Witam
Jak w temacie chciałbym zrobić termostat mierzący dwie temperatury w dwóch różnych miejscach, porównujący je i załączający przekaźnik kiedy różnica między pomiarami będzie stanowić X.
Skąd pomysł?
Dostępne na rynku ustrojstwa, spełniające te wymogi są albo idiotycznie drogie albo /wbrew opisom sprzedawców mierzą co prawda dwie temperatury ale z ich porównywaniem i następującą po tym akcją jest już niezbyt.
Miałoby to służyć do kontroli kolektora słonecznego /nie fotowoltaika/ i uruchamiać pompę obiegową wyłącznie(!) kiedy temperatura wody w kolektorze jest wyższa niż w bojlerze.
Pomysł mam żeby zrobić to w oparciu o Arduino bo:
1. Wydaje się jak stworzone do takich prostych zadań.
2. Trochę już na nim dłubałem i całkiem obce mi nie jest /w odróżnieniu od elektroniki "na piechotę"/.
Trochę elementów już mam, reszta dojedzie we wtorek - pomyślałem o takim zestawie:
1. Mikrokomputer Mikrobot CH340 R3 ATMEGA328
2. ART LED 4 CYFRY 0,8"=20mm RED/GREEN Anoda
3. Czujnik DS18b20
A dziś już parę pytań do bardziej "ogarniętych" ode mnie
:
1. Czy jeśli podłączę 2 czujniki ds18b20 w trybie pasożytniczym wystarczy z tego modelu Arduino wyprowadzeń żeby jeszcze obsłużyć taki 2 kolorowy wyświetlacz i przekaźnik?
2. Z kursu Arduino udało mi się zrozumieć jak podłączyć czujniki, przypisać ich indywidualne adresy itp. ale nie wiem jak rozwiązać kwestię przypisania odczytu do zmiennych i jak je porównać żeby dać sygnał na przekaźnik zawsze wtedy kiedy wartość z pierwszego będzie większa niż z drugiego.
3. Jak dodatkowo wysłać na dwie pierwsze cyfry wyświetlacza wartość temperatury pierwszego czujnika /i to na dokładkę "zieloną"/ i jednocześnie na drugie dwie cyfry wartość temperatury drugiego czujnika /"czerwoną"/?
Nie potrzebne są żadne przyciski do ingerencji w działanie/ustawianie tego "sterownika" - wystarczy raz przypisana programowo różnica temperatur przy której nastąpi reakcja przekaźnika /np.3-5 stopni/.
Pytanie 3. to już "bajer" - w sumie taki "sterownik" wystarczy jak będzie działał automatycznie, bez jakiegokolwiek podglądu /nawet bez wyświetlacza/. Ale jak już robić... było by fajnie gdyby go miał
Poproszę o sugestie/podpowiedzi w temacie zanim jeszcze elementy wylądują na stole.
Tylko Bardzo PROSZĘ - bez "...po co się chrzanić... kup gotowe... nie lepiej fotowoltaikę... itp. "pomocne inaczej"
Jak w temacie chciałbym zrobić termostat mierzący dwie temperatury w dwóch różnych miejscach, porównujący je i załączający przekaźnik kiedy różnica między pomiarami będzie stanowić X.
Skąd pomysł?
Dostępne na rynku ustrojstwa, spełniające te wymogi są albo idiotycznie drogie albo /wbrew opisom sprzedawców mierzą co prawda dwie temperatury ale z ich porównywaniem i następującą po tym akcją jest już niezbyt.
Miałoby to służyć do kontroli kolektora słonecznego /nie fotowoltaika/ i uruchamiać pompę obiegową wyłącznie(!) kiedy temperatura wody w kolektorze jest wyższa niż w bojlerze.
Pomysł mam żeby zrobić to w oparciu o Arduino bo:
1. Wydaje się jak stworzone do takich prostych zadań.
2. Trochę już na nim dłubałem i całkiem obce mi nie jest /w odróżnieniu od elektroniki "na piechotę"/.
Trochę elementów już mam, reszta dojedzie we wtorek - pomyślałem o takim zestawie:
1. Mikrokomputer Mikrobot CH340 R3 ATMEGA328
2. ART LED 4 CYFRY 0,8"=20mm RED/GREEN Anoda
3. Czujnik DS18b20
A dziś już parę pytań do bardziej "ogarniętych" ode mnie
1. Czy jeśli podłączę 2 czujniki ds18b20 w trybie pasożytniczym wystarczy z tego modelu Arduino wyprowadzeń żeby jeszcze obsłużyć taki 2 kolorowy wyświetlacz i przekaźnik?
2. Z kursu Arduino udało mi się zrozumieć jak podłączyć czujniki, przypisać ich indywidualne adresy itp. ale nie wiem jak rozwiązać kwestię przypisania odczytu do zmiennych i jak je porównać żeby dać sygnał na przekaźnik zawsze wtedy kiedy wartość z pierwszego będzie większa niż z drugiego.
3. Jak dodatkowo wysłać na dwie pierwsze cyfry wyświetlacza wartość temperatury pierwszego czujnika /i to na dokładkę "zieloną"/ i jednocześnie na drugie dwie cyfry wartość temperatury drugiego czujnika /"czerwoną"/?
Nie potrzebne są żadne przyciski do ingerencji w działanie/ustawianie tego "sterownika" - wystarczy raz przypisana programowo różnica temperatur przy której nastąpi reakcja przekaźnika /np.3-5 stopni/.
Pytanie 3. to już "bajer" - w sumie taki "sterownik" wystarczy jak będzie działał automatycznie, bez jakiegokolwiek podglądu /nawet bez wyświetlacza/. Ale jak już robić... było by fajnie gdyby go miał
Poproszę o sugestie/podpowiedzi w temacie zanim jeszcze elementy wylądują na stole.
Tylko Bardzo PROSZĘ - bez "...po co się chrzanić... kup gotowe... nie lepiej fotowoltaikę... itp. "pomocne inaczej"