Witam,
od dłuższego czasu chciałem opisać swoje wrażenia / przemyślenia po ponad 10 lat użytkowania w/w zmywarki. Trochę dla innych, trochę dla siebie żeby usystematyzować to sobie (witaj drogi pamiętniczku
). Zakupiona w roku 2013 - więc niedługo stuknie 11 lat w służbie. Przez początkowe kilka lat (z 5, może 6) użytkowana z proszkiem do zmywarek Finish lub Ludwik. Potem głównie kapsułki "miękkie" (głównie fairy, czasem finish). Generalnie dosyć szybko wyszło kilka mankamentów:
- mniejsze kubki / szklanki postawione w rogach kosza raczej nie będą domyte
- proszek często zawieszał się w pojemniku (tabletki też). Pojemnik ma "gładkie" ścianki - a nowsze modele z tego co widzę zazwyczaj mają na dolnej ściance takie dwa żeberka na których jak kapsułka leży to łatwiej jej się ześlizgnąć)
- pojemnik na sztućce ma dedykowane jedno miejsce - nie przesuwa się swobodnie wzdłuż prętów jak to bywa u innych producentów
- uszczelka drzwi jest dosyć "obfita" - przesuwając dolny kosz łatwo można o nią zahaczyć. a że osadzona jest niespecjalnie ciasno - to i łatwo można ją w ten sposób wyrwać (co też stało sie dość szybko)
z plusów:
+ łatwe w obsłudze składanie i rozkładanie dodatkowych prętów w dolnym koszu (bez plastikowych zatrzasków)
+ obsługa programatora raczej intuicyjna
po pewnym czasie powiedzmy 5-6 lat okazało się też że dolna uszczelka drzwiczek "wylata". A jest to element zaprasowany fabrycznie w ścianę drzwiczek i niespecjalnie da się go wymienić (zdaje się że nie występuje nawet jako część zamienna). Także po pewnym czasie "zabawy" z nią (i kolejnymi próbami wciskania jej na miejsce) w końcu ją wywaliłem - nie jest to niezbędny element jak się okazuje (zabezpiecza głównie przed wylewaniem się na podłogę wody spływającej z drzwiczek).
Z perspektywy czasu do plusów mogę dopisać:
+ normalny wyłącznik sieciowy, a nie jakiś mikrostyk
a do minusów:
- "sekwencyjny" wybór programów za pomocą jednego klawisza. A że najczęściej korzystam z programu "auto" który jest ostatni - to żeby się do niego doklikać trzeba ten jeden jedyny klawisz wcisnąć z 6 czy 7 razy. Klawisz przez to starł się, no ale na szczęście mikroprzełącznik póki co nie strajkuje.
Napotkane awarie dla porządku opiszę w odpowiedziach poniżej.
Dodano po 21 [minuty]:
Pierwsza poważniejsza awaria pojawiła się 2020-05 zatem po 7 latach. Objawiała się ona błędem E4 (przepełnienie) jeszcze w trakcie nalewania wody na starcie programu. Ze zmywarki nic się nie lało. Wymontowałem ją z zabudowy i rozebrałem - wycieków nie stwierdzono.
Podejrzenie padło na presostat - ale ten również okazał się sprawny. Finalnie okazało się że niedrożna była rurka łącząca presostat z tą dolną miską filtra. a dokładniej to nie sam przewód, a krociec na który był on założony. Pomogło płukanie wodą od strony tego kroćca - aż w misce filtra przestały pojawiać się nowe farfocle. Nie wiem dokładnie jak to tam jest zbudowane - no ale obok tej miski gdzie są filtry i jest odejście pompy jest jakaś dodatkowa komora -chyba z pompą odpływową? no i tam robi się syfoza:
Przy okazji okazało się, że ułamany jest zaczep ramienia na którym opiera się kolanko kierujące wodę do grzałki (widać to na jednym z wcześniejszych zdjęć).
także finalnie podwiązałam to jakimś sznurkiem i po zawodach:
tym razem 1:0 dla mnie (przynajmniej tak się wydawało)
Dodano po 23 [minuty]:
Niestety radość nie trwała długo. Dwa miesiące później (2020-07) na wyświetlaczu wywaliło błąd E1 (zbyt długi czas pobierania wody) i tyle. Mierząc jakimś tam posiadanym "miernikiem" typu "fazer" wyglądało że napięcie do elektrozaworu aqua-stop jest podawane, ale zawór nie otwiera się. Mam trochę skomplikowane warunki zabudowy, i podczas podłączania zmywarki przewody mogły obijać się o ściany - być może podczas tej wcześniejszej "naprawy" cośtam się w tym zaworze uszkodziło - nie mam tego jak sprawdzić. Finalnie zamówiłem nowy wąż w sklepie "na północy". Oczywiście wariant "oryginał" i tam wszystko miało być ok. Niestety - okazało się że tak całkiem OK to nie jest. Bo nie dość że nowy wąż był nieco krótszy (za mało go wystawało z pancerza - więc musiałem skrócić pancerz).
Co więcej: po zamontowaniu okazało się że zmywarka jakoś dłużej niż dotychczas pobiera wodę. Po sprawdzeniu, okazało się że oryginalny wąż miał na obudowie wytłoczone 4l/min, a nowy tylko 2,4l/min.
Sklep na szczęście uznał reklamację i obniżył cenę (chyba ok 20%)
co ciekawe - guglając po tym PartNumber znalazłem takie coś:
http://www.py-act.com/products.asp?type=5 - PY-JA15 - i tam też jest 4L/min. Także może z fabryki wyszła jakaś trefna partia - nie dowiemy się. Finalnie zapanował spokój
Dodano po 19 [minuty]:
W tzw. międzyczasie okazało się, że rolki po których przesuwają się prowadnice górnego kosza powycierały się, i czasami niektóre rolki spadają ze swoich osi. Ale ogólnie działać działało, więc jakoś trzeba było z tym żyć. Nadszedł 2022-08. Pamiętam że wstawiając ostatnie pranie przed wyjazdem na urlopem otwierając drzwiczki usłyszałem trzask i drzwiczki poleciały bezwiednie w dół (super początek urlopu - polecam
). Wyglądało że pękła sprężyna bądź jej mocowanie. No ale to też nie była awaria krytyczna, więc jakoś tam sobie z tym żyliśmy. Ale w 2022-10 znowu wywaliło błędem E4 (przepełnienie). No i nie było rady - znowu trza było to targać. Tym razem okazało się, że wąż doprowadzający wodę do górnego zraszacza zsunął się z kroćca na który był nałożony (wchodził na niego dość luźno - nawet z obejmą). Dałem obejmę ślimakową i zabezpieczyłem dodatkowo drutem.
Była to też okazja żeby wymienić te zużyte rolki oraz sprężynę - okazało się że oprócz pękniętej sprężyny była też dość mocno zużyta (naderwana) współpracująca z nią linka stalowa - także poszedł cały nowy komplet (4 kompletne rolki, sprężyna, linka).
Stare rolki były jak widać w stanie agonalnym - plastik łuszczył się i odpadał płatami:
Składając całość okazało się, że obejma ślimakowa nie mieści się w tym miejscu (obudowa zahacza o ślimak), wiec musiałem ją obrócić na drugą stronę)
Dodano po 10 [minuty]:
W 2023-01 pojawiła się kolejna usterka - zmywarka włącza się (bo włącznik to jest po prostu zwykłe sieciowy knefel, a nie żaden mikroprzełącznik), ale nie da się ustawić żadnego programu. Nie reaguje na klawiaturę. rozebrałem przednie drzwiczki - nawet wymontowałem płytkę z mikroswitchami - ale proste pomiary omomierzem wykazały ze tutaj wszystko jest ok.
Próbując różnych kombinacji zauważyłem, że jak trzyma się wciśnięty klawisz zmiany programu to po naciśnięciu wyłącznika (bo przez chwilę jeszcze jest napięcie - pewnie jakieś kondensatory muszą sie rozładować) program przełącza się na pierwszy (10min płukanie). Idąc tym tropem - udało mi się go uruchomić (trzeba trzymając wciśnięty klawisz PROG wyłączyć a następnie natychmiast ponownie włączyć włącznik sieciowy - zanim zaniknie zasilanie). Niestety w ten sposób działa tylko na załączenie pierwszego programu. ale po przemieleniu go - potem już panel sterujący wrócił do życia i można było dla kolejnego cyklu normalnie wybrać inny program.
Po paru takich razach problem wziął i zniknął - zatem no naprawione to nie jest, ale przestało dokuczać (pewnie chwilowo).
Dodano po 8 [minuty]:
I tak docieramy do dnia dzisiejszego (2024-02, zatem 10lat i 10miesięcy od zakupu). Obecnie od pewnego czasu występuje takie kombo:
* pompa wody odpływowej wydaje dziwny dźwięk - zwłaszcza zaraz jak się włączy. jakby coś w środku sie urwało i tłukło o obudowe. ale potem ten dźwięk cichnie i działa normalnie
* zmywarka nie grzeje wody - a przynajmniej słabiutko (dolewam wrzątku z czajnika, bo na zimno to kiepsko myje i tłuszcz oblepia filtry)
* programy trwają dłużej - jakby zegar jej spowolnił.
* znowu pojawił się problem z niedziałającą klawiaturą - dalej działa "obejście na gazomierzu"
no i mam dylemat. co robić? wymieniać grzałkę? a może płyta sterująca? korci mnie żeby rozebrać ten zasobnik z elektroniką - może jakieś kondensatory popuchły i stąd takie cyrki? Sam raczej nie mam skilli żeby to wymienić, ale pewnie znalazłbym jakiegoś wirtuoza lutownicy - o ile to to.
Niby po takim czasie można by kupić nową - ale jak popatrzyłem po mediamarktach czy neonetach w okolicy - to jakieś to takie tandetne wszystko że aż żal patrzeć nie mówiąc o dotykaniu... Kupie nową i szlag ją trafi po 3 latach? no to chyba wole sie bawić ze starą... co myslicie?
od dłuższego czasu chciałem opisać swoje wrażenia / przemyślenia po ponad 10 lat użytkowania w/w zmywarki. Trochę dla innych, trochę dla siebie żeby usystematyzować to sobie (witaj drogi pamiętniczku
- mniejsze kubki / szklanki postawione w rogach kosza raczej nie będą domyte
- proszek często zawieszał się w pojemniku (tabletki też). Pojemnik ma "gładkie" ścianki - a nowsze modele z tego co widzę zazwyczaj mają na dolnej ściance takie dwa żeberka na których jak kapsułka leży to łatwiej jej się ześlizgnąć)
- pojemnik na sztućce ma dedykowane jedno miejsce - nie przesuwa się swobodnie wzdłuż prętów jak to bywa u innych producentów
- uszczelka drzwi jest dosyć "obfita" - przesuwając dolny kosz łatwo można o nią zahaczyć. a że osadzona jest niespecjalnie ciasno - to i łatwo można ją w ten sposób wyrwać (co też stało sie dość szybko)
z plusów:
+ łatwe w obsłudze składanie i rozkładanie dodatkowych prętów w dolnym koszu (bez plastikowych zatrzasków)
+ obsługa programatora raczej intuicyjna
po pewnym czasie powiedzmy 5-6 lat okazało się też że dolna uszczelka drzwiczek "wylata". A jest to element zaprasowany fabrycznie w ścianę drzwiczek i niespecjalnie da się go wymienić (zdaje się że nie występuje nawet jako część zamienna). Także po pewnym czasie "zabawy" z nią (i kolejnymi próbami wciskania jej na miejsce) w końcu ją wywaliłem - nie jest to niezbędny element jak się okazuje (zabezpiecza głównie przed wylewaniem się na podłogę wody spływającej z drzwiczek).
Z perspektywy czasu do plusów mogę dopisać:
+ normalny wyłącznik sieciowy, a nie jakiś mikrostyk
a do minusów:
- "sekwencyjny" wybór programów za pomocą jednego klawisza. A że najczęściej korzystam z programu "auto" który jest ostatni - to żeby się do niego doklikać trzeba ten jeden jedyny klawisz wcisnąć z 6 czy 7 razy. Klawisz przez to starł się, no ale na szczęście mikroprzełącznik póki co nie strajkuje.
Napotkane awarie dla porządku opiszę w odpowiedziach poniżej.
Dodano po 21 [minuty]:
Pierwsza poważniejsza awaria pojawiła się 2020-05 zatem po 7 latach. Objawiała się ona błędem E4 (przepełnienie) jeszcze w trakcie nalewania wody na starcie programu. Ze zmywarki nic się nie lało. Wymontowałem ją z zabudowy i rozebrałem - wycieków nie stwierdzono.
Podejrzenie padło na presostat - ale ten również okazał się sprawny. Finalnie okazało się że niedrożna była rurka łącząca presostat z tą dolną miską filtra. a dokładniej to nie sam przewód, a krociec na który był on założony. Pomogło płukanie wodą od strony tego kroćca - aż w misce filtra przestały pojawiać się nowe farfocle. Nie wiem dokładnie jak to tam jest zbudowane - no ale obok tej miski gdzie są filtry i jest odejście pompy jest jakaś dodatkowa komora -chyba z pompą odpływową? no i tam robi się syfoza:
Przy okazji okazało się, że ułamany jest zaczep ramienia na którym opiera się kolanko kierujące wodę do grzałki (widać to na jednym z wcześniejszych zdjęć).
także finalnie podwiązałam to jakimś sznurkiem i po zawodach:
tym razem 1:0 dla mnie (przynajmniej tak się wydawało)
Dodano po 23 [minuty]:
Niestety radość nie trwała długo. Dwa miesiące później (2020-07) na wyświetlaczu wywaliło błąd E1 (zbyt długi czas pobierania wody) i tyle. Mierząc jakimś tam posiadanym "miernikiem" typu "fazer" wyglądało że napięcie do elektrozaworu aqua-stop jest podawane, ale zawór nie otwiera się. Mam trochę skomplikowane warunki zabudowy, i podczas podłączania zmywarki przewody mogły obijać się o ściany - być może podczas tej wcześniejszej "naprawy" cośtam się w tym zaworze uszkodziło - nie mam tego jak sprawdzić. Finalnie zamówiłem nowy wąż w sklepie "na północy". Oczywiście wariant "oryginał" i tam wszystko miało być ok. Niestety - okazało się że tak całkiem OK to nie jest. Bo nie dość że nowy wąż był nieco krótszy (za mało go wystawało z pancerza - więc musiałem skrócić pancerz).
Co więcej: po zamontowaniu okazało się że zmywarka jakoś dłużej niż dotychczas pobiera wodę. Po sprawdzeniu, okazało się że oryginalny wąż miał na obudowie wytłoczone 4l/min, a nowy tylko 2,4l/min.
Sklep na szczęście uznał reklamację i obniżył cenę (chyba ok 20%)
co ciekawe - guglając po tym PartNumber znalazłem takie coś:
http://www.py-act.com/products.asp?type=5 - PY-JA15 - i tam też jest 4L/min. Także może z fabryki wyszła jakaś trefna partia - nie dowiemy się. Finalnie zapanował spokój
Dodano po 19 [minuty]:
W tzw. międzyczasie okazało się, że rolki po których przesuwają się prowadnice górnego kosza powycierały się, i czasami niektóre rolki spadają ze swoich osi. Ale ogólnie działać działało, więc jakoś trzeba było z tym żyć. Nadszedł 2022-08. Pamiętam że wstawiając ostatnie pranie przed wyjazdem na urlopem otwierając drzwiczki usłyszałem trzask i drzwiczki poleciały bezwiednie w dół (super początek urlopu - polecam
Była to też okazja żeby wymienić te zużyte rolki oraz sprężynę - okazało się że oprócz pękniętej sprężyny była też dość mocno zużyta (naderwana) współpracująca z nią linka stalowa - także poszedł cały nowy komplet (4 kompletne rolki, sprężyna, linka).
Stare rolki były jak widać w stanie agonalnym - plastik łuszczył się i odpadał płatami:
Składając całość okazało się, że obejma ślimakowa nie mieści się w tym miejscu (obudowa zahacza o ślimak), wiec musiałem ją obrócić na drugą stronę)
Dodano po 10 [minuty]:
W 2023-01 pojawiła się kolejna usterka - zmywarka włącza się (bo włącznik to jest po prostu zwykłe sieciowy knefel, a nie żaden mikroprzełącznik), ale nie da się ustawić żadnego programu. Nie reaguje na klawiaturę. rozebrałem przednie drzwiczki - nawet wymontowałem płytkę z mikroswitchami - ale proste pomiary omomierzem wykazały ze tutaj wszystko jest ok.
Próbując różnych kombinacji zauważyłem, że jak trzyma się wciśnięty klawisz zmiany programu to po naciśnięciu wyłącznika (bo przez chwilę jeszcze jest napięcie - pewnie jakieś kondensatory muszą sie rozładować) program przełącza się na pierwszy (10min płukanie). Idąc tym tropem - udało mi się go uruchomić (trzeba trzymając wciśnięty klawisz PROG wyłączyć a następnie natychmiast ponownie włączyć włącznik sieciowy - zanim zaniknie zasilanie). Niestety w ten sposób działa tylko na załączenie pierwszego programu. ale po przemieleniu go - potem już panel sterujący wrócił do życia i można było dla kolejnego cyklu normalnie wybrać inny program.
Po paru takich razach problem wziął i zniknął - zatem no naprawione to nie jest, ale przestało dokuczać (pewnie chwilowo).
Dodano po 8 [minuty]:
I tak docieramy do dnia dzisiejszego (2024-02, zatem 10lat i 10miesięcy od zakupu). Obecnie od pewnego czasu występuje takie kombo:
* pompa wody odpływowej wydaje dziwny dźwięk - zwłaszcza zaraz jak się włączy. jakby coś w środku sie urwało i tłukło o obudowe. ale potem ten dźwięk cichnie i działa normalnie
* zmywarka nie grzeje wody - a przynajmniej słabiutko (dolewam wrzątku z czajnika, bo na zimno to kiepsko myje i tłuszcz oblepia filtry)
* programy trwają dłużej - jakby zegar jej spowolnił.
* znowu pojawił się problem z niedziałającą klawiaturą - dalej działa "obejście na gazomierzu"
no i mam dylemat. co robić? wymieniać grzałkę? a może płyta sterująca? korci mnie żeby rozebrać ten zasobnik z elektroniką - może jakieś kondensatory popuchły i stąd takie cyrki? Sam raczej nie mam skilli żeby to wymienić, ale pewnie znalazłbym jakiegoś wirtuoza lutownicy - o ile to to.
Niby po takim czasie można by kupić nową - ale jak popatrzyłem po mediamarktach czy neonetach w okolicy - to jakieś to takie tandetne wszystko że aż żal patrzeć nie mówiąc o dotykaniu... Kupie nową i szlag ją trafi po 3 latach? no to chyba wole sie bawić ze starą... co myslicie?