Cześć. Mam awarię zasilania w starym laptopie Toshiba Satelite. Nie reaguje na włącznik, nie ładuje baterii (nie świeci dioda ładowania). Wcześniej komputer nie chciał się obudzić po uśpieniu, nie reagował na hard reset (długie przytrzymanie przycisku power), ekran był wygaszony i działał tylko wentylator więc byłem zmuszony w końcu brutalnie wyciagnąć mu baterię. Pytanie czy przez wyjęcie baterii podczas pracy mogło się coś spalić na płycie głównej?
Ładowarka jest sprawna (próbowałem też na innej), zasilanie na płycie w miejscu wlutowania gniazda zasilania jest, na przycisku power też jest napięcie na jednej z nóżek (ale nie wiem na ilu powinno jeszcze być).
Znalazłem też na płycie dwa wlutowane bezpieczniki, jeden 7A (chyba dla zasilania z sieci) a drugi 2A (myślę, że dla zasilania z baterii) i przewodzą prąd także raczej są OK.
Gdzie mogę jeszcze szukać przyczyny? Mimo wszystko podejrzewam, że problem jest jakiś błachy.
Ładowarka jest sprawna (próbowałem też na innej), zasilanie na płycie w miejscu wlutowania gniazda zasilania jest, na przycisku power też jest napięcie na jednej z nóżek (ale nie wiem na ilu powinno jeszcze być).
Znalazłem też na płycie dwa wlutowane bezpieczniki, jeden 7A (chyba dla zasilania z sieci) a drugi 2A (myślę, że dla zasilania z baterii) i przewodzą prąd także raczej są OK.
Gdzie mogę jeszcze szukać przyczyny? Mimo wszystko podejrzewam, że problem jest jakiś błachy.