Ponownie problem z Kyocera ECOSYS M5521cdw.
Kupiłem używaną z zamiennymi tonerami. Wyczyściłem co się dało i założyłem oryginalne tonery (ze sklepu EVERPRINT). Od pewnego czasu są jaja, o czym już pisałem. Najpierw (nieświadomie) odkurzyłem całkiem proszek DV z bębna M. Kupiłem drugą na części, zsypałem z jednej i wsypałem do drugiej proszek DV, było ok. Po miesiącu, w tej "dobrej" najpierw zwariował czujnik M. Pokazywał stan 0 nowego tonera i pompowało cały czas więc wymieniłem zespół dewelopera i było ok. Po miesiącu zgłupiał Y, wymieniłem zespół DV i było ok. Teraz znowu zgłupiał czujnik M. Tonery mają stan ok. 60% (te na 1200 stron). Mam kilkadziesiąt lat doświadczenia w elektronice ale żadnego w drukarkach laserowych i wysiadam.
Obczytałem lupą forum i przyczyną może być wymieszana zawartość oryginalnego tonera z zamiennikiem z wcześniej i czujniki nie rozpoznają proporcji. Podobno pada wtedy zespół DV.
Pytania do kolegów z doświadczeniem:
1. Co oznacza, że pada wtedy DV?
2. Czy ilość proszku DV jest ściśle określona dla danego koloru czy ma być po prostu zasypany nim wałek?
3. Czy po oddzieleniu magnesem proszku z bębna DV i wyssaniu resztek starego tonera a następnie zasypanie proszkiem bębna da jakiś pozytywny efekt?
4. Czy jest sens walczyć z tym zafajdanym zamiennikami urządzeniem, czy lepiej kupić nową i eksploatować prawidłowo?
5. Czy ma ktoś może polski soft do niej? Może wgranie na nowo coś da.
Wiem, że truję ale jest mi pilnie potrzebna jakaś drukarka kolor i dlatego proszę o pomoc.
Z góry dziękuję.
Kupiłem używaną z zamiennymi tonerami. Wyczyściłem co się dało i założyłem oryginalne tonery (ze sklepu EVERPRINT). Od pewnego czasu są jaja, o czym już pisałem. Najpierw (nieświadomie) odkurzyłem całkiem proszek DV z bębna M. Kupiłem drugą na części, zsypałem z jednej i wsypałem do drugiej proszek DV, było ok. Po miesiącu, w tej "dobrej" najpierw zwariował czujnik M. Pokazywał stan 0 nowego tonera i pompowało cały czas więc wymieniłem zespół dewelopera i było ok. Po miesiącu zgłupiał Y, wymieniłem zespół DV i było ok. Teraz znowu zgłupiał czujnik M. Tonery mają stan ok. 60% (te na 1200 stron). Mam kilkadziesiąt lat doświadczenia w elektronice ale żadnego w drukarkach laserowych i wysiadam.
Obczytałem lupą forum i przyczyną może być wymieszana zawartość oryginalnego tonera z zamiennikiem z wcześniej i czujniki nie rozpoznają proporcji. Podobno pada wtedy zespół DV.
Pytania do kolegów z doświadczeniem:
1. Co oznacza, że pada wtedy DV?
2. Czy ilość proszku DV jest ściśle określona dla danego koloru czy ma być po prostu zasypany nim wałek?
3. Czy po oddzieleniu magnesem proszku z bębna DV i wyssaniu resztek starego tonera a następnie zasypanie proszkiem bębna da jakiś pozytywny efekt?
4. Czy jest sens walczyć z tym zafajdanym zamiennikami urządzeniem, czy lepiej kupić nową i eksploatować prawidłowo?
5. Czy ma ktoś może polski soft do niej? Może wgranie na nowo coś da.
Wiem, że truję ale jest mi pilnie potrzebna jakaś drukarka kolor i dlatego proszę o pomoc.
Z góry dziękuję.