logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zacząć lutowanie? Wybór zestawu dla początkującego

gustavokrypto 14 Kwi 2024 20:53 483 19
  • #1 21045432
    gustavokrypto
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Witam
    Chciałbym rozpocząć swoją przygodę z lutowaniem, na początek nic poważnego (tak mi się wydaje) przylutowanie jakiegoś urwanego kabelka do płytki krzemowej w jakimś sprzęcie czy inne drobne „naprawy” małej elektroniki.

    Nie posiadam praktycznie żadnej wiedzy z dziedziny elektroniki, zatem chciałbym się zacząć uczyć od podstaw drobnych rzeczy i z czasem próbować czegoś poważniejszego.

    Szukam pomocy w doborze jakiegoś „zestawu” do rozpoczęcie treningu, dlatego chciałbym zapytać specjalistów jak dobrze się za to zabrać.

    Wyszukałem takie zestawy do rozpoczęcia pracy:

    1. Forbot:
    https://botland.com.pl/zestawy-i-kursy-forbot...utowania-stacja-lutownicza-5904422372392.html

    2. Techrebal:
    https://techrebal.pl/pl/p/Stacja-lutownicza-706-zestaw-22-akcesoriow-do-lutowania/3167

    I zastanawiam się czy to dobry wybór, czy to wszystko jest mi potrzebne a może coś zupełnie innego?, czytam sporo na temat ale tu sucha wiedza i chciałbym przejść do działania, dlatego trafiłem tutaj 🤗
    Bardzo proszę o podpowiedź znawców tematu jak mam się za to zabrać, żeby się nie zrazić lub nie użerać i czy w ogóle jest sens dla człowieka, który jest zielony w temacie.


    Z góry dziękuję za rzeczowe odpowiedzi.
  • #2 21045446
    LEDówki
    Poziom 43  
    Posty: 9393
    Pomógł: 1310
    Ocena: 2543
    Do drobnej elektroniki, czy 99% elementów, lutownica kolbowa o mocy 25W będzie aż za mocna. Objawi się to odparzaniem ścieżek. Lutownica o mocy 6 W będzie miała niższą temperaturę i da Ci więcej czasu na grzanie nóżki i pola lutowniczego.
    Ja stosuję metodę taką - grzeję najpierw nóżkę, chwilę później pole lutownicze i dotykam tinolem do grota. Rozgrzana cyna spływa po grocie i nóżce na pole lutownicze. Czasem zaczynam od pola lutowniczego.
    W szkole uczono mnie starej metody, czyli rozpuść cynę na grocie, dosuń grot do nogi i pola, cyna rozpłynie się po nich. Trudniejsze to, nie można precyzyjnie dozować cyny i łatwiej o zimne luty, bo nie ma czasu na rozgrzanie nogi i pola lutowniczego.
    Zaczynałem od lutownicy 160W owiniętej spłaszczoną rurką miedzianą i dało się tym lutować choć parzyło w rękę. Lutowałem też lutownicą Weller o mocy 50W z grotem z termostatem i lutuje się tym o wiele lepiej niż kolbą bez stabilizacji temperatury. Lutowałem też stacją lutowniczą, ale przy braku doświadczenia z ustawianiem temperatury trudno uzyskać dobre efekty. Kolega ustawiał temperaturę za wysoką wg mnie, ale jakoś tam lutował. Ważne, że przy mniejszych elementach można obniżyć temperaturę, przy większych zwiększyć i jest stabilizacja temperatury grota. Kolba Weller najlepiej mi pasowała, ale do amatorskiego lutowania wystarczają mi tanie kolby o mocach 6W, 25W i 40W. Napięcie zasilania kolb najlepiej 24 V, bo będzie bezpiecznie. Kolby lutownicze na 230V muszą być przyłączone do gniazd ze stykiem ochronnym, żeby Cię 230 V nie popieściło.
    Do nauki lutowania można sobie kupować zestawy do samodzielnego montażu. Płytki są cynowane, więc łatwiej je lutować niż płytki niecynowane i brudne. Cynowania ścieżek nie polecam jako nauki, bo to trudne przy prostym sprzęcie.
    Do dziwnych układów typu BGA potrzebny jest inny sprzęt i ponowna nauka lutowania. Kiedyś i amatorzy będą tak lutować wszystko.
    Przewody cynujesz podgrzewając przewód lutownicą, dosuwasz cynę, która rozpływa się po przewodzie i trochę wpływa pod izolację. Nie grzej zbyt długo, bo izolacja rozpuści się.
  • Pomocny post
    #3 21045534
    rb401
    Poziom 39  
    Posty: 3001
    Pomógł: 750
    Ocena: 982
    gustavokrypto napisał:



    Z Twoich propozycji to osobiście wybrałbym drugą. W pierwszej opcji cenę zestawu znacznie podbijają elementy "treningowe", które i tak możesz dokupić np. na Aliexpress za sporo mniejsze pieniądze.
    Za to w zestawie z Techrebal nie dość że tańszym, masz więcej pożytecznych narzędzi a przede wszystkim zyskujesz hotair. A hotair przydaje się w bardzo wielu zastosowaniach, niekoniecznie związanych z lutowaniem. Przykładowo obkurczanie koszulek termokurczliwych, jakieś obrabianie plastiku (gięcie, spawanie), podgrzewanie kleju, podgrzewanie nalepek przy ich odklejaniu i mnóstwo innych prac gdzie coś trzeba przygrzać ale nie spalić.
    Do tego zestawu trzeba dokupić cynę, topnik, jakieś obcinaczki. Coś też będzie potrzebne do odizolowywania przewodów skoro rzucasz się na kabelki.
    Co do wskazówek praktycznych dotyczących lutowania to temat jest szeroki, dobrze więc oprzeć się na jakimś dobrym kursie (np. na Forbocie). I przede wszystkim myśleć. Nie wszystkie "szkoleniowe" materiały np. na YT są godne wzorowania się na nich, bo zawierają błędy nieraz rażące.
  • #4 21045615
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4537
    Pomógł: 389
    Ocena: 1998
    gustavokrypto napisał:

    Ten zestaw wygląda całkiem sensownie, choć za połowę tej ceny mógłbyś dostać mniej więcej to samo.
    No ale tutaj masz wszystko na gotowo więc jeśli fundusze są akceptowalne to bierz ten zestaw.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #5 21045880
    IrekKo
    Poziom 32  
    Posty: 1767
    Pomógł: 161
    Ocena: 39
    Na start zestawy ze stacjami lutowniczymi ?? Trochę przesada, weź kolego poszukaj sobie jakąś kolbę o mocy 40-60W z regulacją temperatury, do tego szpulkę cyny 1mm i pojemnik z kalafonią, za całość zapłacisz ok. 80-100zł. Moim zdaniem jest to optymalny zestaw na start. A jak ci się spodoba i będziesz chciał lutować poważniejsze rzeczy, to wtedy można się zastanowić nad jakąś stacją lutowniczą.
  • Pomocny post
    #7 21045939
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6412
    Pomógł: 492
    Ocena: 1043
    Nauka lutowania polega głównie na praktycznym zdobywaniu tej umiejętności przy stosunkowo niewielkim udziale teorii. Podstawowa teoria lutowania polega na podgrzaniu do temperatury 200 - 250 st.C obydwu, łączonych lutem, elementów. Pomiar temperatury w amatorskich warunkach i tak pewnie nie będzie możliwy, więc trzeba to oceniać "na oko". Przy zbyt niskiej temperaturze cyna jest nieplastyczna a przy zbyt wysokiej utlenia się powierzchniowo i odparzają się ścieżki obwodów drukowanych. Poza tym duże znaczenie ma stosowanie tzw. topnika, który oczyszcza powierzchnie łączone i powoduje przyleganie roztopionej cyny do łączonych elementów. Dobrze jest wstępnie "pobielić" łączone elementy. Polega to na podgrzaniu najpierw jednego a później drugiego i naniesieniu cienkiej powłoki cyny na oba łączone elementy oczywiście z udziałem topnika. Potem składamy je razem i podajemy kroplę roztopionej cyny dopasowaną do potrzeb pewnego i estetycznego ich połączenia, podgrzewając je wystarczająco długo ale bez przesady aby nie uszkodzić elementów.
    Wpisując w "szukajkę" frazę "nauka lutowania" otrzymasz wiele tematów na ten temat.
    Dla treningu można zastosować taką metodę:
    Fragment forum dyskusyjnego o nauce lutowania.
  • #8 21045943
    cirrostrato
    Poziom 38  
    Posty: 4847
    Pomógł: 283
    Ocena: 941
    acctr napisał:
    Wtedy zapłaci dwa razy i będzie miał zbędną kolbę.
    Na początek zwykła lutownica 30-40W/230V za max 25zł, ja taką lutowałem przez lata (tylko lata temu tyle kosztowała sama grzałka), niech ,,początkujący'' zacznie nie od stacji lutowniczej. Ale co ja tam wiem, stary dino.......
  • #9 21045973
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4537
    Pomógł: 389
    Ocena: 1998
    Dzisiaj wszystko wygląda nieco inaczej niż kiedyś - w cenie szpuli spoiwa dostępny jest całkiem porządna stacja lutownicza z regulacją temp.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • Pomocny post
    #10 21045983
    cirrostrato
    Poziom 38  
    Posty: 4847
    Pomógł: 283
    Ocena: 941
    Odejdźmy od kwestii cen, autor tematu chce polutować kabelek lub coś innego, po co mu na starcie stacja lutownicza za (kto bogatemu zabroni ale) kilka stów, kupi zwykłą lutownicę (polecam sklep AVT, często tak się zaopatruję a do tego prawie za płotem) i też będzie zdziwiony, że nie wszystko da się polutować ale dojdzie do takich wniosków za max 25zł.
  • #12 21046019
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4537
    Pomógł: 389
    Ocena: 1998
    Preskaler napisał:
    Jeśli jednak chce się nauczyć lutowania to lepiej kupić lutownicę za parę złotych

    Taką za 100zł już się nie nauczy?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #14 21046094
    cirrostrato
    Poziom 38  
    Posty: 4847
    Pomógł: 283
    Ocena: 941
    Na bazarze Wolumen (Warszawa) czasem sprzedają cuda wianki, rok temu lutownice 230V/20W (fakt, bez wtyczki sieciowej) leżało setki po 5zł/sztuka, kupiłem kilka dla zabawy z wnukiem, chłopak załapał ,,czym się je sieje'' i lutuje jak zawodowiec pierwsze PCB. Podrośnie (teraz 7 lat ale pomysłów tysiące a manualnie super sprawny) to pokażę mu ja się mota trafa na nawijarkach NP-02 zakupionych z likwidowanych warsztatów szkolnych TKasprzaka, dwie nawijarki/100zł sztuka to też był niedrogi strzał, na nich ś.p. ,,psor'' Szczepański uczył mnie motania traf w 1967 roku.
  • Pomocny post
    #15 21046133
    rb401
    Poziom 39  
    Posty: 3001
    Pomógł: 750
    Ocena: 982
    Preskaler napisał:
    Jeśli jednak chce się nauczyć lutowania to lepiej kupić lutownicę za parę złotych i fundusze przeznaczyć na coś innego.


    Nie za bardzo podzielam Twoje zdanie. Dla kogoś zupełnie początkującego, nie mającego jakiegoś fachowego wsparcia koło siebie, lutownica powinna spełniać podstawowe wymogi, w tym regulację i stabilizację temperatury, odpowiednie pokrycie grotu itd. . A idąc za Twoją sugestią, kolega pójdzie do Lidla czy innej Biedronki i weźmie totalne barachło jak tu niedawno na elektrodzie omawiane g. , czy coś podobnego:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4042152.html

    I na tym zakończy się jego kariera lutowacza, bo tego typu dziadowski sprzęt, którego koledzy już wprawieni w lutowanie nie chcą dotknąć nawet długim kijem, go skutecznie zniechęci.
    Jeśli kolega autor jest w stanie zaakceptować cenę i gabaryty tych stacji, to ok. Jeśli by trzeba koniecznie zbić cenę, to da się, ale musi być to sprzęt funkcjonalnie poprawny.

    Dlatego tu pojawiające się z Twojej strony i innych kolegów sugestie by ktoś o zerowej wiedzy i doświadczeniu zaczynał karierę od byle jakiej najtańszej lutownicy, uważam za błędne i wręcz szkodliwe.
  • #16 21046139
    IrekKo
    Poziom 32  
    Posty: 1767
    Pomógł: 161
    Ocena: 39
    Dawniej w PRL-u ilu elektroników miało lutownicę z regulacją temperatury o stabilizacji nie wspomnę, może z 10% i jakoś dawali radę. Tu nie chodzi o to jak drogą lutownicę ma kupić, a o to czy to w ogóle go zainteresuje, bo jeżeli nie to po co ma wydawać kilkaset złotych.
    A zresztą autor dostał informację co może kupić , wybór należy do autora tego wątku.
  • #17 21046146
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4537
    Pomógł: 389
    Ocena: 1998
    IrekKo napisał:
    Dawniej w PRL-u ilu elektroników miało lutownicę z regulacją temperatury

    Kiedyś tak zaczynano przygodę z elektroniką bo taki był ustrój i deficyt w sklepach. Dzisiaj za niewielkie pieniądze jest porządny sprzęt, nomen omen z komunistycznych Chin.
    Po co więc zaczynać tak jak kiedyś jeśli można zacząć od dobrego sprzętu?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #18 21046151
    cirrostrato
    Poziom 38  
    Posty: 4847
    Pomógł: 283
    Ocena: 941
    Podobny temat to oscyloskop analogowy czy cyfrowy na starcie, młode wilki oczywiście cyfrowy bo ,,on sam mierzy'' a ja polecam analogowy i wniknąć w temat co i jak on mierzy. Kwestia ceny analog/cyfra to zupełnie inna bajka.
  • #19 21065849
    gustavokrypto
    Poziom 2  
    Posty: 2

    Właśnie chodzi o to, że w Internecie jest pełno porad i kursów i innych rzeczy, no i każdy ma swoją „wizję” rozpoczęcia tej przygody i już się trochę pogubiłem.

    Wiadomo, że jak nie muszę to nie chciałbym wydać kilku stówek na start, lecz z drugiej strony chciałbym sprzęt, który nie będzie wkurzał swoim działaniem, przez co zniechęcał do pracy, jak gdzieś wyczytałem, że te „słabsze” lutownice bardzo długo się nagrzewają, czy też mają problem ze stabilną temperaturą, przez co lutowanie podobno się nie udaje początkującym.

    Zamysł mój był taki, że jeżeli kupiłbym stację lutowniczą, to jestem w stanie bardziej kontrolować czas i temperaturę pracy, przez co (moim zdaniem) szybciej to ogarnę, ale jak wspomniałem, nie jestem fachowcem i tak mi się wydaje, dlatego przyszedłem tutaj, żeby dopytać, bo sklepy sprzedające sprzęt mają piękne opisy, ale oni chcą nas namówić do kupna właśnie ich sprzętu. Często też namawiają na różne „dodatki”, jakieś maty silikonowe do pracy czy inne gadżety wspomagające. Chciałem Was zapytać, czy to wszystko naprawdę jest potrzebne. Nie jestem elektronikiem, więc wydaje mi się, że raczej jakichś poważnych rzeczy nie będę robić (przynajmniej na początku). Chciałbym robić drobne prace naprawcze. Dlatego pomyślałem, że chciałbym stację, do tego trzecią rękę, topnik, cynę i odsysacz. Czy to jest wystarczające, żeby np. zmienić port USB w telefonie czy przylutować jakiś urwany kabelek? Jeżeli tak, to może polecilibyście jakąś konkretną firmę/producenta, sklep, a może nawet jakiś konkretny zestaw?
  • #20 21065918
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22556
    Pomógł: 4165
    Ocena: 6036
    @gustavokrypto Stacja lutownicza, czy inna lutownica ze stabilizacją temperatury bardzo ułatwia, są takie co mają termostat w rączce. Lutownice bez stabilizacji, albo z regulacją mocy, to opcja bardzo tania, nie warta zainteresowania.

    Lutownice ze stabilizacją temperatury dzielą się na dwie grupy, stare rozwiązania gdzie grot jest oddzielnym elementem od czujnika temperatury i grzałki, oraz nowsze gdzie grot grzałka i czujnik są zintegrowane. Lepiej wybrać z tej drugiej grupy bo szybko się nagrzewają, lepiej stabilizują temperaturę podczas lutowania i można łatwo szybko zmieniać groty podczas pracy.
    Tanie są chińskie stacje na groty T12, najlepszy stosunek jakości do ceny.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono temat rozpoczęcia nauki lutowania, zwracając uwagę na wybór odpowiedniego sprzętu dla początkujących. Użytkownicy sugerują, że dla drobnych napraw wystarczająca będzie lutownica kolbowa o mocy 30-60W z regulacją temperatury, co pozwoli uniknąć problemów z odparzaniem ścieżek. Wskazano na dwa zestawy: Forbot i Techrebal, z rekomendacją drugiego, który oferuje więcej narzędzi i hotair, co zwiększa jego wszechstronność. Podkreślono znaczenie stabilizacji temperatury oraz użycia topnika i cyny. Użytkownicy podzielili się doświadczeniami, sugerując, że dobry sprzęt ułatwia naukę i zapobiega frustracji związanej z lutowaniem.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA