Witam serdecznie
Wybite zabezpieczenie główne.
Diagnostyka:
1. Zwarte Mosfety jednego pola po lewej stronie-zdemontowałem
2. Nadpalona nóżka kondensatora 0,68µF/630V - na mierniku pojemności jawi się jako dobry
3. Spalony bezpiecznik L2 - wymieniony
4. Prawa strona 2 pola na L1 działają
5. Pomiar napięć:
- na LM2595 n.2-5V (zasilanie obwodów niskoprądowych m. innymi LF 33); n.1-5V (impuls na panel sterujący) - na LF33 (stabilizator nap.) -3,3V
Próba uruchomienia:
- nie zamontowałem Mosfetów - chciałbym zobaczyć najpierw sygnały sterujące bramkami
- na panelu sterującym pojawiają się symbole błędów pokazane na kolejnych zdjęciach.
Ponieważ jest to moja pierwsza naprawa płyty indukcyjnej, a tak w ogóle jestem amatorem, mam pytanie czy w takim układzie jest możliwe uruchomienie?
Jeszcze jedna kwestia to dziwny sygnał sterujący na bramce Mosfetów chyba, że źle mierzę co pokazuję na jednym zdjęciu.
Wybite zabezpieczenie główne.
Diagnostyka:
1. Zwarte Mosfety jednego pola po lewej stronie-zdemontowałem
2. Nadpalona nóżka kondensatora 0,68µF/630V - na mierniku pojemności jawi się jako dobry
3. Spalony bezpiecznik L2 - wymieniony
4. Prawa strona 2 pola na L1 działają
5. Pomiar napięć:
- na LM2595 n.2-5V (zasilanie obwodów niskoprądowych m. innymi LF 33); n.1-5V (impuls na panel sterujący) - na LF33 (stabilizator nap.) -3,3V
Próba uruchomienia:
- nie zamontowałem Mosfetów - chciałbym zobaczyć najpierw sygnały sterujące bramkami
- na panelu sterującym pojawiają się symbole błędów pokazane na kolejnych zdjęciach.
Ponieważ jest to moja pierwsza naprawa płyty indukcyjnej, a tak w ogóle jestem amatorem, mam pytanie czy w takim układzie jest możliwe uruchomienie?
Jeszcze jedna kwestia to dziwny sygnał sterujący na bramce Mosfetów chyba, że źle mierzę co pokazuję na jednym zdjęciu.