bakteriozol napisał:
Aby uświadomić problem, zauważyłem sytuacje takie jak:
- Drgania na otaczających mnie przedmiotach (od płyt gipsowych po np. wodę w naczyniu).
No, tu to musimy się zagłębić w fizykę rozchodzenia się drgań.
Niwelacja jest prosta. Przenieść się na ISS. W próżni i nieważkości, nie będzie przekazywania drgań.
bakteriozol napisał:
- Fosforyzowane przedmioty świecą się w pomieszczeniu bez światła.
Dlatego mówimy na nie "fosforyzowane".
Bo są też "fluorescencyjne". Ta sama literka alfabetu, zupełnie inny proces.
Ale skoro są "fosforyzowane" to mają prawo.
bakteriozol napisał:
- Przedmioty namagnesowane punktowo, dodatkowo na nich... wtapiając się w metalowe przedmioty o wielkości rzędu mąki do pieczenia... drobniejsze od piasku.
Wikipedia pomoże ci poznać pojęcia magnetyzmu i elektrostatyki. I czym się różnią.
bakteriozol napisał:
- Cień światła rozchodzi się w różnych kierunkach.
Światło nie ma cienia. Cień mają przedmioty. Osobny dla każdego źródła światła. Dlatego na transmisjach z meczów, zawodnicy mają po kilka cieni.
bakteriozol napisał:
- Świecąc laserem wskazującym w niektórych miejscach on zanika.
Brawo. Odkryłeś albedo. Zdolność różnych materiałów do odbijania lub pochłaniania światła. Może trochę późno od XVIII wieku, ale lepiej późno niż wcale.
bakteriozol napisał:
- Baterie i akumulatory szybko się samorozładowują.
Jak się o nie dba, to jest to naturalne. Jak odkryjesz izolację o rezystancji nieskończonej, dostaniesz nobla, a baterie przestaną się rozładowywać.
A na razie musimy z tym żyć lub nauczyć się jak się prawidłowo przechowuje baterie i jak długo można to robić. Tak... można poznać tę tajemną wiedzę.
bakteriozol napisał:
- Dziwne wskazania kompasu.
No coż. Zapisz się do harcerstwa. Tam uczą posługiwać się kompasem i busolą.
A jak już się nauczysz jak działa kompas, jakie ma zalety, wady i co naprawdę pokazuje - wskazania przestaną być dziwne.
bakteriozol napisał:
- Patrząc na niektóre miejsca, widać jakby... nad rozgrzanym asfaltem rozmyty obraz.
Łał... Może to dla ciebie szok będzie, ale ... powietrze może załamywać światło.
Tak. Wiem. Szokujące. Ja miałem szczęście. Dowiedziałem się co to jest, jeszcze w przedszkolu. Ale nie każdy może mieć tyle szczęścia.
Spokojnie. Jak przeczytasz uważnie podręcznik do przyrody ze szkoły podstawowej, to się dowiesz jak to się nazywa. A jak poczytasz podręcznik z fizyki klasy szóstej, to może nawet zrozumiesz jak to działa.
bakteriozol napisał:
Wymieniając część zauważonych sytuacji, liczę na pomoc.
Pomocy to potrzebujesz od psychiatry. Masz duże problemy z przyswajaniem wiedzy i kojarzeniem faktów. To może być poważne zaburzenie neurotyczne. Psychiatra cię zdiagnozuje i ustali leki. Śmiało. Idź do lekarza rodzinnego, wystawi ci skierowanie do specjalisty.
bakteriozol napisał:
Efektem tych działań jest to, że człowiek staje się w sekundzie otumaniony, oddalając się z danego miejsca, wszystko wraca do normy... ;/
Spacer dotlenia mózg. Dotleniony mózg lepiej pracuje. Mniej siedź w miejscu, więcej spaceruj.
bakteriozol napisał:
Szukam pomocy w jaki sposób można takie same zjawiska niwelować i do jakich organizacji zgłaszać problem.
Organizacją, która ci pomoże jest NFZ.