najderka napisał: Na żywo pralka budzi pewne wątpliwości. Przede wszystkim mały otwór wsadowy prawie 3 cm mniejszy na średnicy niż większość pozostałych pralek.
Dla tego, że jest oparty na starym zespole piorącym pochodzącym konstrukcyjnie sprzed wielu lat. Do niedawna jeszcze miałem Siemensa na tym zespole i nie zdarzyło mi się, żebyb czegoć nie włożyć lub nie wyjąć. Ba, nawet paradoksalnie było to lepsze rozwiazanie od dużych drzwi, bo drobnica tak chętnie nie wylatywała, ale twój wybór, jeśli wolisz większy otwór to takie WANy też znajdziesz, ale na nowych zespołach piorących, tych zgrzewanych, pisałem o nich wcześniej
najderka napisał: No i włącznik już w panelu nie jako fizyczny przycisk. Niektóre pralki np LG mają te włączniki jako osobne przyciski (reszta sterowana dotykowo). Czy takie sterowanie nie powoduje częstych usterek sterownika?
Fizyczynych wyłączników już nie stosuje się od dawna, dziś moduły pracują w funkcji stand-by.
najderka napisał: jeśli tak to co mogłoby stanowić alternatywę dla BOSCH-a?
W zasadzie nie ma specjalnie alternatywy. Jest Miele, ale to już zupełnie inn liga finansowa i w zakupie i w serwisie.
Ewentualnie za stajnią Bosch / Siemens jest jeszcze AEG / Electrolux, ale tam już można spotkać wiecej przypadków różnych awarii. Później jako trzeciego można przyjąć Samsunga, ale tu z kolei sporo problemów z elektroniką, choć w wiekszości naprawialnych i często dosc wysoki koszt oryginalnych części. Później już się zaczyna równia pochyła i lecimy z jakością ostro w dół.
Sebastian_M26 napisał: najderka napisał: Przede wszystkim mały otwór wsadowy prawie 3 cm mniejszy na średnicy
I do tego mały bęben jak w pralkach 6 kg, te 8 kg to fikcja.
Bzdury wać Pan pleciesz, jak zwykle. W pralkach stajni BSH w zaleznosci od załadunku lądowały bęby o róznych średnicach, ale w tych samych zbiornikach.
Sebastian_M26 napisał: mrice napisał: Ogólnie serię WAN uznaje się za udaną, niezależnie od zespołu który jest weń.
Jakbyś miał kiedyś okazję, być na centrum dystrybucyjnym, to byś zobaczył ile tego 2-5 letniego zjeżdża na recykling.
Z czego przynajmniej 80% można by naprawić o ile właściciele mieli by pod kopułą mózg a nie siano. Jest od groma ludzi którzy nawet nie zastanawiają się nad możliwością naprawy, tylko jak oszołomy lecą po nowy sprzęt. Później się okazuje, że wystarczyło by wyjąć monetę blokującą pompę. Sporo takich urządzeń trafia później powtórnie na rynek do komisów które całkiem nieźle z tego żyją.
Sebastian_M26 napisał: Wybrać model w markecie, a potem kupić na
https://www.whirlpool.pl/pralk...-ffb-8258-bv-pl-859991637010/p
I dokupić gwarancję na 5 lat, no i spokój za 33 zł/m-c
W cenie niemal Boscha, tyle, że po dwóch latach ta pralka zaczyna się biodegradować, a korozja wyłazi w przeróznych miejscach. OCzywiście żadna gwarancja tego nie obejmie, bo się to wciśnie klientowi w papcie, a w ramach niespodzianki silnik z plastiku. Ot jakość budżetowa.
Ja wiem, ze uwielbiasz szajs wszelaki, byle miał garancję, ale widać, że nie masz zadnego doświadczenia w kwestii uzytkowania i serwisu urządzeń z lepszej półki, stąd te bzdury pleciesz... Skończ Wać, wstydu oszczędź.