Witam
Może to głupie pytanie, ale jako amator próbuję zrozumieć działanie tego układu (proszę nie brać pod uwagę wartości) i co dzieje się z ładunkami, bo mam problem ze zrozumieniem, co powoduje sterowanie tranzystorami i co się dzieje w jakich elementach układu, że one migają naprzemiennie.
Zakładam, że ładunki płyną strzałkami czerwonymi wypełniając układ, przepływają przez obie diody, ich rezystory i ładują kondensatory C1 i C2. Zatrzymują się na tranzystorach, póki na bazie nie pojawi się sygnał do ich przepuszczenia przez tranzystor.
Zakładam, że niebieskimi strzałkami też płyną ładunki rezystory (zakładam że sterujące) je "zmniejszają" no i tu jak dla mnie zaczyna się zagadka. Co się dzieje i czy coś się dzieje w kondensatorach od strony minusa, że do bazy tranzystorów wysyłane są pulsacyjnie ładunki, które otwierają przepływ ładunków przez tranzystor?
Może to głupie pytanie, ale jako amator próbuję zrozumieć działanie tego układu (proszę nie brać pod uwagę wartości) i co dzieje się z ładunkami, bo mam problem ze zrozumieniem, co powoduje sterowanie tranzystorami i co się dzieje w jakich elementach układu, że one migają naprzemiennie.
Zakładam, że ładunki płyną strzałkami czerwonymi wypełniając układ, przepływają przez obie diody, ich rezystory i ładują kondensatory C1 i C2. Zatrzymują się na tranzystorach, póki na bazie nie pojawi się sygnał do ich przepuszczenia przez tranzystor.
Zakładam, że niebieskimi strzałkami też płyną ładunki rezystory (zakładam że sterujące) je "zmniejszają" no i tu jak dla mnie zaczyna się zagadka. Co się dzieje i czy coś się dzieje w kondensatorach od strony minusa, że do bazy tranzystorów wysyłane są pulsacyjnie ładunki, które otwierają przepływ ładunków przez tranzystor?