Dzień dobry,
Sprawa dotyczy luzu zaworowego w silnik 1,4 109km z Kia Rio III 2012. (silnik to G4FA występuje też w Hyundai I30)
Samochód bez gazu od zawsze i ma prawie 200.000km przebiegu, jak wiadomo w tych silnikach powinno się sprawdzać luz zaworowy bo popychacze są sztywne. Niestety regulacja odbywa się przez ich wymianę.
Teoretycznie luzy powinny zawierać się w granicach:
Ssące: 0,15-0,35
Wydechowe: 0,10-0,30
Po zdjęciu pokrywy i pomiarach luzu na popychaczach wpadłem w konsternację. Luzy na zaworach wydechowych to w okolicach 0,21mm - 0,23mm (norma), poza jednym, który ma luz 0,65mm, dosłownie lata w palcach pod krzywką.
Sytuacja na ssących jeszcze dziwniejsza. Na pierwszy i drugim cylindrze, jeden zawór prawie w normie a drugi rozklepany do 0,72mm / 0,65mm, pozostałe z luzami w okolicach 0,5mm.
Zdjąłem wałki i zmierzyłem popychacze mikromierzem. Popychacze trzymają standardowe wymiary 3,22mm / 3,25mm zależnie od sztuki. Na popychaczach ssących nie widać wytarcia na górze, wydechowe są lekko wytarte poza jednym który ma ten powiększony luz.
Co tutaj się zadziało, dlaczego te luzy tak się powiększyły?
PS:
Dół silnika miał remont 7 lat temu, bo po kupnie od włoskiego właściciel okazało się że ten chyba nigdy oleju nie zmieniał. Od tamtej pory bez dolewek przy zmianach co 12000km. Warsztat wtedy nie zgłaszali uwag co do głowicy, tylko planowali. Silnik cyka, na moje ucho nie jakoś przesadnie, absolutnie bez uwag w kwestii awarii, w ciągu tych 7 lat jedna cewka wymieniona i regeneracja alternatora.
Sprawa dotyczy luzu zaworowego w silnik 1,4 109km z Kia Rio III 2012. (silnik to G4FA występuje też w Hyundai I30)
Samochód bez gazu od zawsze i ma prawie 200.000km przebiegu, jak wiadomo w tych silnikach powinno się sprawdzać luz zaworowy bo popychacze są sztywne. Niestety regulacja odbywa się przez ich wymianę.
Teoretycznie luzy powinny zawierać się w granicach:
Ssące: 0,15-0,35
Wydechowe: 0,10-0,30
Po zdjęciu pokrywy i pomiarach luzu na popychaczach wpadłem w konsternację. Luzy na zaworach wydechowych to w okolicach 0,21mm - 0,23mm (norma), poza jednym, który ma luz 0,65mm, dosłownie lata w palcach pod krzywką.
Sytuacja na ssących jeszcze dziwniejsza. Na pierwszy i drugim cylindrze, jeden zawór prawie w normie a drugi rozklepany do 0,72mm / 0,65mm, pozostałe z luzami w okolicach 0,5mm.
Zdjąłem wałki i zmierzyłem popychacze mikromierzem. Popychacze trzymają standardowe wymiary 3,22mm / 3,25mm zależnie od sztuki. Na popychaczach ssących nie widać wytarcia na górze, wydechowe są lekko wytarte poza jednym który ma ten powiększony luz.
Co tutaj się zadziało, dlaczego te luzy tak się powiększyły?
PS:
Dół silnika miał remont 7 lat temu, bo po kupnie od włoskiego właściciel okazało się że ten chyba nigdy oleju nie zmieniał. Od tamtej pory bez dolewek przy zmianach co 12000km. Warsztat wtedy nie zgłaszali uwag co do głowicy, tylko planowali. Silnik cyka, na moje ucho nie jakoś przesadnie, absolutnie bez uwag w kwestii awarii, w ciągu tych 7 lat jedna cewka wymieniona i regeneracja alternatora.