Posiadam serwer WD My Cloud 2TB, jednozatokowy (chyba generacja 1), od paru lat serwer działał bez zarzutów.
Parę dni temu miałem niespodziewane odłączenie prądu, po czym serwer zaczął dziwnie się zachowywać. Mianowicie dostęp do serwera możliwy jest tylko przez parę minut, następnie go tracę i wraca dopiero za jakiś czas. Czasami jest tak, że widzę, że partycje poprawnie się podmontowały, widzę je w eksploratorze Windows, mogę w nie wejść i przeglądać pliki, nagle po 1-2 minutach tracę dostęp. Tak samo z dashboardem, mogę przez chwilę w nim klikać, przechodzić przez zakładki, po czym tracę połączenie. Wygląda to tak, jakby serwer wpadł w nieskończoną pętlę restartowania się. Dysk słyszę cały czas się kręci, a sam serwer jest ciepły.
Dodam, że niebieska lampka dawno temu się przepaliła i nie widzę, jaki jest stan serwera. Podczas odłączenia i podłączenia do prądu, początkowo miga pomarańczowa (czerwona?) lampka, później gaśnie i tak już pozostaje.
Dysk jest praktycznie w pełni zapełniony (5GB wolnej przestrzeni). Serwer jest widoczny w sieci (na routerze) jako cały czas podłączony, pingując go z terminala też zawsze dostaję odpowiedź. Próbowałem robić 4s i 40s restart, nic to nie zmieniło. Nie jestem w stanie połączyć się do serwera przez SSH.
Wersja oprogramowania to: WDMyCloud v04.05.00-353: Core F/W
Proszę o pomoc. Czy może to oznaczać, że dysk został uszkodzony? Czy może istnieje jakaś inna opcja, aby zdiagnozować, co się stało?
Parę dni temu miałem niespodziewane odłączenie prądu, po czym serwer zaczął dziwnie się zachowywać. Mianowicie dostęp do serwera możliwy jest tylko przez parę minut, następnie go tracę i wraca dopiero za jakiś czas. Czasami jest tak, że widzę, że partycje poprawnie się podmontowały, widzę je w eksploratorze Windows, mogę w nie wejść i przeglądać pliki, nagle po 1-2 minutach tracę dostęp. Tak samo z dashboardem, mogę przez chwilę w nim klikać, przechodzić przez zakładki, po czym tracę połączenie. Wygląda to tak, jakby serwer wpadł w nieskończoną pętlę restartowania się. Dysk słyszę cały czas się kręci, a sam serwer jest ciepły.
Dodam, że niebieska lampka dawno temu się przepaliła i nie widzę, jaki jest stan serwera. Podczas odłączenia i podłączenia do prądu, początkowo miga pomarańczowa (czerwona?) lampka, później gaśnie i tak już pozostaje.
Dysk jest praktycznie w pełni zapełniony (5GB wolnej przestrzeni). Serwer jest widoczny w sieci (na routerze) jako cały czas podłączony, pingując go z terminala też zawsze dostaję odpowiedź. Próbowałem robić 4s i 40s restart, nic to nie zmieniło. Nie jestem w stanie połączyć się do serwera przez SSH.
Wersja oprogramowania to: WDMyCloud v04.05.00-353: Core F/W
Proszę o pomoc. Czy może to oznaczać, że dysk został uszkodzony? Czy może istnieje jakaś inna opcja, aby zdiagnozować, co się stało?