Czy ma ktoś pomysł jak wykonać układ samoczynnego startu agregatu jednofazowego baracuda 3800 do pompy wody. Ma się uruchamiać codziennie na 30 minut. W razie deszczu, żeby układ nie wykonał startu(użyty czujnik do nawadniania irritol rs500). Prąd ma być podawany na pompę dopiero po 2 minutach, jak się nagrzeje trochę silnik. Na podstawie tego filmiku chciałem wykonać:https://youtu.be/CcArxN1RWvg?si=W5N_OXstLoyLX-R5
Myślałem jak to wykonać i mam taki pomysł.
Do akumulatora mam podłączony timer i on załącza się na 30 minut, podczas tego prąd z timer idzie na przekaźnik 12v, który zwiera czujnik deszczu w przypadku braku deszczu, natomiast jak będzie padać, rozłącza on przekaźnik i prąd nie płynie do układu startu. Następnie jest przekaźnik 230v zasilany z prądnicy. Jak dostanie on zasilanie 230v to prąd nie płynie na układ startu. Pomiędzy przekaźnikiem 12v, a 230v wpinam się do zasilania przekaźnika 12v, który jak dostaje zasilanie ma rozwierać masę agregatu i agregat działa. Jak zniknie zasilanie agregatu gaśnie. Z przekaźnika 230v wpinam się z czasówką do dźwigni praca/rozruch. Z niego prąd płynie do przekaźnika 2 polowego do zmiany napięcia na siłownik, następnie trafią do siłownika 12v z krańcówkami.
Z przekaźnika 230v trafią prąd do czasówki start układu, który następnie trafia do czasówki rozruchu, a następnie do przekaźnika 12v na przewodzie do rozrusznika.
Prąd z prądnicy trafią na przekaźnik czasowy 230v, który po czasie 2minut załącza cewkę i puszczą prąd do pompy.
Układ jest z jedną próbą rozruchu, ponieważ agregatu jest nowy I pali od strzała, jeszcze mi się nie zdążyło, żeby go zalać.
Myślałem jak to wykonać i mam taki pomysł.
Do akumulatora mam podłączony timer i on załącza się na 30 minut, podczas tego prąd z timer idzie na przekaźnik 12v, który zwiera czujnik deszczu w przypadku braku deszczu, natomiast jak będzie padać, rozłącza on przekaźnik i prąd nie płynie do układu startu. Następnie jest przekaźnik 230v zasilany z prądnicy. Jak dostanie on zasilanie 230v to prąd nie płynie na układ startu. Pomiędzy przekaźnikiem 12v, a 230v wpinam się do zasilania przekaźnika 12v, który jak dostaje zasilanie ma rozwierać masę agregatu i agregat działa. Jak zniknie zasilanie agregatu gaśnie. Z przekaźnika 230v wpinam się z czasówką do dźwigni praca/rozruch. Z niego prąd płynie do przekaźnika 2 polowego do zmiany napięcia na siłownik, następnie trafią do siłownika 12v z krańcówkami.
Z przekaźnika 230v trafią prąd do czasówki start układu, który następnie trafia do czasówki rozruchu, a następnie do przekaźnika 12v na przewodzie do rozrusznika.
Prąd z prądnicy trafią na przekaźnik czasowy 230v, który po czasie 2minut załącza cewkę i puszczą prąd do pompy.
Układ jest z jedną próbą rozruchu, ponieważ agregatu jest nowy I pali od strzała, jeszcze mi się nie zdążyło, żeby go zalać.