logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Alarm całkowicie odizolowany od instalacji samochodowej...?

Ursus81 21 Lis 2005 19:17 1872 7
REKLAMA
  • #1 2012522
    Ursus81
    Poziom 11  
    Witam.
    Nie jestem wykwintnym elektronikiem ani znawcą alarmów ale mimo to próbuję samodzielnie skonstruować coś, co mam nadzieje będzie w stanie przynajmniej skuteczniej niż seryjne zabezpieczenie chronić mój samochód. Nie znam się na metodach złodziei samochodowych ale z tego co słyszałem, często ingerują oni w instalację samochodową, np w instalację od kierunkowskazów powodując różnego rodzaju zwarcia itp mieszając tym samym w samochodowych zabezpieczeniach.
    Od pewnego czasu chodzi mi po głowie myśl, aby zamontować sobie jakiś alarm samochodowy, nie koniecznie z wyższej półki ale w taki sposób, aby nie miał on nic kompletnie wspólnego z instalacją elektryczną samochodu. Czyli własne źródło zasilania, dodatkowo zamontowane osobne włączniki drzwiowe reagujące na otwarcie drzwi, również pod maską i w klapie bagażnika, dodatkowy dobrze ukryty czujnik ruchu wewnątrz kabiny, przynajmniej dwie głośne syreny, jedna z przodu i druga z tyłu samochodu bez sygnalizacji włączenia alarmu poprzez miganie którychkolwiek ze świateł samochodu. Dodam, że ma to być drugie zabezpieczenie. Pierwszym jest również alarm samochodowy zamontowany raczej w sposób standardowy, z jedną syreną i sygnalizajcją działania poprzez miganie kierunkowskazów, bez własnego zasilania.
    Oczywiście załużmy tu, że centralka będzie bardzo dobrze ukryta, wiązki elektryczne będą świetnie zamaskowane, wszystko polutowane i zrobione naprawdę solidnie, bo tak chcę się do tego zabrać i znam miejsca w swoim samochodzie na bardzo dobre ukrycie tego alarmu w miejscach bardzo trudno dostępnych.
    Chciałbym usłyszeć od Was czy taka zabawa ma sens, czy to coś faktycznie może pomóc w lepszym zabezpieczeniu samochodu, czy może jednak nie warto się tak produkować, bo nie ma to dużo większych walorów w porównaniu ze standardowo zamontowanym alarmem. Możemy nawet wziąć pod uwagę dwa dokładnie takie same alarmy zamontowane na dwa wymienione przeze mnie sposoby. Czy widzicie jakieś minusy oprócz konieczności zamontowania akumulatora (myślę o żelowym) o jakiejś konkretniejszej pojemności i stałym kontrolowaniu jego naładowania co już wiem...:)
    Czekam na Wasze opinie.
  • REKLAMA
  • #2 2012829
    pelek
    Poziom 20  
    według mnie jest to bez sensu.jeden ale DOBRZE zrobiony alarm wystarczy.w instalację fabryczną zawsze będziesz musiał się wpiąć chyba że kierunki też dorobisz podwójne :D numer ze zwarciem na kierunku znają wszyscy.producenci alarmów też !! dlatego te "normalne " alarmy posiadają cały szereg zabezpieczeń /podwójne bezpieczniki , zapasowe zasilania elektroniczne przekażniki ,itp a nawet iskrowniki przed wysokim napięciem/.pomijam większość alarmów typu allegro - choć i tam znależć można całkiem przyzwoite.dlatego zawsze uważam że najważniejszy jest dobry profesjonalny montaż . i jeszcze jedno : choć pewnie zaraz posypią się na mnie gromy i pierony to uważam że założony własnoręcznie przez właściciela alarm jest "widoczny " z daleka. rzut oka na wiązki i instalację wystarczą.
  • REKLAMA
  • #3 2012880
    dambonet
    Poziom 15  
    Kolego wydaje mi się że jak alarm sam. jest zintegrowany z instalacją to raczej powinno być jego zaletą.Weźmy pod uwagę np. zasilanie- kłopotem napewno byłoby stosowanie oddzielnego zasilania(koszt,ew doładowywanie) a zalet praktycznie żadnych ponieważ każda lepsza syrena ma swoje zasilanie! Druga sprawa to fakt że "normalny" alarm wykrywa napięcie na przewodzie "stacyjkowym" w momencie włożenia lub przekręcenia kluczyka-czyli znów plus!:D Kierunkowskazów nie bałbym się podłączać dlatego że każdy mądry instalator stosuje przy podłączeniu tych świateł do centralki dodatkowe bezpieczniki, tak więc nawet zrobienie zwarcia na lampie nic złodziejowi nie da,poza oczywiście spaleniem tego bezp. i awarią którejś ze stron kierunkowskazów! Moim zdaniem lepiej dobrze zamontować porządny alarm oczywiście odrobinę go ulepszając np.przez dodatkowe obwody odcięcia(dobrze ukryte),do tego włączona funkcja antynapadu, ja dezaktywuję ją zbliżając magnes (ukryty w breloczku klucza) do kontaktronu w desce rozdzielczej.Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #4 2015584
    Ursus81
    Poziom 11  
    pelek napisał:
    w instalację fabryczną zawsze będziesz musiał się wpiąć chyba że kierunki też dorobisz podwójne :D

    Kierunki zgodnie z tym co napisałem chcę pominąć, uważam to w przypadku zamontowania drugiego alarmu, w którym będą one do niego podłączone i dwóch syren za zbędny gadżet.
    pelek napisał:
    i jeszcze jedno : choć pewnie zaraz posypią się na mnie gromy i pierony to uważam że założony własnoręcznie przez właściciela alarm jest "widoczny " z daleka. rzut oka na wiązki i instalację wystarczą.

    Zapewne w wielu przypadkach masz rację. Nie jestem "praktykującym" elektronikiem choć takie mam wykształcenie:) Dzięki temu jednak mam blade pojęcie o tego typu pracach i założę się, że w bardzo sprzyjających warunkach, przy dobrym świetle i przy użyciu narzędzi bo bez nich ani rusz nie uda Ci się zlokalizować alarmu w moim Golfie III w czasie krótszym niż godzina. Złodziej tyle czasu nie ma:) Tym samym myślę, że samo rozwiązanie mojego "patentu" mile by Cię zaskoczyło.
    Ja z kolei nie ufam monterom samochodowych alarmów. Jakby na to nie potrzeć to oni również działają schematycznie przy określonych modelach samochodów a złodzieje również korzystają z ich usług - był taki przypadek. Jeżeli ktoś ma choć trochę chęci i dobrych pomysłów a do tego małych umiejętności w tego typu pracach i cierpliwości to takie własne założenie alarmu może okazać się naprawdę godne solidnego fachowca z wyobraźnią.
    Nie przymieżam się jeszcze do montowania tego alarmu. Chcę usłyszeć wszystkie opinie na ten temat o ile się jeszcze jakieś pojawią. Być może faktycznie nie ma to sensu.
    Pozdrawiam
  • #5 2016271
    pelek
    Poziom 20  
    nie uda Ci się zlokalizować alarmu w moim Golfie III w czasie krótszym niż godzina.
    tu nie chodzi o zlokalizowanie alarmu ale o jego dezaktywację /a czasami tylko o uruchomienie samochodu/.ale może nie róbmy zakładów kto lepiej schowa czy znajdzie alarm.
    wydaje mi się że sygnalizacja świetlna jest wbrew pozorom ważna .wyobraż sobie wielki parking w nocy czy zatłoczone samochodami blokowisko i nagle gdzieś coś wyje -nawet głośno -ale tylko wyje.a potem idż na policyjny parking gdzie stoją samochody po kradzieżach /czasami i policji udaje się coś znależć:D/ i zobacz ile ma zbite kierunki .
    pozdrawiam i sukcesów
  • #6 2016359
    zhuln
    Poziom 17  
    ursus , wiesz kiedy to co piszesz ma sens ? , już Ci piszę , niektóre firmy nie pozwalają w okresie gwarancji na ingerencje w instalacje elektr. samochodu , jedno wcięcie się w przewód i tracisz gwarancje , znana jest historia peugota na gwarancji gdzie poduszka wybuchła raniąc dziecko , samochód został sprawdzony przez serwis fabryczny pod kątem ingerencji w instalacje , z tego co pamietem nie uznano reklamacji ponieważ znaleziono niefabryczną instalacje , a drugi przypadek ktory znam to spalenie nowego samochodu przez położenie wzdłuż orginalnej wiązki zbyt cienkiego przewodu do sygnałow dźwięk. , nastąpiło zwarcie , od przewodu spalił się samochód , dlatego czasami można kupić alarm który podłanczasz do zapalniczki i który reaguje na uderzenie np. w samochód , powiadomienie o włamaniu przez pager , nie ma ingerencji w instalacje
  • REKLAMA
  • #7 2026012
    Ursus81
    Poziom 11  
    pelek napisał:

    tu nie chodzi o zlokalizowanie alarmu ale o jego dezaktywację /a czasami tylko o uruchomienie samochodu


    Otórz to! Ja po prostu staram się uzbierać jak najwięcej przydatnych dla mnie informacji, które pozwolą mi jaknajlepiej zabezpieczyć mój samochód przed kradzieżą. Nie wiem już czasem na co zwracać szczególną uwagę, czy na ukrycie samej centralki, czy chodzi o instalację prowadzącą do czujników itp, czy może jeszcze coś...? Dlatego wymyślam i pytam o wszystko co mi do głowy wpadnie. Jakby na to nie patrzeć to giną nawet najlepiej zabezpieczone samochody...

    A w tej mojej propozycji to tak jak pisałem, po włamie do mojego samochodu uruchomione zostały by dwa alarmy na raz, jeden standardowy z zasilaniem z akumulatora samochodu i ten właśnie uruchomiłby też kierunowskazy i drugi ten całkowicie odizolowany od instalacji samochodu przez co mam więcej możliwości umieszczenia go w zupełnie niestandardowym i trudno dostępnym miejscu łącznie z cłym jego okablowaniem.
  • #8 2026461
    RSP
    Poziom 27  
    Można zabezpieczyć samochód biernie i czynnie , czynnie czyli jakiś system alarmowy a bierne to uniemożliwienie grzebania w instalacji ( odłączenie immo czy komputra) . Czasami wystarczy założyć kilka opasek zaciskowych w paru miejscach żeby złodziej nie mógł rozłączać co popadnie. Wiele przypadków kradzieży polega na podmianie komputera więc mechaniczne uniemożliwienie łatwej wymiany może znacznie utrudnić kradzież ( opaska z blachy przykręcona do istniejących w karoserii śrub ).
REKLAMA