Witam!
Posiadam wzmacniacz Denon PMA710AE.
Wzmacniacz zaczął ostatnio przechodzić w tryb awaryjny po dość zróżnicowanym czasie pracy - zwykle od 20 do 60 minut.
Z instrukcji wynika, iż może to być powodem przeciążeń, przegrzania lub zwarcia kabli kolumnowych z tyłem obudowy.
Przeglądałem kilkukrotnie podłączenie kabli do terminali. Nie widzę tutaj problemu - chyba że uszkodzony jest któryś z zacisków (np przewód styka wewnątrz zacisku). Wydaje mi się jednak, iż w takiej sytuacji zwarcie występowałoby w momencie pojawianie się prądu w przewodzie (tj. bezpośrednio po "zagraniu" wzmacniacza) a nie po jakimś tam czasie.
Bardziej stawiałbym na przegrzewanie.
Co do oporności kolumn - to trudno jednoznacznie ocenić, czy kolumny mogą schodzić poniżej krytycznych dla niego wartości.
Natomiast testowałem też taką ewentualność - i np wielokrotnie włączałem wzmacniacz na bardzo niskim poziomie mocy (nawet poniżej 10% wartości potencjometru) - sprzęt grał w taki sposób ok godziny, po czym nagle bez zmiany mocy/głośności, nagle przechodził w tryb awaryjny.
Sprawdzałem źródło - przewody i streamer podłączony był do innych wzmacniaczy przez kilka dni - nic złego z nimi się nie działo.
Zdjąłem obudowę wzmacniacza, nieco odkurzyłem wnętrze - nie było mocno zakurzone. Nie znalazłem "wybrzuszonych" kondensatorów.
Z testów układów robiłem jeszcze próby na wyjściach A, B, A+B - wg mnie, za każdym wzmacniacz pracuje przez jakiś tam okres czasu i przełącza się. Wydaje mi się, iż przy głośniejszym graniu, przełączenie następuje po krótszym czasie - ale jest to dość zmienna wartość, stąd trudno jednoznacznie to określić.
Do czego zmierzam - nie jest to aktualnie zbyt świeża czy droga konstrukcja.
Moje pytanie, czy możliwe jest m/w oszacowanie kosztu ew. naprawy?
Chodzi o analizę sensu jego reanimacji.
Ponieważ nie bardzo mam w okolicy znane serwisy audio (takie specjalizujące się w tego typu sprzęcie a nie naprawiające jednocześnie pralki itp - bez urazy ale kilka razy sparzyłem się na takim serwisie), chcę spróbować ocenić czy warto wysyłać go do naprawy.
Czasem sama analiza robiona jest bez opłat - natomiast sam koszt wysyłki, odsyłki - to już może być niepotrzebny wydatek w sytuacji gdy naprawa uszkodzenia będzie zbyt wysoka.
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
Posiadam wzmacniacz Denon PMA710AE.
Wzmacniacz zaczął ostatnio przechodzić w tryb awaryjny po dość zróżnicowanym czasie pracy - zwykle od 20 do 60 minut.
Z instrukcji wynika, iż może to być powodem przeciążeń, przegrzania lub zwarcia kabli kolumnowych z tyłem obudowy.
Przeglądałem kilkukrotnie podłączenie kabli do terminali. Nie widzę tutaj problemu - chyba że uszkodzony jest któryś z zacisków (np przewód styka wewnątrz zacisku). Wydaje mi się jednak, iż w takiej sytuacji zwarcie występowałoby w momencie pojawianie się prądu w przewodzie (tj. bezpośrednio po "zagraniu" wzmacniacza) a nie po jakimś tam czasie.
Bardziej stawiałbym na przegrzewanie.
Co do oporności kolumn - to trudno jednoznacznie ocenić, czy kolumny mogą schodzić poniżej krytycznych dla niego wartości.
Natomiast testowałem też taką ewentualność - i np wielokrotnie włączałem wzmacniacz na bardzo niskim poziomie mocy (nawet poniżej 10% wartości potencjometru) - sprzęt grał w taki sposób ok godziny, po czym nagle bez zmiany mocy/głośności, nagle przechodził w tryb awaryjny.
Sprawdzałem źródło - przewody i streamer podłączony był do innych wzmacniaczy przez kilka dni - nic złego z nimi się nie działo.
Zdjąłem obudowę wzmacniacza, nieco odkurzyłem wnętrze - nie było mocno zakurzone. Nie znalazłem "wybrzuszonych" kondensatorów.
Z testów układów robiłem jeszcze próby na wyjściach A, B, A+B - wg mnie, za każdym wzmacniacz pracuje przez jakiś tam okres czasu i przełącza się. Wydaje mi się, iż przy głośniejszym graniu, przełączenie następuje po krótszym czasie - ale jest to dość zmienna wartość, stąd trudno jednoznacznie to określić.
Do czego zmierzam - nie jest to aktualnie zbyt świeża czy droga konstrukcja.
Moje pytanie, czy możliwe jest m/w oszacowanie kosztu ew. naprawy?
Chodzi o analizę sensu jego reanimacji.
Ponieważ nie bardzo mam w okolicy znane serwisy audio (takie specjalizujące się w tego typu sprzęcie a nie naprawiające jednocześnie pralki itp - bez urazy ale kilka razy sparzyłem się na takim serwisie), chcę spróbować ocenić czy warto wysyłać go do naprawy.
Czasem sama analiza robiona jest bez opłat - natomiast sam koszt wysyłki, odsyłki - to już może być niepotrzebny wydatek w sytuacji gdy naprawa uszkodzenia będzie zbyt wysoka.
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam