Witam forumowiczów, walczę z pilarką łańcuchową, która nie chce odpalić. Podejrzewam gaźnik. Rozebrałem ją wyjąłem gaźnik wymyłem w izopropanolu z wierzchu, ale także odkręciłem dekielek od membrany delikatnie przemyłem. Było troszkę zabrudzeń. Całość złożyłem lecz dalej nie odpala, a jak odpali pochodzi 5 sek i gaśnie. Kupiłem nową świece zmieniłem bez poprawy. Kupiłem kluczyk do gaźnika ustawiłem na stan początkowy 1,5 obrotu w lewo na L i H ale dalej to samo. Przyznam się ,że poregulowałem też składem mieszanki śruba na płaski wkrętak.Nic nie przynosi skutku.
Zastanawia mnie to iż pompka Paliwa przy pompowaniu kciukiem nie zapełnia się cała i dość ciężko się nią wtłacza paliwo, a przy powrocie nie napełnia się cała tylko poniżej połowy.
Może ktoś poratuje ,bo już mam dosyć tego szarpania
a do tego robota stoi. Dodam jeszcze ,że rok temu udało mi się ją odpalić i trochę popracować ,w tym sezonie już całkowicie zastrajkowała
Pozdrawiam
Michał.
Zastanawia mnie to iż pompka Paliwa przy pompowaniu kciukiem nie zapełnia się cała i dość ciężko się nią wtłacza paliwo, a przy powrocie nie napełnia się cała tylko poniżej połowy.
Może ktoś poratuje ,bo już mam dosyć tego szarpania
Pozdrawiam
Michał.