Wybaczcie laikowi pytanie lecz w mojej skorupce po "fachowych naprawach"coś nie tak z ssaniem.Dopiero po przejechaniu około 10 km i przegazowaniu ssanie się wyłącza automatycznie.Starej daty fachman coś kręcił kilka razy przy gażniku(tak twierdzi żona-ja na razie nie prowadzę z powodu dłuższego braku prawka:cry:)Regulowany był na stacji diagnostycznej lecz problem pozostał-silnik wyje po zapaleniu i ciągnie żwawo do przodu.Po naprawach skorupka jest w gorszym stanie niż zakupiona.Dziękuję za podpowiedzi-samochody to nie moja domena lecz przy Waszej pomocy może sam bym coś spróbował zrobić?Ewentualna osobista i odpłatna pomoc kogoś z okolic Tarnobrzega mile widziana.Pozdrawiam