logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Prąd znika w pokoju po uruchomieniu komputera: przyczyny, gniazdka, listwa, możliwe rozwiązania

Nieelektryczka 19 Kwi 2023 14:14 1458 9
  • #1 20547010
    Nieelektryczka
    Poziom 2  
    Posty: 4
    Dzień dobry,
    jestem wielkim laikiem jeśli chodzi o sprawy związane z prądem, więc w domu też nie mam żadnych specjalistycznych narzędzi 😓, a sprawę też przedstawię najpewniej uproszczonym językiem.

    Chciałam się zapytać, czy ktoś z Państwa miał jakiś podobny problem do mojego albo wie, gdzie szukać jego przyczyny?

    Chodzi o to, że w pokoju mam gniazdko, do którego przez 14 lat podpięte były zawsze komputery (do 2014 stary, a przez te 9 lat jest ciągle jeden i ten sam), wszystko działało ogólnie bez zarzutu. Teraz nagle zaczął się problem, gdyż po uruchomieniu komputera wyłącza się zarówno on, jak i chyba prąd znika z gniazdka. (Myślałam wcześniej, że to tylko listwa się psuje, jednak po wymianie dalej jest to samo).
    Największym zaskoczeniem jest to, że komputer ten (podpięty tak jak wcześniej do listwy) normalnie działa, gdy jest podłączony do innego gniazdka za pomocą tej samej listwy.

    Sprawdzone zostało to wadliwe gniazdko - według mojego taty wszystko jest tam w porządku pod względem kabelków. Tato sprawdził również puszkę i też jak dla niego wszystko jest ok - żaden przewód nie jest przepalony ogólnie. Przy okazji okazało się, że jak prąd znika z tego jednego gniazdka, to nie działa również inne (znajdujące się na tej samej ścianie) oraz to, które jest na ścianie prostopadłej do tych dwóch gniazdek, a na domiar wszystkiego prąd znika także w jednym z dwóch świateł górnych i w bocznych (rozrysuję to, bo chyba ciężko jest to sobie wyobrazić). Mogę jeszcze napisać, że jak włączy się któreś z tych dwóch wadliwych świateł (jak nie ma prądu i na pewno, jak włączy się to boczne), to w wadliwych gniazdkach znajdują się dwa plusy (znaczy miernik służący do wykrywania prądu świeci się zarówno w jednym, jak i w drugim otworku). Wiem na pewno, że w tym wadliwym gniazdku na prostopadłej ścianie (nr 3) są tylko dwa albo trzy kable - w każdym razie wygląda to tak, jakby gniazdko nie było podpięte szeregowo (i chyba tak też jest z tymi pozostałymi, ale jak tato tamte sprawdzał, to mnie przy tym nie było). Z ciekawości zaczęłam podłączać też różne przedmioty do jednego z tych wadliwych gniazdek i 12V zasilacz od lampek działał w tym gniazdku (tylko światełka mrygały). Potem, jak prąd wrócił, to po włączeniu bocznego światła, a potem górnego oba świeciły - zgasiłam boczne i prąd ponownie zniknął (po zapaleniu samego górnego też raz zniknął, a raz zniknął po tym, jak zapaliłam górne, następnie boczne i to boczne po chwili zgasiłam).

    W pewnym momencie wszystko wróciło do normy i światła, i gniazdka działały normalnie (tak z tydzień to trwało) - do "wadliwego gniazdka nr 1" była przez ten czas podpięta tylko lampka biurkowa, która świeciła, chociaż (nie wiem, czy to jest jakoś powiązane) górne światło nr 2 pomrygiwało potem czasami - aż do ponownego podłączenia komputera pod tamto gniazdko (wadliwe nr 1), bo znowu odcięty został prąd w tych samych miejscach. Dodam, że z moich obserwacji do tej pory wynikało, że mam w pokoju tylko jedną fazę.
    Prąd znika w pokoju po uruchomieniu komputera: przyczyny, gniazdka, listwa, możliwe rozwiązania

    ____
    Jak ogólnie do tego doszło:
    3. kwietnia włączyłam komputer i się wyłączył, tak samo listwa, ale wyłączyłam ją i ponownie włączyłam, no i zatrybiło (po razie albo kilku). Następnie po godzinie lub dwóch zgasło mi właśnie górne światło nr 2, ale to tylko na jakoś pół sekudny, po czym usłyszałam ciche pstryknięcie i zapaliło się ponownie. Następnego dnia (4.04) komputer się znowu wyłączył wraz z listwą, ale potem się włączył, jednak monitor już nie - reset sprawił, że wszystko się uruchomiło i działało poprawnie. 3ciego dnia (05.04) komputer już nie chciał się włączyć, listwa podobnie - podpięcie pod "dobre gniazdko" i wszystko działa. 06.04 - próba sprawdzenia, czy to zasilacz, czy jednak gniazdko (przepinanie raz "dobre gniazdko", raz "wadliwe gniazdko nr 1") - brak prądu w: "wadliwe gniazdko nr 1, 2, 3" i "światło górne nr 2" oraz "światła boczne". Nie było tak jakoś przez dzień. 07.04: ciche pstryknięcie górne światło się zapaliło, po czym znowu zgasło i nie działało przez jakiś czas. Chwilę później włączyłam "światła boczne" i potem górne nr 2 - działało, wyłączyłam boczne - znowu przestało działać. Powrót po pewnym czasie do normy. Wymiana żarówek w światłach bocznych, zdjęcie lampy ze "światła górnego nr 2" i zamontowanie samej żaróweczki - wszystko działa (gniazdka i światła). 19.04 - podłączenie komputera pod "wadliwe gniazdko nr 1" - ponowny brak prądu w tych samych miejscach (tj. "wadliwe gniazdko nr 1, 2, 3" "światło górne nr 2", "światła boczne").
    ____

    Ogólnie, tak jak mówię - nie znam się na tych całych sprawach związanych z prądem. Wszelkie Państwa rady wezmę jednak do serca i przekażę mojemu tacie, który już ma ode mnie większą wiedzę, ale go samego mój pokój chyba przerasta 😅 Mimo wszystko zastanawiam się, czy problemem nie jest jakieś przeciążenie tego wadliwego gniazdka nr 1? Może nie wytrzymuje tego przepływu prądu, który jest potrzebny, by uruchomić listwę i włączyć komputer, monitor i drukarkę? Bo gdyby to była wina w komputerze, to chyba to "dobre gniazdko" też by się "wyłączało" przy uruchamianiu komputera, prawda?
  • Pomocny post
    #2 20547023
    Tomasz Lew
    Poziom 22  
    Posty: 336
    Pomógł: 57
    Ocena: 190
    W zależności od typu instalacji brak N lub zera i problem jest: w przypadku starej instalacji w puszcze gdzie gniazda i oświetlenia rozdzielają się lub gdzieś wcześniej, we wcześniejszym pomieszczeniu lub nawet samej rozdzielnicy (tablicy bezpiecznikowej)
    Możecie przejść po pomieszczeniach obok i sprawdzić gdzie jeszcze wskaźnik świeci na biegunie N / zero - czy jest to tylko to jedno pomieszczenie czy również inne. Puszki mogą być też w holu. Uwaga - w przypadku starej instalacji z zerowaniem sytuacja jest bardzo niebezpieczna - na obudowach i metalowych częściach niektórych urządzeń podłączonych do niesprawnej instalacji może się pojawić napięcie. W miejscu gdzie jest słaby styk powinno być też słychać trzaski, można próbować nasłuchiwać
  • Pomocny post
    #3 20547027
    Tomek.K.
    Poziom 33  
    Posty: 1572
    Pomógł: 256
    Ocena: 538
    Nieelektryczka napisał:
    (znaczy miernik służący do wykrywania prądu świeci się zarówno w jednym, jak i w drugim otworku).

    Wygląda na problem z prawidłowym połączeniem przewodów neutralnych i należy szukać wspólnego punktu połączeń przewodów neutralnych od gniazd i oświetlenia, który zazwyczaj jest w rozdzielnicy, czyli tam gdzie znajdują się zabezpieczenia. Najlepiej gdyby instalację obejrzał elektryk, bo zdalnie można tylko gdybać.
  • #4 20547448
    Nieelektryczka
    Poziom 2  
    Posty: 4
    Dziękuję za obie odpowiedzi <3

    Wspólnie z tatą zajrzeliśmy do obu skrzynek z bezpiecznikami, raz jeszcze przejrzeliśmy cały pokój (znaleźliśmy jedną nową puszkę - była właściwie ukryta, bo ktoś ją przykrył taśmą podtynkową, ale dostrzegliśmy jej zarys). No i ogólnie nie doszliśmy do niczego - prąd był we wszystkich kablach uziemniających, nawet w tych, które zostały odpięte od tej kostki. W niektórych uziemieniach zniknął przy kolejnej próbie miernikiem.

    Raczej skierujemy to rzeczywiście do fachowców, bo o ile jeszcze może moglibyśmy znaleźć tego powód przy jakimś dalszym szukaniu, tak trochę nie rozumiemy, jak to możliwe, że w jednej puszce, w której wszystko na początku było w porządku, nagle prąd zaczął płynąć nie w czarnym, a w niebieskim kablu 🙈
  • Pomocny post
    #6 20547633
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 18102
    Pomógł: 1243
    Ocena: 3546
    Nieelektryczka napisał:
    (znaleźliśmy jedną nową puszkę - była właściwie ukryta, bo ktoś ją przykrył taśmą podtynkową
    Możliwe, że wiecej puszek jest ukrytych.
    Nieelektryczka napisał:
    u, nagle prąd zaczął płynąć nie w czarnym, a w niebieskim kablu 🙈
    Prad nie może płynąć w jednym kablu.
    Szukacie pewnie wkrętakiem z neonówką.
    To błąd.
    Potrafi pokazać "prąd" tam gdzie go nie ma. Oszukuje laików.
  • Pomocny post
    #7 20547800
    adamz74
    Poziom 33  
    Posty: 1287
    Pomógł: 269
    Ocena: 194
    Wszystko wskazuje na utratę styku lub upalenie w jakimś pkt. połączenia. Nie wiadomo co w tej instalacji jest porobione,ale na pewno są ciągnięte kable gniazdo z gniazda oraz do tego podpięte jest jeszcze oświetlenie.
    Kontakt pewnie jakiś jest, ale podłączenie trochę większego obciążenia powoduje iskrzenie/przegrzewanie i utratę kontaktu.

    Trzeba ustalić, który to obwód (bezpiecznik) i odłączyć z niego wszystkie odbiory. Następnie korzystając z większego odbiornika (np. żelazka lub dużej tradycyjnej żarówki) i idąc od rozdzielni trzeba ustalić w którym miejscu "ginie" prąd. W ten sposób masz potencjalne okolice miejsca uszkodzenia... rozbierasz gniazda, szukasz puszek, sprawdzasz kable...

    Ogólnie sytuacja dość niebezpieczna... upalające się połączenie może spowodować pożar a na urządzeniach może występować niebezpieczne napięcie :(

    Pozdr!
  • Pomocny post
    #8 20547839
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17213
    Pomógł: 1171
    Ocena: 6677
    Nieelektryczka napisał:
    Raczej skierujemy to rzeczywiście do fachowców
    I tak trzeba natychmiast zrobić!
    Tandem dwojga nie-elektryków bez żadnej wiedzy i grzebiących w instalacji, może doprowadzić do jeszcze gorszych problemów niż wystąpiły dotychczas.
    Zignoruj post #7 (przynajmniej do frazy "sytuacja dość niebezpieczna") i nie rób żadnych prób żelazkiem czy innym wymuszaniem obciążenia, bo tę instalację tylko dobijesz.
    A mówimy o przewodzie, który jest częścią ochrony przeciwporażeniowej. Nieumiejętne eksperymenty tylko dokończą jego żywot i całkowicie zlikwidują ochronę, która już teraz ledwo zipie.
    Do takich testów są mierniki IPZ, który każdy fachowy elektryk powinien posiadać.
  • #9 20548534
    Nieelektryczka
    Poziom 2  
    Posty: 4
    CYRUS2 napisał:
    Szukacie pewnie wkrętakiem z neonówką.
    To błąd.
    Potrafi pokazać "prąd" tam gdzie go nie ma. Oszukuje laików.

    Ah, rozumiem - rzeczywiście używaliśmy "śrubokręta z żaróweczką" 😅 Tylko jak to jest, że raz potrafi wskazać, że prąd jest w czarnym, a w niebieskim nie, a po kilku godzinach, że jest odwrotnie?
    CYRUS2 napisał:
    Prad nie może płynąć w jednym kablu.

    Chyba za bardzo to uprościłam - chodziło mi o to, że w puszce znajduje się dziewięć kabli (podłączone w kostce/mostku odpowiednio:
    Czarny x czarny
    Niebieski x czarny
    Zielono-żółty x 2 zielono-żółte
    Niebieski x niebieski)
    I tak jak na początku prąd był ukazywany w czarnym kablu z drugiej pary, tak potem już tam go nie było, ale za to był widoczny w ostatniej parze niebieskich 😅
    _____
    adamz74 napisał:
    na pewno są ciągnięte kable gniazdo z gniazda oraz do tego podpięte jest jeszcze oświetlenie

    Ja tu właśnie pewna nie jestem - z tego co wiem, w gniazdkach powinny być dwa przewody, a u mnie jest po jednym i jakby wszystko mieści się właśnie w puszkach 🙈 (w tym jest taka jedna, w której jest od groma kabli).

    adamz74 napisał:
    Kontakt pewnie jakiś jest, ale podłączenie trochę większego obciążenia powoduje iskrzenie/przegrzewanie i utratę kontaktu.

    Myślę, że to jest całkiem prawdopodobne, ale czy problem mógłby zacząć się tak z dnia na dzień? Wcześniej z tym gniazdkiem nie było żadnych problemów, a miał momentami i większe obciążenie (bo chodził x czasu temu komputer i podpinałam tam odkurzacz - ale od jakoś 3 lat wykorzystuję inne gniazdko - albo chodziło w kombie komputer i lampka biurkowa). No i kable w gniazdku wyglądają ogólnie dobrze - nie są jakieś widoczne miedziane przewody czy są przypalone.

    ______
    Tomek.K. napisał:
    Tutaj jest opisany taki przypadek,

    Dziękuję za podesłanie - poczytam o tym, bo może to coś rzeczywiście podobnego 😄

    _____
    zbich70 napisał:
    Zignoruj post #7 (przynajmniej do frazy "sytuacja dość niebezpieczna") i nie rób żadnych prób żelazkiem czy innym wymuszaniem obciążenia, bo tę instalację tylko dobijesz

    Dziękuję za radę :) - ogólnie sprawdzenie tego gniazdka nie wchodziłoby chyba ogólnie w grę, bo nie działa - podpinaliśmy wczoraj na próbę tylko lampę biurkową, ale się nie zapaliła

    zbich70 napisał:
    I tak trzeba natychmiast zrobić!

    Dzisiaj przyjedzie i będzie (mam nadzieję) wiadomo, co się dzieje - czy to jakieś spadki napięcia w gniazdku, które potem rzutują na dalszą część obwodu (w sensie te gniazdka i światła), czy to może coś poważniejszego, co stara się ochronić dalsze części instalacji przed jakimś właśnie zwarciem.

    Jeśli tylko pan elektryk znajdzie jakiś problem, to pewnie tutaj napiszę, czym to było wszystko spowodowane.

    Dodano po 4 [godziny] 51 [minuty]:

    Po wizycie pana elektryka okazało się, że winowajcą jest niebieski kabel - gdzieś znajdowało się przepięcie, ale pan zmienił kierunek przepływu uziemienia i pociągnął niebieski kabel od tego działającego gniazdka.

    Raz jeszcze dziękuję Wam wszystkim za zaangażowanie i okazaną pomoc <3
  • #10 20549895
    Nieelektryczka
    Poziom 2  
    Posty: 4
    Problem stanowił kabel neutralny (niebieski) - wezwano elektryka, który pociągnął kabel z gniazdka obok do tego, które powodowało problem - prąd wrócił i do pozostałych miejsc

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Problem z zanikającym prądem w pokoju po uruchomieniu komputera może być spowodowany wadliwym połączeniem przewodów neutralnych. Użytkownik zauważył, że komputer działa w innym gniazdku, co sugeruje, że problem dotyczy konkretnego gniazdka. Wskazówki dotyczące diagnozy obejmują sprawdzenie połączeń w rozdzielnicy oraz poszukiwanie ukrytych puszek z przewodami. Użytkownik i jego tata odkryli nową puszkę, ale nie znaleźli przyczyny problemu. Ostatecznie, po wezwaniu elektryka, ustalono, że problemem był uszkodzony kabel neutralny, który został wymieniony, co przywróciło prawidłowe działanie prądu w gniazdku.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA