Witam mam pytanie odnośnie podłączenia czujników temperatury do MTZ Belarus 1025.3
Licznik wygląda tak, zaznaczyłem gdzie jest czerwona kontrolka, jak włączymy zapłon:
Są tam dwa czujniki, jeden w bloku i jeden w termostacie.
Oba czujniki są jednopinowe.
Czujnik w bloku wygląda tak:
Czujnik na termostacie wygląda mniej wiecej tak, jest na wsówke:
Czujnik w bloku odpowiada za wskaźnik temperatury, za wychylenie wskazówki.
Natomiast ten na termostacie za co odpowiada? Czy odpowiada on za samą kontrolkę za wysokiej temperatury?
Pytam ponieważ aktualnie jest tak, że uruchamiamy zimny silnik, wskazówka leży poniżej 40st., kontrolka (czerwona) się nie świeci. Temperatura rośnie, wskaźnik wychyla się coraz mocniej, i kontrolka czerwona na zegarze, czym wyższa temperatura, coraz jaśniej świeci. Przy ok. 45st. już się żarzy, czym wyższa temperatura coraz bardziej, a przy 80st. świeci się już prawie jak na zwarciu do masy.
Czujnik na termostacie, na zimnym ma 1800 ohm, przy 50st. już 220ohm, itd.
Po odłączeniu wsuwki z czujnika kontrolka gaśnie, kiedy zmostkuję ją do masy, kontrolka świeci na maksa, czyli tak jak powinno być.
Czy to oznacza, że jest wkręcony niewłaściwy czujnik temperatury?
Nie powinien tam być zero-jedynkowy czujnik? Rozwarty obwód do 100st., a po prostu robiący zwarcie przy ok.100st.?
Jeśli tak, gdzie można kupić taki czujnik, bo wszędzie oferują czujniki ze zmienną rezystancją, a nie zero-jedynkowe.
Licznik wygląda tak, zaznaczyłem gdzie jest czerwona kontrolka, jak włączymy zapłon:
Są tam dwa czujniki, jeden w bloku i jeden w termostacie.
Oba czujniki są jednopinowe.
Czujnik w bloku wygląda tak:
Czujnik na termostacie wygląda mniej wiecej tak, jest na wsówke:
Czujnik w bloku odpowiada za wskaźnik temperatury, za wychylenie wskazówki.
Natomiast ten na termostacie za co odpowiada? Czy odpowiada on za samą kontrolkę za wysokiej temperatury?
Pytam ponieważ aktualnie jest tak, że uruchamiamy zimny silnik, wskazówka leży poniżej 40st., kontrolka (czerwona) się nie świeci. Temperatura rośnie, wskaźnik wychyla się coraz mocniej, i kontrolka czerwona na zegarze, czym wyższa temperatura, coraz jaśniej świeci. Przy ok. 45st. już się żarzy, czym wyższa temperatura coraz bardziej, a przy 80st. świeci się już prawie jak na zwarciu do masy.
Czujnik na termostacie, na zimnym ma 1800 ohm, przy 50st. już 220ohm, itd.
Po odłączeniu wsuwki z czujnika kontrolka gaśnie, kiedy zmostkuję ją do masy, kontrolka świeci na maksa, czyli tak jak powinno być.
Czy to oznacza, że jest wkręcony niewłaściwy czujnik temperatury?
Nie powinien tam być zero-jedynkowy czujnik? Rozwarty obwód do 100st., a po prostu robiący zwarcie przy ok.100st.?
Jeśli tak, gdzie można kupić taki czujnik, bo wszędzie oferują czujniki ze zmienną rezystancją, a nie zero-jedynkowe.