Wygląda to po prostu na zapieczony hamulec.
Możesz testowo zrobić taki myk.
Skoro po "mocnym hamowaniu" blokuje ci się hamulec, to rozpędź się, zahamuj tak by wywołać "tę blokadę" aż do pełnego zatrzymania, potem uderz czymś twardym w oba zaciski hamulcowe (tak dość mocno, ale nie na tyle aby je rozwalić XD) i spróbuj ruszyć, jeśli od razu ci pojedzie prawidłowo (bez tego efektu "zaciętego hamulca", to masz odpowiedź. Masz zapieczone hamulce, które nie mogą swobodnie pracować.
Kłania się wtedy regeneracja zacisku. Najlepiej wtedy z marszu wymienić zarówno gumki prowadnic (być może też same prowadnice zacisku) jak i uszczelnienia tłoczka hamulcowego (a być może i sam tłoczek).
Jeśli natomiast masz z tyłu hamulce bębnowe, to procedura sprawdzania jest taka sama, ale wtedy powodem mogą być zapieczone cylinderki lub tona syfu w samym hamulcu

. Być może któraś sprężyna pękła i nie ściąga hamulca.