W sumie to i tak większość tych danych z aplikacji, czy dodatkowych liczników jest orientacyjna, ale już daje jakiś tam obraz tego co się dzieje.
Ja spisuje statystycznie tylko po to co miesiąc wszystko, że kolega z ZE podpowiedział o dziwnych awariach liczników energii powodujące często naliczanie dużych zużyć. W moim przypadku rozliczenie 6-cio miesięczne mogło by być w przypadku takiej awarii zbyt kosztowne. Ostatnio u znajomego który zamontował na firmie 40kW (na wiosnę), coś mu się nie podobało z pomiarami i okazało się że po 2-ch miesiącach wymienili licznik, a dziwnym trafem miesiąc później przyjechali i nic nie mówiąc przywieźli następny. Od tego czasu sprawdza często i teraz jest dobrze.
Dlatego sprawdza się powiedzenie wierz, ale jednak sprawdzaj i kontroluj.