Witajcie mam w rękach korektor FS502 grzeje się na stadbayu okropnie tranzystory z zasilacza i oporniki - ok. swoje muszą zrobić z 40V na 30V zniżyć napięcie. Ale nie aż tak by "jajko" usmażyć. Jak go wysteruję z wzmacniacza to jeszcze mocniej się grzeją.
Chodzi o to że muszę poszukać co go tak obciąża bo to jest niesamowite żeby tak grzało. Dlatego piszę tu by może ktoś już kiedyś tak miał podobnie . Albo tak ma być ale tak, że aż płytka się czarna zrobiła ? to chyba nie za bardzo.
Wymieniłem kondensatory bo 220uF na 40 były już napuchnięte i miały 47uF. dodałem 1000uF /63 w miejsce wolne ale chyba nic nie zmienię może trochę tętnienia zmniejszę od zasilacza z wzmcniacza ws502
Czy jak przerobię to to z BD136/7 na BDP285/6 coś to da ? (oczywiście poprawność nóżek ) no 1.5A zminię na 7A , 1.5W zmienię na 40W - ale pobór nie zmierzony prądu będę mieć nadal. Zmierzę co mi tak pobiera z tego stabilizatora.
- tylko żeby się nie okazało tak się ma grzać...
Chodzi o to że muszę poszukać co go tak obciąża bo to jest niesamowite żeby tak grzało. Dlatego piszę tu by może ktoś już kiedyś tak miał podobnie . Albo tak ma być ale tak, że aż płytka się czarna zrobiła ? to chyba nie za bardzo.
Wymieniłem kondensatory bo 220uF na 40 były już napuchnięte i miały 47uF. dodałem 1000uF /63 w miejsce wolne ale chyba nic nie zmienię może trochę tętnienia zmniejszę od zasilacza z wzmcniacza ws502
Czy jak przerobię to to z BD136/7 na BDP285/6 coś to da ? (oczywiście poprawność nóżek ) no 1.5A zminię na 7A , 1.5W zmienię na 40W - ale pobór nie zmierzony prądu będę mieć nadal. Zmierzę co mi tak pobiera z tego stabilizatora.
- tylko żeby się nie okazało tak się ma grzać...