Witam,
Mam komuter celeron 566, dysk 3,2 gb matrox, płytę aska via 133, i 128 sdram w 3 kościach (2x po 32 i raz (uwaga) 64 ale na szynie 66 mhz <lol>). Ogólnie jest to komputer złożony przeze mnie i moich kolegów na potrzeby studenckie
Chodził on bardzo ładnie przez prawie 3 tygodnie na systemie windows 2000 professional, ale w pewnym momencie zaczął się mocno "zastanawiać" przy wykonywaniu dowolnej czynności.
Otóż ładowanie systemu trwa ok 2 minut (widok pulpitu jest ale nic sie nie da robić) wbrew pozorom nie słychać aby procesor wytrwale pracował. Poza tym lubi się wywalać komunikat "za mało pamięci wirtualnej" ostatnio nawet bez uruchomienia jakiejkoliwek aplikacji (po starcie systemu). Zainstalowałem jakiś program do monitorowania stanu pamięci RAM, i zaraz po starcie pisze że wolne jest 32 mb ram (ze 128, a te 32 to poziom alarmowy więc nie wiem czy nie boi się przyznać że jest mniej
))
Firewall niby działa, a antywirus wykrył mi jakiegoś robaka (ale nie w locie tylko po uruchomieniu skanera - mam stałe łącze...)
czy to wina:
pamięci
jakiegoś wirusa
czy może systemu??
Mam komuter celeron 566, dysk 3,2 gb matrox, płytę aska via 133, i 128 sdram w 3 kościach (2x po 32 i raz (uwaga) 64 ale na szynie 66 mhz <lol>). Ogólnie jest to komputer złożony przeze mnie i moich kolegów na potrzeby studenckie
Otóż ładowanie systemu trwa ok 2 minut (widok pulpitu jest ale nic sie nie da robić) wbrew pozorom nie słychać aby procesor wytrwale pracował. Poza tym lubi się wywalać komunikat "za mało pamięci wirtualnej" ostatnio nawet bez uruchomienia jakiejkoliwek aplikacji (po starcie systemu). Zainstalowałem jakiś program do monitorowania stanu pamięci RAM, i zaraz po starcie pisze że wolne jest 32 mb ram (ze 128, a te 32 to poziom alarmowy więc nie wiem czy nie boi się przyznać że jest mniej
Firewall niby działa, a antywirus wykrył mi jakiegoś robaka (ale nie w locie tylko po uruchomieniu skanera - mam stałe łącze...)
czy to wina:
pamięci
jakiegoś wirusa
czy może systemu??