiarowy IC101 czyli bez jego naprawy/zestrojenia tak tego nie da się zrobić. Byłoby za prosto.
W pierwszym cyklu, który odpowiada za kasowanie błędów niezrównoważenia integratora IC102 oraz komparatora IC103, następuje wyłączenie T105 co powoduje zwarcie przez rezystor [20R] R108 wejścia T106 do masy. T109 i T112 jest też zwarty czyli niewysterowany. To powoduje, że napięcie niezrównoważenia IC102 i IC103 podawane jest wyjście i wzmocnione. Pojawi się krótki impuls ładujący przez R150+R143 kondensator C108 będąc pamięcią niezrównoważenia. To oznacza, że na pin.5 IC102 powinieneś zaobserwować przebieg odkształcony bliski piłokształtnemu o amplitudzie rzędu +/- 0.1V względem masy.
Kolejny cykl to pomiar napięcia wejściowego czyli T105 jest wysterowywany ujemnym napięciem i zatykany zaś odtykany jest T104 i przez niego na bramkę T106 podawane jest napięcie wejściowe. W tym cyklu ładowany jest C107 przez R127. Od jego polaryzacji zależy czy integrator IC103 na wyjściu będzie miał stan wysoki czy niski. Od niego zależy czy w kolejnym cyklu rozładowanie C107 poprzez R127 będzie odbywało się poprzez dołączenie napięcia referencyjnego dodatniego czy ujemnego.
Przetwornik R/U działa niezależnie od wzmacniacza pomiarowego napięcia. Jest dołączany bezpośrednio do przetwornika A/C dlatego jeżeli nie działa pomiar napięcia wejściowego a działa R/U, mniejsza o dokładność to znaczy, że problem leży w układzie Wzmacniacza kondycjonującego IC101 i przyległościach. Nimi są tranzystory JFET T106 i T107 oraz wzmacniacz IC101.
Wylutowałbym T104 i zwarł bramkę T106. Następnie podłączył na wyjście IC101 woltomierz względem masy. Regulując R110 wzmacniacz musi dać się zestroić na zwero na wyjściu. C106 do wymiany, T108 i przyległości to źródło prądowe dla tranzystorów T106 i T107. Im też bym się przyjrzał. To oznacza, że należy je wylutować. Następnie zrobić prosty układ pomiarowy. Rezystor rzędu 1kR lutujemy między źródło JFET-a a masę układu zasilanego z 9V. Do masy dołączamy też bramkę JFET-a a dren do +9V. Mierzymy spadek napięcia na rezystorze 1kR. Dla obu tranzystorów powinien być podobny. Jeżeli nie jest i rozrzut jest większy jak 0.2V to mamy rozjechane tranzystory mostka wejściowego i czego by nie robić to na końcu będzie trzeba sparować z czymś innym. Na całe szczęście w tym mierniku jest sporo takich samych tranzystorów

.
W normalnych warunkach w miejscu IC101 + T106+T107+reszta byłby zamontowany np. LF357 albo od biedy TL081 made in NRD i równoważenie wejścia odbywałoby się potencjometrem dołączonym do nóżek układu czyli oszczędzono by wszystkim hecy z parowaniem T106 z T107. A tak masz co robić.