Witam,
posiadam 7-letni telefon Huawei P10 Lite. Od roku coraz wyraźniejsze problemy z baterią wynikające ze starzenia się (wyłączanie się w niskich temperaturach, wyłączanie się przy skokowym wzroście poboru prądu - np. przy korzystaniu z danych komórkowych). Pod koniec swego życia był przez 90% czasu podłączony do ładowarki. Po ostatniej nocy spędzonej na ładowaniu telefon wyłączył się i obecnie w ogóle się nie włącza - nie pomaga kombinacja przycisków VolumneDown+Power, nie ładuje się podłączony do ładowarki, podłączony kablem danych do komputera również nie ładuje się i nie jest wykrywany jako urządzenie przez system operacyjny. Telefon nie był nigdy zalany, jedyny wypadek jakiemu uległ to upadek i zbicie szkła pięć lat temu - raczej bez wpływu.
Po samodzielnej wymianie baterii na nowy zamiennik problem nadal występuje - tym razem sprawdziłem go jeszcze dodatkowo przez ADB i też nic. Innymi słowy, telefon wydaje się "martwy".
W telefonie testerem sprawdziłem, czy nie ma zwarć do masy na płycie głównej z gniazdem baterii - nie ma.
Sama bateria jest fabrycznie nowa, na pinach napięcie nominalne ma (~3,92V). Rozumuję, że nawet jeśli gniazdo ładowania byłoby uszkodzone, to na samej baterii telefon powinien przynajmniej wystartować i pracować do jej rozładowania. Podobnie przy uszkodzeniu przycisku power on, w momencie podpięcia nowej baterii telefon powinien przynajmniej dać znak życia lub wykazać ładowanie po podpięciu go do źródła.
Co jeszcze w prosty sposób można sprawdzić, żeby wyeliminować najczęstsze przyczyny usterek?
posiadam 7-letni telefon Huawei P10 Lite. Od roku coraz wyraźniejsze problemy z baterią wynikające ze starzenia się (wyłączanie się w niskich temperaturach, wyłączanie się przy skokowym wzroście poboru prądu - np. przy korzystaniu z danych komórkowych). Pod koniec swego życia był przez 90% czasu podłączony do ładowarki. Po ostatniej nocy spędzonej na ładowaniu telefon wyłączył się i obecnie w ogóle się nie włącza - nie pomaga kombinacja przycisków VolumneDown+Power, nie ładuje się podłączony do ładowarki, podłączony kablem danych do komputera również nie ładuje się i nie jest wykrywany jako urządzenie przez system operacyjny. Telefon nie był nigdy zalany, jedyny wypadek jakiemu uległ to upadek i zbicie szkła pięć lat temu - raczej bez wpływu.
Po samodzielnej wymianie baterii na nowy zamiennik problem nadal występuje - tym razem sprawdziłem go jeszcze dodatkowo przez ADB i też nic. Innymi słowy, telefon wydaje się "martwy".
W telefonie testerem sprawdziłem, czy nie ma zwarć do masy na płycie głównej z gniazdem baterii - nie ma.
Sama bateria jest fabrycznie nowa, na pinach napięcie nominalne ma (~3,92V). Rozumuję, że nawet jeśli gniazdo ładowania byłoby uszkodzone, to na samej baterii telefon powinien przynajmniej wystartować i pracować do jej rozładowania. Podobnie przy uszkodzeniu przycisku power on, w momencie podpięcia nowej baterii telefon powinien przynajmniej dać znak życia lub wykazać ładowanie po podpięciu go do źródła.
Co jeszcze w prosty sposób można sprawdzić, żeby wyeliminować najczęstsze przyczyny usterek?